Kidawa2.png

Jeżeli nasze wskaźniki bezpieczeństwa na drogach się poprawią, to wtedy będziemy mogli powiedzieć, że osiągnęliśmy efekt. Na polskich drogach ciągle ginie bardzo dużo ludzi – mówiła rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska w programie „Gość poranka” TVP Info.

Projekt ustawy autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej zakłada m.in., że mandat z fotoradaru zapłaci właściciel auta. Posłowie chcą zmian, bo obecna procedura ściągania mandatów jest „czasochłonna, nieefektywna i nadmiernie kosztowna”. Projekt zakłada, że do wystawienia mandatu wystarczy zdjęcie z numerem rejestracyjnym. Zmiana ma dotyczyć osób prywatnych, przedsiębiorstw, wypożyczalni samochodów i firm, zajmujących się leasingiem.

Małgorzata Kidawa-Błońska zaznaczyła, że to dopiero projekt ustawy i nie wiadomo, czy nowe prawo wejdzie w życie. Zaznaczyła jednak, że jej zdaniem to są dobre rozwiązania, które przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

– Jeżeli nasze wskaźniki bezpieczeństwa na drogach się poprawią, to wtedy będziemy mogli powiedzieć, że osiągnęliśmy efekt. Na polskich drogach ciągle ginie bardzo dużo ludzi. Jesteśmy w tym liderem – mówiła rzeczniczka rządu.

„Koniec ze ściemnianiem”

Według rzeczniczki rządu nowe propozycje prawne mogą przyczynić się do większej ściągalności mandatów, co może wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa na drogach. – Teraz bardzo często jest tak, że osoba, do której trafiają zdjęcia z fotoradaru mówi, że to nie ona jechała sfotografowanym samochodem. I ściemnia się, ściemnia. Chodzi o to, aby brać odpowiedzialność – mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dodała, że „jeżeli pożyczamy komuś samochód, to wiemy komu i na jaki czas”. – Chciałabym, żeby każdy kto przekracza prędkość był za to ukarany – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Źródło: tvp.info


bg Image