tyszkiewicz.png
Za nami bardzo ważny politycznie weekend, bo pokazał jak Bronisław Komorowski i Andrzej Duda widzą swoją prezydenturę. Polacy wreszcie mogą wybrać: prezydent na tak, prezydent wrażliwy na problemy społeczne lub prezydent, dla którego ważne są fundamentalistyczne przekonania ideologiczne - mówił w Poranku Radia TOK FM Robert Tyszkiewicz, szef sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego.
 
Robert Tyszkiewicz podkreślał w "Poranku Radia TOK FM" różnicę między urzędującym prezydentem a jego głównym kontrkandydatem - Andrzejem Dudą z PiS. Odnosił się przede wszystkim do podpisania przez Bronisława Komorowskiego ustawy w sprawie konwencji antyprzemocowej.

"Polacy wreszcie mogą wybrać"

- Bardzo ważny weekend polityczny za nami. On pokazał najistotniejszą różnicę między filozofią rozumienia państwa i roli prezydenta przez Bronisława Komorowskiego i środowisko PiS oraz Andrzeja Dudy - wskazywał Robert Tyszkiewicz. - Z jednej strony - prezydent Komorowski rozumie swoją rolę jako polityka, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i dramatom ludzkim, wykazuje się pewną wrażliwością, mówiąc "tak" ustawie o in vitro jako źródłu nadziei dla par chcących posiadać dzieci. I mówi "tak" konwencji antyprzemocowej jako źródłu nadziei na polepszenie prawa i skuteczności ścigania przemocy domowej w Polsce - wyliczał poseł Robert Tyszkiewicz.
 
- A z drugiej strony - mamy Andrzeja Dudę, twardego fundamentalistę, który mówi tym projektom "nie" i mówi, że dla niego ważniejszy jest fundamentalny światopogląd jego partii, jego prezesa i jego duchowego mentora, ojca Rydzyka. Polacy wreszcie mogą wybrać: prezydent na tak, prezydent wrażliwy, a z drugiej - prezydent, dla którego ważne są fundamentalistyczne przekonania ideologiczne - zakończył.


"Sprawa dojrzała"

Dominika Wielowieyska, prowadząca Poranek Radia TOK FM pytała, dlaczego akurat teraz powstał projekt ustawy o in vitro. Jeszcze niedawno głośno wskazywano, że forsowanie spraw światopoglądowych spowoduje rozłam w partii. - Co takiego się stało w klubie, że nagle to wszystko stało się możliwe? - pytała.

- Sprawa dojrzała - mówił Robert Tyszkiewicz. - PO jest wielonurtowym środowiskiem i nie ma jednego powodu. Roczne funkcjonowanie programu in vitro finansowanego z NFZ pomogło na pewno zobaczyć, że warto tę kwestię poprzeć - dodał poseł Tyszkiewicz.

Źródło: tokfm.pl


bg Image