grupinski_min1.png

Jestem coraz bardziej przekonany do tego, że PiS jest partią bez zasad, partią fałszywego marketingu, która wprowadza w błąd opinię publiczną. Zmienia zasady swojego programu - mówi przewodniczący Klubu Rafał Grupiński.

Rafał Grupiński komentował planowaną przez PiS emisję nowych spotów wyborczych ostrzegających przed skutkami wprowadzenia euro w Polsce.  Przewodniczący Klubu przypomniał, że prezydent Lech Kaczyński mówił, iż najważniejsze jest, byśmy mieli perspektywę, kiedy wejdziemy do strefy euro, bo „najważniejszy jest rozwój Polski”. "Chciałbym przed puszczeniem spotów przez PiS przypomnieć, że 28 października 2008 r. – po Radzie Gabinetowej – prezydent Kaczyński mówił, że najważniejsze jest, żebyśmy mieli perspektywę, kiedy wejdziemy do strefy euro, bo – jak stwierdził – dla niego najważniejszy jest rozwój Polski. To są słowa Lecha Kaczyńskiego. To była Rada Gabinetowa po analizie, jak kryzys zaczyna oddziaływać na Polskę. Lech Kaczyński wyszedł z tamtej Rady zadowolony, co można odnaleźć w materiałach prasowych z tamtego czasu" - mówił przewodniczący Klubu.

Przewodniczący mówił o tym, że prezydent Lech Kaczyński nie był zwolennikiem szybkiego wprowadzenia euro w Polsce, ale chciał na ten temat rozmawiać. "W marcu roku następnego Lech Kaczyński mówił, że jest w każdej chwili gotów rozmawiać, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro. Nie był zwolennikiem szybkiego wejścia, ale uważał, że dla rozwoju Polski wejście do strefy euro jest niezwykle ważne. Dziś PiS robiące spoty o tym, że euro jest czymś fatalnym dla Polski, jest oczywiście wyrzuceniem przez okno programu, którego Lech Kaczyński był w jakimś sensie zwolennikiem" - powiedział Rafał Grupiński. "Tym się różnił Lech Kaczyński, dlatego jest politykiem wyżej cenionym niż jego brat" - dodał przewodniczący.

Przewodniczący Klubu uspokajał, że prowadzenie wspólnej waluty nie oznacza żadnej katastrofy i polska gospodarka poradzi sobie z wprowadzeniem euro. "Z 10 krajów, które wchodziły razem z nami do UE, tylko 3 nie weszły do eurolandu. Weszły nawet wszystkie małe kraje nadbałtyckie. I żadnej katastrofy tam nie było. Malutkie kraje sobie poradziły, to Polska sobie nie poradzi? PiS nie wierzy w polską gospodarkę? Nie wierzy w Polaków? Nie wierzy w naszą siłę?" - pytał Rafał Grupiński.

Zdaniem przewodniczącego Rafała Grupińskiego wejście do eurolandu może przynieść Polsce dużo korzyści, a mówienie o gospodarczej katastrofie z tym związanej to wyłącznie polityczna gra. "Przy dzisiejszej agresji Rosji, jesteśmy w sytuacji, gdy wejście do serca Europy, czyli grupy państw, których skupia wspólna waluta, jest w najwyższym interesie Polski. Jest gwarancją dodatkowego bezpieczeństwa dla nas. Jeśli PiS tego bezpieczeństwa nie chce, to gra na moskiewskich instrumentach" - powiedział Rafał Grupiński.


bg Image