biernat.png

Nie ma mowy o walce wewnętrznej, o jakimkolwiek zacieśnianiu złych wpływów wokół pani premier; jest wręcz odwrotnie. Pracujemy nad tym, żeby Platforma funkcjonowała jak jeden dobrze naoliwiony zespół - powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info minister sportu Andrzej Biernat.

W piątek posłowie będą głosować nad ratyfikacją Konwencji Rady Europy ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Przed głosowaniem episkopat ogłosił, że jest za ochroną kobiet, ale nie zgadza się z zapisami konwencji. – Nie można upatrywać źródła przemocy wobec kobiet w religii i kulturze, a to nam się wmawia w konwencji – powiedział rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch.

„W partii od dawna była jednomyślność w sprawie konwencji”

W środę wieczorem klub PO postanowił opowiedzieć się za ratyfikacją konwencji, nie wprowadził jednak dyscypliny głosowania. – Zdecydowaliśmy się poprzeć tę konwencję i nawet wśród najbardziej skrajnych konserwatystów nie było głosów, które by mówiły, że nie warto głosować – powiedział Andrzej Biernat. Dodał, że w partii „już od dawna była jednomyślność” w tej sprawie.

Zapytany, czy oznacza to, że Platforma pójdzie w roku wyborczym na wojnę z Kościołem, podkreślił: – My nie chodzimy nigdzie na wojnę, jesteśmy zwolennikami pokojowych rozwiązań i takie będziemy dalej proponować.

„To apel, na który nie każdy musi zareagować”

W jego ocenie oświadczenie episkopatu, które wzywa do odrzucenia konwencji, nie jest dla posłów wiążące. – To jest apel, na który ktoś może zareagować, ale nie każdy musi – powiedział Biernat.

– PO to zbiór ludzi i oni sami sobie ocenią, jak przyjąć tę konwencję – dodał. (...)

Źródło: tvp.info


bg Image