halicki6.png

W rozmowie z Janem Wróblem w Poranku Radia TOK FM minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki odniósł się m.in. do ostatnich protestów społecznych.

- Przez pierwszych 100 dni rządu Ewy Kopacz było w miarę spokojnie jak na Polskę. Ale jak tylko stuknęła setka, mamy górników, rolników i naukowców. Nawet oni chcą was na taczkach wywieźć - zauważył Jan Wróbel.

Naukowcy wywożą Platformę na taczkach

- To rzeczywiście taka cezura i pierwsze powody do tego, by któraś z dobrze zorganizowanych grup pokazała pazurek -  podkreślił Andrzej Halicki. - Ale powód jest inny - zbliżające się kampanie wyborcze. Widać duży wpływ polityki. Nie chcę dezawuować sporów, które zawsze istnieją, opozycja - koalicja... - mówił minister.

- Myśli pan, że ci naukowcy siedzą w PiS i Ruchu Narodowym? - wtrącił Wróbel. - Nie, ale zbliżająca się kampania, zainteresowanie mediów, aktywność polityczna różnych grup osób to jest dodatkowy czynnik, który radykalizuje wypowiedzi i postawy - wyjaśnił.

Enfant terrible PiS

Andrzej Halicki odniósł się także do wstąpienia Jana Tomaszewskiego, na początku kadencji posła PiS, do PO. - Jeśli chodzi o Janka, od długiego czasu był enfant terrible klubu, w którym się znalazł, wyraźnie wypowiadając swoje zdanie, inne niż kolegów - powiedział minister.

- Inne niż PiS, ale wcale nie takie jak PO - zauważył Wróbel. - Skoro złożył akces do klubu, to myślę, że zakładając dobrą wolę i chęć przyjęcia zasad funkcjonujących w klubie - skwitował Andrzej Halicki. (...)

Źródło: gazeta.pl


bg Image