klich5.png

Nie widzę obecnie potrzeby przywracania powszechnego poboru do armii, ale w myśl obowiązującego prawa pobór jest jedynie zawieszony, a nie zlikwidowany - pisze senator Bogdan Klich, były minister obrony narodowej.

W tej chwili bezpieczeństwo Polski nie jest bezpośrednio zagrożone. W związku z czym przy obecnym stanie polskiego wojska, które jest w pełni zawodowe, nie widziałbym potrzeby przywracania powszechnego poboru do armii. Litwa podjęła swoją decyzję, ale znajduje się w nieco innej sytuacji. Ten kraj dysponuje 10-krotnie mniejszymi siłami zbrojnymi niż Polska. Proszę pamiętać, że jej armia liczy 8 tys. żołnierzy oraz ok. 4 tys. ochotników. Jest więc w zupełnie innej sytuacji niż my. Dodatkowo położenie strategiczne Litwy jest znacznie trudniejsze. Jest ona bowiem bardziej narażona na zagrożenie ze strony Rosji niż my. Nie zapominajmy także, że w myśl obowiązującego prawa pobór jest jedynie zawieszony, a nie zlikwidowany. (...)

Cały tekst: se.pl


bg Image