Kidawa2.png

Na przyczynę katastrofy złożyło się wiele czynników. Czym innym jest natomiast sprawdzenie kto i w jakim stopniu ponosi odpowiedzialność za katastrofę i tej sprawie nadal toczy się śledztwo. Chciałabym, żeby sprawa jak najszybciej została zamknięta, bo budzi ona wiele emocji - mówi rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

10 kwietnia minie piąta rocznica katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginęli wszyscy pasażerowie - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Na najbliższy piątek zaplanowano wiele uroczystości związanych z upamiętnieniem ofiar tragedii.

Małgorzata Kidawa-Błońska ocenia, że wbrew temu, co mówi poseł PiS Antoni Macierewicz, nie ma podstaw prawnych do tego, aby powoływać na nowo komisję badania wypadków lotniczych lub zabiegać o międzynarodowe śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Na katastrofę złożyło się kilka rzeczy, przede wszystkim bardzo złe warunki pogodowe i nieprzestrzeganie procedur na pokładzie samolotu. Nie było żadnego wybuchu ani zamachu, i żeby nie wiem ile razy pan Macierewicz zaklinał rzeczywistość, tego nie udowodni - podkreśla rzecznik rządu.

Gość Trójki zaznacza, że czym innym jest natomiast sprawdzenie kto i w jakim stopniu ponosi odpowiedzialność za katastrofę i przypomina, że w tej sprawie nadal toczy się śledztwo. - Nie jestem od tego, żeby oceniać pracę prokuratury, natomiast chciałabym tę sprawę jak najszybciej zamknąć, bo ona budzi ciągle wiele emocji, ciągle powstają niepotrzebne dyskusje raniące rodziny ofiar - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska.

Rzecznik rządu poinformowała także, że w piątek premier Ewa Kopacz złoży kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy na warszawskich Powązkach, a następnie uda się do Gdańska na uroczystości nadania jednej ze szkół imienia Arkadiusza Rybickiego. - Uroczystości związanych z rocznicą katastrofy jest w różnych częściach kraju bardzo dużo. Ważne jest, żeby przypominać też o innych osobach, które w tej katastrofie zginęły - ocenia gość "Salonu politycznego Trójki".

Małgorzata Kidawa Błońska poinformowała także, że nie podjęto jeszcze decyzji, czy ktoś będzie reprezentował polski rząd na defiladzie zwycięstwa w Moskwie. - Nie tylko pani premier Ewa Kopacz się tam nie wybiera. Wielu ważnych polityków europejskich nie jedzie na tę uroczystość - mówi rzecznik rządu. - Będziemy patrzyli, jak będą reagowali nasi partnerzy europejscy, ale strona rosyjska doskonale rozumie, dlaczego premierzy czy prezydenci europejscy nie przyjeżdżają na uroczystości w Moskwie - ocenia gość Trójki.

Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła także o ewentualnym udziale polskich żołnierzy w misji pokojowej ONZ na Ukrainie, majowych uroczystościach na Westerplatte oraz debacie dotyczącej procedury in vitro, która odbędzie się w czwartek w Sejmie.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image