halicki5.png

Prezydentura Bronisława Komorowskiego odbudowała prestiż instytucji prezydenta. Ma on pełne poparcie Platformy Obywatelskiej - mówił w Jedynce Andrzej Halicki, minister administracji i cyfryzacji.

Przemysław Szubartowicz: Andrzej Halicki, minister administracji i cyfryzacji. Dzień dobry.

Andrzej Halicki: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Bronisław Komorowski wystartuje w majowych wyborach prezydenckich, to nie było zaskoczenie, 10 maja pierwsza tura. Platforma Obywatelska spotyka się, żeby poprzeć prezydenta.

Tak, dziś Rada Krajowa.

Dzisiaj Rada Krajowa. Czy uwzględniacie to, że będzie czas protestów i że kampania może przebiegać właśnie w takiej aurze, w takim duchu i w takim tłumaczeniu ludziom, o co chodzi?

Co do wyborów prezydenckich, to myślę, że oceniamy prezydenturę bardzo dobrą, spokojną i taką prezydenturę, gdzie prezydent jako strażnik Konstytucji i arbiter sporów politycznych nie wchodził w te bieżące spory, ale właśnie był ich arbitrem. I jeżeli kampania, oczywiście, powoduje, że pewna taka temperatura społeczna trochę rośnie, wykorzystują ją ci lepiej zorganizowani i pewną presję rzeczywiście wywierają, to myślę, że jednak to są dwa osobne zdarzenia, chociaż, oczywiście, ten czas prowokuje trochę niektórych do większej aktywności.

Ale myśli pan, że ta większa aktywność to jest właśnie spowodowana tym, że jest kampania wyborcza? To, że rolnicy stoją na drogach, to, że górnicy protestują, i naukowcy zresztą też, to jest kwestia tylko i wyłącznie wyborów?

Nie tylko. I właśnie...

Czyli jednak stoją za tym problemy.

Nie tylko, oczywiście, natomiast przy tej okazji są tacy liderzy, i mówię tu nie tylko o osobach, które uczestniczą w polityce na co dzień, ale także tych liderach związkowych, którzy taką pewną polityczną temperaturę czują albo może mają pewne plany, to wzmaga ich aktywność, to widać przecież.

No tak, ale Piotr Duda mówi, że w zasadzie idzie na wojnę z rządem. „Czas już minął, chcemy rozwiązań systemowych, a nie pseudodialogu i rozwiązań doraźnych”, to są właśnie słowa przewodniczącego Solidarności Piotra Dudy.

To ja nie chcę przypominać innych słów pana przewodniczącego Dudy, natomiast ja jestem zwolennikiem dialogu i myślę, że... Przecież pamiętamy, komisję trójstronną opuściła akurat strona związkowa, więc chciałbym, żeby powrócił dialog trójstronny i myślę, że do niego dojdzie. Zresztą w ubiegłym tygodni minister Kosiniak–Kamysz na spotkaniu z przedstawicielami wszystkich trzech central deklarował także możliwość zmian prawnych, jeżeli przyspieszyć to by miało ten trójstronny dialog na tym najwyższym szczeblu. Jeżeli chodzi o...

A jakie to miałyby być zmiany?

Mówię o ustawie, która dotyczy dialogu trójstronnego, i takie intencje zostały zgłoszone. Więc tutaj nie ma kłopotu chyba formalnego, żeby rzeczywiście do tego dialogu powrócić. Natomiast ważne jest to, co dotyczy poszczególnych branż. I myślę, że jeżeli odpowiedzialni przedstawiciele związków zawodowych, myśląc o swoich zakładach pracy, myśląc o tym, w jaki sposób je rozwijać i budować też nadzieje dla pracowników tychże zakładów, podejmują ten dialog w taki sposób, no właśnie, oparty o argumenty, pewne racje, czasem wymianę poglądów, to zawsze jest to pożyteczne. W momencie, kiedy towarzyszą temu emocje, ale raczej złe emocje i podlewane są tym sosem takiej politycznej aury, no to raczej nie służy to...

A minister Sawicki sobie nie radzi z rolnikami, panie ministrze?

...nie służy to dialogowi.

A minister Sawicki sobie radzi z rolnikami?

Sam pan obserwował zmieniające się z godziny na godzinę różne postulaty, ich było paręnaście. Zaczęło się od uboju rytualnego i odszkodowań, później były dziki, różne inne historie, co chwila coś innego. Więc ja do końca nie wiem tak naprawdę, o co chodzi także przy tym proteście. Myślę, że znów – jeżeli chodzi o ministra Sawickiego, wiem, że przecież był w poniedziałek w Białymstoku, rozmawiał akurat, jeżeli chodzi o kwestie odszkodowań tych związanych z dzikami na Podlasiu, był na miejscu. I ten znów kontakt bezpośredni jest przecież bardzo częsty.

Panie ministrze, czy to jest tak, że Bronisław Komorowski nie ma z kim przegrać i Platforma Obywatelska w związku z tym udziela takiego poparcia prezydentowi, no, właściwie temu, który i tak wygra i nie ma co się angażować w spory?

Nie, to przecież źle postawione pytanie. Po pierwsze Bronisław Komorowski był naszym kandydatem, jest oczywiście naszym faworytem i bardzo dobrze oceniamy prezydenturę Bronisława Komorowskiego, ale ona jest też bardzo dobrze oceniana przez całe społeczeństwo, można powiedzieć, że Bronisław Komorowski ma poparcie i wsparcie zarówno w elektoracie lewicy, jak i prawicy. Ba, mam trochę takie wrażenie, że jest bardziej popularny w tym elektoracie niż kandydaci tych grup politycznych, ale zobaczymy. Oczywiście, zmierzy się to wszystko w kampanii, więc myślę, że dojdzie do też poważnej debaty na temat przyszłości Polski i wizji tej prezydentury. Ta prezydentura...

Ale powinna być debata kandydatów?

...się kończy i...

Powinna odbyć się debata kandydatów? Bronisław Komorowski powinien się np. spotkać z Andrzejem Dudą?

Myślę, że przy ilości dziesięciu czy więcej ilości kandydatów taka debata nie bardzo ma sens, natomiast...

Czyli nie będzie takiej debaty prezydenckiej przed pierwszą turą?

Nie no, takiej sobie nie wyobrażam. Natomiast jeżeli mówimy o samej debacie o prezydenturze i ocenie obecnej, a myślę, że ta prezydentura odbudowała prestiż samej instytucji prezydenta, myślę, w kontekście właśnie takiej roli, takiej postawy, jakiej oczekujemy od głowy państwa, a więc nie rzecznika formacji, a arbitra sporów, nie wkraczającego zbyt często na tę taką partyjną scenę, ale zawsze będącego w takiej aktywności, jeżeli chodzi o uwagę, o sytuacje, które związane są z atmosferą społeczną, i właśnie jako strażnika Konstytucji ponad tym bieżącym sporem...

Czyli jeśli miałoby dojść do debaty, panie ministrze...

...to Bronisław Komorowski pełni to oczekiwanie.

...to raczej po drugiej turze, jeśliby... po pierwszej turze przed drugą turą, jeśli ta druga tura by była.

Mam nadzieję, że do tej drugiej tury nie dojdzie, że ten wybór nastąpi szybko i zgodnie z interesem Polski. Ale jeżeliby doszło, to pewnie wtedy, oczywiście. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image