siemoniak2.png

Nie możemy powiedzieć, że nigdy nie dostarczymy broni Ukrainie. Zbrojenie kogokolwiek to nie sprawa na gorące artykuły, ale raczej zacisza gabinetów - mówił wicepremier, minister spraw zagranicznych Tomasz Siemoniak w Poranku Radia TOK FM.

- Wspieramy Ukrainę w różnych formach, prowadzimy współpracę wojskową - zapewniał w Poranku Radia TOK FM Tomasz Siemoniak, wicepremier i szef MON. Na dalszych stronach "Rzeczpospolita" pisze o "tajnej misji" przedstawicieli Polskiej Grupy Zbrojeniowej w Kijowie.

- Zbrojenie kogokolwiek to nie sprawa na gorące artykuły, ale raczej zacisza gabinetów - mówił Tomasz Siemoniak. - Nasze stanowisko jest jasne: nie możemy powiedzieć, że nigdy nie dostarczymy broni Ukrainie. Nie ma embarga - mówił minister obrony marodowej.

- W tej chwili koncentrujemy się na czymś innym. Nasza polityka polega na tym, by do spraw Ukrainy przyciągać NATO i UE - zaznaczył Tomasz Siemoniak. Pytany, czy zaangażowanie w modernizację ukraińskiej armii oznaczać będzie bezpośrednią wojnę z Rosją, Tomasz Siemoniak odparł: - To spekulowanie. W chwili obecnej oceniamy, że nie jest to właściwy moment - mówił.

Prowadząca Poranek Radia TOK FM Janina Paradowska pytała też wicepremiera Tomasza Siemoniaka o ocenę porozumienia mińskiego. - Gołym okiem widać, że nie jest realizowane - przyznał minister. - Skala rozlewu krwi od zakończenia walk wokół Debalcewa jest mniejsza, ale nie rozpoczęto wycofywania ciężkiej broni. Widać, z jakim mozołem idzie realizacja tego porozumienia - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

- Kiedy Europa powie "dość"? - spytała Janina Paradowska. - Europa zachowała się przytomnie, postanowiła nie znosić sankcji, tylko poczekać na rozwój sytuacji - stwierdził minister obrony. - Oceny są raczej pesymistyczne, ale zobaczymy - skwitował.

Źródło: tokfm.pl

FOTO: PAP


bg Image