klich5.png

Sprostowanie senatora Bogdana Klicha zamieszczone w tygodniku "Polityka", w związku z opublikowaniem w nr. 15 z dnia 08.04.2015 roku tekstu autorstwa redaktora Roberta Krasowskiego „Państwo we mgle”.

Redaktor Krasowski pisze m.in. „W Smoleńsku zginął szef sztabu generalnego, szef lotnictwa, szef marynarki , szef sił lądowych.” W tej frazie pobrzmienia wielokrotnie stawiana teza, iż to z polecenia MON wszystkie te osoby znalazły się na pokładzie jednego samolotu. Trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie, kto zapraszał gości i kto podejmował decyzję o tym, jakimi środkami  transportu uczestnicy delegacji udadzą się do Smoleńska. Jak wiemy, część delegacji pojechała pociągiem, pozostali uczestnicy samolotami – Tupolewem i Jakiem. Warto więc przypomnieć, że decyzja o umieszczeniu Prezydenta RP i jego Małżonki oraz głównych Dowódców Sił Zbrojnych RP została podjęta w Kancelarii Prezydenta RP. Przyznał to minister Jacek Sasin w programie „Kropka na i”. Pismo w tej sprawie 36 pułk specjalny otrzymał bezpośrednio z Kancelarii Prezydenta, na dzień przed wylotem tj. 9 kwietnia w godzinach popołudniowych. Warto też przytoczyć komunikat  wydany przez Prokuraturę Okręgową Warszawa – Praga 30 czerwca 2012r. W komunikacie zostało jednoznacznie napisane: ”Zgromadzony w ramach niniejszego postępowania, materiał dowodowy wskazuje jednoznacznie, iż w organizacji i przygotowaniu obydwu wizyt nie brali udziału, w żadnym zakresie, cywilni funkcjonariusze Ministerstwa Obrony Narodowej, włącznie z szefem tego resortu Ministrem Bogdanem Klichem. Działania te pozostawały poza zakresem ich uprawnień i obowiązków.”

Redaktor Krasowski pisze o braku procedur związanych z podróżami najważniejszych osób w państwie. Moją decyzją  (184/MON) z 19 czerwca 2009r. wprowadzono do użytku  w lotnictwie Sił Zbrojnych RP Instrukcję organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD. Wskazano tam zasady organizacji i zabezpieczenia lotów najważniejszych osób w państwie oraz określono zasady współdziałania organów wojskowych i kancelarii władz państwowych. Instrukcja ta m.in. porządkowała i jasno określała obowiązki wszystkich, którzy byli zaangażowani w organizację  i realizację przelotów najważniejszych osób w państwie. Nie tylko systematyzowała wcześniej obowiązuje regulacje, ale też podnosiła wymagania wobec wszystkich odpowiedzialnych za przeloty VIP.

Redaktor Krasowski pisze, że zablokowałem zakup  nowych samolotów dla VIP.  Trzeba zapytać,  jaki związek ma katastrofa smoleńska z brakiem nowych samolotów dla VIP?  Warto przypomnieć, że  Tu-154 M o numerze 101 został poddany kompleksowemu remontowi modernizacyjnemu w 2009 roku i spełniał wszelkie wymogi bezpieczeństwa. Remont ten przebiegał pod nadzorem m.in. Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W toku badań prowadzonych po katastrofie, nikt nie zakwestionował stanu technicznego Tu -154 M, którym podróżowała delegacja.

 W czasie kryzysu finansowego trudno było dokonywać zakupu nowych samolotów dla VIP. Dlatego w MON trwały prace nad tymczasowym pozyskaniem samolotów cywilnych dla przewozu najważniejszych osób w państwie. Po uzyskaniu aprobaty Rady Ministrów, która 2 lutego 2010 roku przyjęła do wiadomości sposób zapewnienia transportu specjalnego i zobowiązała MON do zawarcia umowy  z narodowym przewoźnikiem, czyli PLL LOT, zostały ostatecznie  doprecyzowane zasady czarteru dwóch samolotów od LOT-u. To rozwiązanie funkcjonuje do dziś.

 Redaktor Krasowski zestawia ze sobą dwie katastrofy lotnicze: w Mirosławcu i pod Smoleńskiem.

Urząd Ministra Obrony Narodowej objąłem 16 listopada 2007 roku. Katastrofa w Mirosławcu wydarzyła się 23 stycznia 2008 roku, po dwóch miesiącach urzędowania. W wyniku ustaleń związanych z przyczynami katastrofy w Mirosławcu zostały przygotowane zalecenia profilaktyczne – czyli m.in. procedury zapobiegawcze. 7 kwietnia  2008 r. Szef Sztabu Generalnego WP  zatwierdził  „Harmonogram realizacji zadań wykonywanych przez jednostki wojskowe Sił Powietrznych po katastrofie samolotu CASA C-295M zaistniałej w dniu 23.01.2008r”. Dokument zawierał 62 zadania, wraz  ze wskazaniem osób odpowiedzialnych za nadzór i realizacje, wskazywał wykonawców i współwykonawców oraz terminy realizacji. Poszczególne zadania przyjęte  do realizacji, sygnowali swoimi podpisami  m. in. Szef Bezpieczeństwa Lotów, Zastępca Szefa Wojsk Lotniczych SP, Szef Szefostwa Służby Ruchu Lotniczego SZ RP, Szef Zarządu Zasobów Osobowych Dowództwa Sił Powietrznych, Szef Zarządu Dowodzenia i Łączności, Zastępca Szefa Zarządu Planowania Rozwoju SP, Szef Zarządu Planowania Logistycznego Dowództwa SP.  Pod dokumentem podpisał się Dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik. Do Harmonogramu sporządzony został Aneks, który zawierał 5 dodatkowych zadań.  24 kwietnia 2009r. otrzymałem  Meldunek w sprawie Harmonogramu realizacji zadań wykonywanych przez jednostki wojskowe Sił Powietrznych po katastrofie samolotu CASA C-295M zaistniałej w dniu 23.01.2008r. Dowódca Sił Powietrznych gen. broni  Andrzej Błasik zameldował pisemnie, że” stopień realizacji zadań z harmonogramu, pozwala stwierdzić, że Siły Powietrzne w zakresie swoich kompetencji wykonały wszystkie zadania ujęte w Harmonogramie”.  19 kwietnia 2010 r. p.o. Dowódcy Sił Powietrznych zameldował, że” po ponownej analizie potwierdza, że Siły Powietrzne wykonały wszystkie zadania ujęte w Harmonogramie”. Tego samego dnia (19.04.2010 r.)  p.o. Szefa Sztabu Generalnego napisał, że „stwierdza wykonanie przez Siły Powietrzne wszystkich zadań ujętych w Harmonogramie”.

Oprócz pisemnych potwierdzeń, podczas  szeregu spotkań otrzymywałem  od osób odpowiedzialnych za wdrażanie tego programu również ustne zapewnienia o wykonaniu zaleceń. Ostatnie ustne zapewnienie uzyskałem od gen. Andrzeja Błasika tuż przed Wielkanocą 2010 roku.

Redaktor Krasowski zarzuca, że  znając złą  sytuację kadrową w 36 pułku nie robiłem nic, by ją poprawić. Pragnę z całą mocą podkreślić, że każda informacja, która była mi przekazywana przez dowódców wywoływała szybką reakcję z mojej strony. Już w lutym 2008 roku wydałem rozporządzenie podwyższające dodatki do uposażenia personelu lotniczego m.in. w 36 spec pułku. Kolejne działania podjąłem w lipcu 2008 roku, gdy na mocy mojego rozporządzenia utworzono 20  nowych stanowisk w tej jednostce i podwyższono grupy uposażenia. Kolejne takie decyzje podjąłem w maju 2009 roku. Celem tych wszystkich działań była poprawa sytuacji kadrowej i wzmocnienie motywacji finansowej pilotów w 36 spec pułku.

Jeśli chodzi o wyszkolenie żołnierzy, to w każdej jednostce wojskowej - w myśl zasady „dowodzisz – szkolisz – odpowiadasz” -  za szkolenie odpowiada jej dowódca.  Oznacza to, że za wyszkolenie pilotów odpowiadał dowódca 36 pułku a za nadzór nad procesem szkoleniowym Dowódca Sił Powietrznych.  Jako Minister Obrony Narodowej, wspólnie z  Szefem Sztabu Generalnego gen. Franciszkiem  Gągorem ( przełożonym Dowódcy Sił Powietrznych) oraz Wiceministrem Obrony Czesławem  Piątasem podjąłem się naprawy dyscypliny w wojsku. Chodziło o przestrzeganie przez żołnierzy regulaminów, instrukcji i programów szkoleniowych.

Pierwsze decyzje mające poprawić dyscyplinę w wojsku podjąłem w 2008 roku tuż po katastrofie CASY. Zobowiązałem wtedy dowódców m.in. do „ bezwzględnego przestrzegania obowiązujących procedur szkoleniowych”  oraz „ dokonywania każdorazowo rozliczeń osób winnych nieprzestrzegania standardów i procedur”. Mówiły o tym media, które tę kampanię nazwały nawet  „przykręcaniem śruby w wojsku”.  Działania te zostały niebawem usystematyzowane, przyjmując postać „ Programu naprawczego dyscypliny w Siłach Zbrojnych na lata 2008 – 2009”, a później kolejnego programu na dwa następne lata.  W MON  przygotowano też  nową ustawę o dyscyplinie wojskowej.  Parlament uchwalił ją w 2009 roku. Chodziło o utrwalenie przekonania, że nie ma jakiejkolwiek tolerancji dla nieprzestrzegania dyscypliny w wojsku. Dbałem także o to,  by ci, którzy twardo trzymali się zasad i regulaminów, byli wzorcami do naśladowania dla innych żołnierzy. Dlatego też zdecydowałem o odznaczeniu kpt. Grzegorza Pietruczuka srebrnym medalem „Za zasługi dla obronności kraju” po tzw. incydencie gruzińskim.

Czas pracy w MON – to był przede wszystkim czas poświęcony wprowadzaniu zasadniczych, strukturalnych zmian w Wojsku Polskim, opinii publicznej kojarzący się z procesem pełnego uzawodowienia armii i zawieszeniem poboru.  Niemniej prace nad porządkowaniem sytuacji w wojsku, wprowadzanie nowych rozwiązań prawnych takich jak  instrukcja HEAD,  wzmacnianie dyscypliny wojskowej były ważną częścią procesu zmian wewnątrz wojska .  Jeżeli zalecenia, przepisy prawa oraz zasady dyscypliny nie były stosowane, to były łamane przez konkretne osoby. Ale ostateczna ocena tych działań  nie należy do mnie, tylko  do niezależnych organów wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: Biuro Senatora Bogdana Klicha


bg Image