kierwinski1.png

Powinniśmy być bardzo ostrożni z wpuszczaniem Nocnych Wilków na teren Polski, bo jest to doskonałe źródło dla różnego rodzaju prowokacji – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info Marcin Kierwiński, szef gabinetu politycznego premier Ewy Kopacz.

Nocne Wilki to rosyjski klub motocyklowy. Jego członkowie, którzy są ulubieńcami Władimira Putina i piewcami jego polityki, pod koniec kwietnia chcą pojechać do Berlina przez Polskę, aby uczcić rocznicę zakończenia II wojny światowej.

„Nie wiemy konkretnie, co to za osoby”

Marcin Kierwiński zapytany, czy państwo polskie ma możliwości zatrzymania Nocnych Wilków na granicy i czy z tego skorzysta, powiedział, że „na pewno należy to bardzo poważnie rozważyć”.

– Należy przede wszystkim sprawdzić, czy ta grupa motocyklistów ma już wizy Schengen, bo tego nie wiemy. Wiemy, że nie występowali o wjazd na teren Polski – powiedział gość TVP Info.

„O decyzję należy pytać ministrów”

Podkreślił też, że nie wiadomo dokładnie, kto wchodzi w skład grupy. – Wiemy, jakie mają zapatrywania polityczne, natomiast nie wiemy konkretnie, co to za osoby i od tego należy uzależnić decyzje – podkreślił.

– Ja osobiście uważam, że powinniśmy być bardzo ostrożni z wpuszczaniem tej ekipy na teren Polski, bo jest to doskonałe źródło dla różnego rodzaju prowokacji – powiedział Marcin Kierwiński. Jednocześnie zastrzegł, że „to raczej jest decyzja z obszaru MSZ i MSW”.

„To Związek Radziecki był sojusznikiem Hitlera”

Lider Nocnych Wilków Aleksandr „Chirurg” Załdostanow mówił, że „byli Polacy, którzy zostali policjantami i strażnikami w getcie żydowskim. Być może dziś to ich potomkom nie podoba się pomysł naszego rajdu”.

– Widać, że panowie nie do końca znają historię, bo jednak przypomnę, że II wojna światowa zaczęła się z jednej strony 1 września, ale swój drugi akord miała 17 września. To Związek Radziecki był sojusznikiem Hitlera przez prawie dwa lata – mówił gość TVP Info.

Źródło: tvp.info


bg Image