siemoniak_pap.png

– Można powiedzieć, że cokolwiek będzie podpisane w Mińsku, nie zakończy sprawy. Czekają nas trudne miesiące i lata – mówił w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

– Ważne, żeby nie ginęli ludzie – podkreślił. Minister obrony narodowej komentował na gorąco temat rozmów ws. zawieszenia broni na Ukrainie. Jak dodał, liczy na to, że negocjacje będą trwały.

Tomasz Siemoniak w programie „Polityka przy kawie” przyznał, że z dużym napięciem czeka na doniesienia z Mińska. – Mimo że już wczoraj rozpoczęły się rozmowy, wczorajszy dzień był najcięższy, jeśli chodzi o walki w Donbasie – mówił.

Minister wyraził nadzieję, że porozumienie, do którego ma dojść, nie pozostanie tylko na papierze i będzie pierwszym krokiem do zawieszenia broni. – Ten rok bardzo obniżył wiarygodność prezydenta Putina i Rosji – ocenił. – Zobaczymy, co będzie dalej. Wiarygodność Rosji jest niska w tym wszystkim, będziemy z tego wyciągać wnioski – dodał. Zdaniem Tomasza Siemoniaka, jakiekolwiek porozumienia podpisane w Mińsku nie zakończą jednak sprawy.

Zapytany o to, czy konsensus powinien oznaczać zniesienie sankcji dla Rosji odpowiedział, że nie sądzi, aby zbyt szybkie ruchy w tej kwestii były dobre. – Najpierw sprawdźmy, jak następuje realizacja tego porozumienia. Przywódcy europejscy w Brukseli analizują sytuację i zdają sobie sprawę z zagrożenia i dylematów – mówił. (...)

Źródło: tvp.info

 

 


bg Image