trzskowski3.png
Unia Europejska powinna rozpocząć prace nad ewentualną falą nowych sankcji. Należy analizować różne scenariusze - mówił w Salonie Politycznym Trójki wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski powiedział, że na czwartkowym szczycie UE w Brukseli będzie mowa o przedłużeniu sankcji. Chodzi o to, by przyspieszyć decyzję o przedłużeniu ich działania Pierwotnie zakładano, że zapadnie ona zapaść w marcu, Polska stara się teraz, by podjęto ją na szczycie Rady Europejskiej w lutym. Druga rzecz to wydłużenie czarnej listy objętych sankcjami, chodzi o osoby, które podważają mińskie porozumienia.

Warszawa chce także, by rozpoczęto pracę nad ewentualną falą nowych sankcji. Rafał Trzaskowski powiedział, że wśród możliwych rozwiązań jest zakaz transferu technologii, dalej idące odcięcie banków Rosji od rynku finansowego. Wiceszef MSZ podkreślił, że musi to być rozwiązanie inteligentne, chodzi o to, by wywarło wpływa na Rosję. - Rosjanie są zdeterminowani, by dalej destabilizować sytuację na Ukrainie, niezależnie od tego, co robi Unia Europejska – powiedział gość Trójki.

- Ważne jest, by Rosja dostała czytelny sygnał. W poprzednich tygodniach pojawiały się głosy o tym, by podejść bardziej pozytywnie do Rosji. Są one szkodliwe bo zachęcałyby Putina do kontynuowania polityki – na szczęście zostały przygaszone – mówił wiceminister. Dodał, że Komisja Europejska powinna przygotować projekt zaostrzenia sankcji i trzeba analizować różne scenariusze, trzeba być przygotowanym na gorsze scenariusze.

Rafał Trzaskowski podkreślił, że wydane kilka dni temu oświadczenie szefów państw UE było bezprecedensowe, ostre i wzywało do przygotowania kolejnej fazy sankcji.

Wizyta w Paryżu

Premier Ewa Kopacz leci późnym popołudniem do Paryża. W piątek odbędą się tam polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe. Główne tematy rozmów to: sytuacja na Ukrainie i związane z tym sankcje wobec Rosji, kwestie bezpieczeństwa oraz współpraca obronna.

Rafał Trzaskowski  stwierdził, że prezydent François Hollande zgadza się z tym, że Unia Europejska musi mówić jednym głosem ws. Rosji.

W sprawie embarga Francja dostała zezwolenie na dwustronne uzgodnienia z Rosją – potem je wycofano. Wiceminister mówi, że pozwolenie wydano na niższym szczeblu urzędniczym. - Zarówno komisarz, jak i szef komisji, zachowali się jak powinni. Jeden z dyrektorów generalnych wyłamał się z szeregu, został przywołany do porządku dzięki interwencji polskiego rządu i polskiego ministra – mówił. Dodał, że czasami urzędnicy na niższych stanowiskach dają się złapać w pułapkę, gdy wydaje im się, że można zwiększyć szanse swoich eksporterów.

Można zadać sobie pytanie, czy konflikt ukraiński da się rozwiązać bez militarnego zaangażowania Zachodu.  - Na razie opcji militarnej nie ma na stole. To oznaczałoby zaangażowanie NATO – powiedział Rafał Trzaskowski.

Wiceszef MSZ powiedział, że Unia Europejska liczy się z opinią Polski. Nie jesteśmy ”jastrzębiem” na tle innych – wiele państw podziela nasz punkt widzenia. Określił, że w interesie Polski nie jest bycie widocznym, ale rzeczywisty wpływ na decyzje, które zapadają UE. Stąd stwierdził, że postulat udziału Polski w rozmowach np. w formacie normandzkim, jest fetyszyzowany.

Nieobliczalna Grecja?

Rafał Trzaskowski ocenił że konsekwencje greckich wyborów są pod wielkim znakiem zapytania. Jak mówił, nie wiadomo, czy nowy premier chce likwidować reformy, czy to tylko taktyka. Jeśli chce rzeczywiście zniweczyć wysiłek poprzednich władz, to Grecja prawdopodobnie musiałaby wyjść ze strefy euro.

Niemiecka płaca minimalna

Mówiąc o niemieckich przepisach, dotyczących płacy minimalnej, Rafał Trzaskowski podkreślił, że Polska podjęła interwencję na najwyższym szczeblu. Dodał, że Komisja Europejska zwróciła się do niemieckiego rządu o wyjaśnienia w sprawie tych przepisów. Zdaniem Polski, są one sprzeczne z prawem europejskim i jeśli to się potwierdzi, Niemcy będą się musiały z nich wycofać.
 
Źródło: polskieradio.pl

bg Image