niesiolowski.png

Prawdziwa sondażownia, według PiS-u, to taka, która mówi, że wygra w pierwszej turze Andrzej Duda. Nic nie wskazuje na to, żeby pan Duda wszedł do drugiej tury, ale być może wejdzie, nie przesądzam tego, na razie jest to kandydat bardzo słaby, a jego wystąpienie, konwencja, były żałosne - mówi poseł Stefan Niesiołowski w rozmowie z Moniką Olejnik.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Stefan Niesiołowski, szef sejmowej komisji obrony narodowej, polityki Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry. 

Stefan Niesiołowski: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu. 

Prezydent mówi nie debatom, czy słusznie. 

Całkowicie słusznie. Nie ma powodu żeby prezydent, przynajmniej w pierwszej turze, w drugiej...

No, w drugiej to już musi, panie pośle.

Nie, nie musi.

No jak to nie musi.

Niczego nie musi. Ja mówię, prezydent prawdopodobnie w drugiej turze, jeżeli wejdzie do niej Duda, co nie jest przesądzone to ja bym z Dudą nie debatował dopóki by nie przeprosił za wszystkie agresje, chamstwa, wyzwiska, za to wszystko, co PiS wyprawiał przez pięć lat, ale to jest decyzja prezydenta. Natomiast przed drugą turą, której być może nie będzie, nie wiemy tego, w żadnym wypadku bym z nikim nie debatował.

Ale czy Andrzej Duda kogoś obraził?

Obrażał PiS, a Duda się w najmniejszym stopniu od tego nie dystansował. Ja wypowiedzi Dudy już teraz nie pamiętam, ale chodził na te manifestacje, kiedy obok niego stał Macierewicz, kiedy Kaczyński mówił o sfałszowaniu wyborów, ja w najmniejszym stopniu nie pamiętam żeby Duda się od tego dystansował, więc ponosi odpowiedzialność za swój obóz polityczny.

Ale jest kandydatem największej, opozycyjnej partii w wyborach prezydenckich i zarzuca prezydentowi, że siedzi pod żyrandolem, PiS zarzuca, że prezydent boi się debatować. 

To za to właśnie powinien przeprosić, między innymi, że siedzi pod żyrandolem, co to za język, jak można mówić tak o urzędującym...

To jest język Donalda Tuska, który powiedział, że prezydentura to jest żyrandol.

Nie mówił, tak, ale co innego jest tak powiedzieć ogólnie, a co innego mówić, że ten konkretny prezydent siedzi pod żyrandolem, zresztą inne też były bardzo nieprzyjemne wystąpienia Dudy, ale ja nie mówię, że ma przepraszać za siebie. Ma przeprosić za swój obóz polityczny, za pięć lat insynuacji, kłamstwa, podłości, nienawiści i ja na miejscu prezydenta bym się z Dudą nie spotkał. Ale mówię, ja nie kandyduję.

Janusz Palikot też namawia...

I odpowiadam na pani redaktor pytanie, w pierwszej turze z nikim, w drugiej turze bym zobaczył. 

Janusz Palikot też namawia prezydenta do debat i według badań wczoraj przeprowadzonych dla „Faktów” sześćdziesiąt parę procent Polaków chce takiej debaty, w pierwszej turze, przed pierwszą turą.

No dobrze, ale nie decyduje o tym sondaż, tylko decydują o tym kandydaci, a jednocześnie w tym samym sondażu, czy w jakimś podobnym prezydent ma 63 proc. poparcia. 

Nie, w tym sondażu, o którym mówimy ma 47 proc. i jest druga tura.

No dobrze, to ja znam drugi sondaż, gdzie ma 63 proc., wczoraj też podawany w TVN, gdzie Duda ma 15 proc., a pani Ogórek 3. 

Jak to mówi Andrzej Duda jest to sondażownia rządowa. 

No, na pewno sfałszowana, no wszystko przecież, co nie jest po myśli PiS jest fałszywe, antypolskie, jest zdradzieckie, no więc naturalnie nie jest to sondażownia prawdziwa, tylko fałszywa. Prawdziwa jest taka, która mówi, że wygra w pierwszej turze Andrzej Duda. 

Ale o ile ja pamiętam, to CBOS przeprowadził badania jeszcze przed konwencją Andrzeja Dudy, także to jest jednak różnica, jest różnica, jak się patrzy na kogoś kto się wypowiada, niż go nie znamy, tak jak...

Pani redaktor, mamy dwa sondaże, szanuję każdy z nich, zobaczymy jak się pojawią kolejne i twierdzenie, że to, że się odbyła konwencja, znaczy ta SLD, bo ten sondaż, gdzie ma 63 proc. Komorowski była po konwencji PiS także.

Tak.

Że nagle konwencja pani Ogórek zmieniła wyniki sondaży kogo innego o 20 proc., takie twierdzenie, moim zdaniem, jest bardzo wątpliwe. Poczekajmy na kolejne sondaże. Nic nie wskazuje na to żeby pan Duda wszedł do drugiej tury, ale być może wejdzie, nie przesądzam tego, na razie jest to kandydat bardzo słaby, a jego wystąpienie, konwencja, były żałosne. Był to popis demagogii, pustosłowia i takiego, muszę powiedzieć bardzo nieprzyjemnego populizmu.

A wystąpienie pani Ogórek, jak pan odbiera. 

Bardzo źle niestety.

Dlaczego?

Dlatego, że no ja jednak myślałem i nadal uważam, że jest to sympatyczna osoba, natomiast no jednak ona nie może mówić rzeczy zupełnie absurdalnych. No twierdzenie, że ona zmieni politykę, polską politykę wobec Rosji jest to sugestia to sugeruje, że to jest wina Polski, że te stosunki są złe z winy Polski, a one są złe z winy Rosji, bo Rosja napadła na Ukrainę. Twierdzenie, w końcu, że pani Ogórek da pracę młodzieży byłoby wskazane, jak to zrobi, twierdzenie, że pani Ogórek odmieni polską politykę, czyli rozumiem na jakąś lepszą, no byłoby też bardzo piękne, tylko jak ona to zrobi, w jaki sposób to osiągnie. Żenujące. 

No, doktor Ogórek uważa, że gdyby zadzwoniła do Władimira Putina...

No to co by powiedziała?

To być może zakończyła, zakończyłaby konflikt...

A co by powiedziała. 

...między Ukrainą a Rosją. 

A w jaki sposób? To jest kompromitujące, to jest kompromitujące, znaczy co, by namówiła Putina żeby się wycofał, cała istota polityki Putina w największym skrócie polega na tym, że chce odbudować imperium rosyjskie.

Ale ona chce polepszyć nasze relacje z Rosją, ona mówi w duchu Leszka Millera. 

W jaki sposób by to zrobiła. Trochę podobnie, trochę podobnie, ale gorzej. No jednak jest przepaść pomiędzy poziomem politycznym, inteligencją, wyrobieniem Leszka Millera, a panią Ogórek. Twierdzenie, że ona by, no Leszek Miller tego nie mówił, on mówi, że zabici padają z dwóch stron, on mówi, że racje są podobne...

On mówi, że Krym, że cóż to jest Krym wobec całej Ukrainy, zabranie Krymu.

Wycofał się z tego, wycofał się z tego, ale mówi, że rzeczywiście dostrzega racje drugiej strony. Pani Ogórek mówi gorzej, nieudacznicy prowadzą polską politykę zagraniczną, ja gdybym prowadziła to bym polepszyła stosunki z Rosją. No więc pani Ogórek w jaki sposób pani to zrobi? Co pani powie Putinowi i wtedy Putin wysłucha pani Ogórek i powie, no bardzo przepraszam w takim razie od dziś polityka Rosji ulega zmianie, wycofam się z Ukrainy. Żenujące. Ta konwencja była miejscami, te krzyki poza tym, no żenujące. 

Ale mówi w duchu kandydata Jarubasa, który też uważa, że sprzedaż broni Ukrainie nas konfliktuje, podobnie uważa Janusz Palikot, że sprzedaż broni nas konfliktuje, no i doktor Ogórek też tak mówi.

Pani redaktor, trzy konwencje, doktor Ogórek mówiła rzeczy kompromitujące, trzy te konwencje Dudy, pani Ogórek i pana Jarubasa były podobne, w tym takim populizmie, w demagogii, w pustosłowiu i trzy były bardzo złe. No Jarubas na przykład mówi, no to kompromitacja zupełna, no to jest marszałek województwa, bo pani Ogórek jest ładną dziewczyną, młodą i ma pewne atuty.

No pan Jarubas podobno jest przystojny.

Jarubas nie ma tego typu atutów, ale to nie jest konkurs piękności, Jarubas mówi tak, ja skończę tą wojnę polsko - polską, to przypomina Kiepskiego, Ferdynanda Kiepskiego, który tam w jakimś programie mówi pójdę do prezesa, pójdę, nawet do Palikuta pójdę mówi i skończę tą wojnę polsko - polską. No, jak wiadomo skończyło się tak, że nie poszedł z jakimś poświęconym jajkiem. No jestem ciekawy, jak skończy wojnę polsko - polską Jarubas. Pan Jarubas pójdzie do Kaczyńskiego, no i Kaczyński wysłucha pana Jarubasa i powie najmocniej przepraszam, odwołuję wszystkie kłamstwa, nie ma poległych w Smoleńsku, tylko zginęli w katastrofie lotniczej, wyrzucam Macierewicza i panią Pawłowicz i za wszystko przepraszam. Rozumiem, że to powie i zrobi pan Jarubas, no bo tak można tylko zakończyć wojnę polsko - polską. Także tego typu polityka to kompromitacja.

Pan Jarubas też nie chce żebyśmy się konfliktowali z Rosją.

Ja też nie chcę, ja też nie chcę. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image