schetyna4.png

W składzie Armii Czerwonej, poza żołnierzami z Rosji, walczyli również żołnierze narodowości ukraińskiej. O tym trzeba spokojnie porozmawiać, a nie wpisywać to w polityczny konflikt - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, czy pan przeprosi Rosjan za to, że pan powiedział, że to Ukraińcy wyzwalali Auschwitz.

Nie, powiedziałem, że byli 27 stycznia byli tam także żołnierze ukraińscy, przy wyzwalaniu obozu Auschwitz-Birkenau i rzeczywiście może wiedza historyczna powoduje, że też trzeba przywoływać, że właśnie w tym pierwszym czołgu, który rozbijał bramę w Auschwitz był prowadzony przez Ukraińca Ihora Hawryłowicza Pobirczenkę, zresztą potem słynnego profesora prawa arbitrażowego. Ale nie zmienia to faktu i zresztą o tym mówiłem, że dla wszystkich jest oczywiste, że to Armia Czerwona wyzwoliła Auschwitz, gdzie większość stanowili żołnierze rosyjscy.

No tak, ale ta pana wypowiedź zabrzmiała, jakby pan chciał podkreślić, że to byli tylko Ukraińcy, bo pan powiedział tak: „To front ukraiński, pierwszy front ukraiński i Ukraińcy wyzwalali Auschwitz” - taka jest pana wypowiedź z Polskiego Radia.

No tak, tylko proszę przywołać jakie było pytanie dokładnie, bo było pytanie o zaproszenie prezydenta Putina. Chciałem powiedzieć, może jeżeli wyraziłem się nieprecyzyjnie, można tak to określić, ale to jest oczywiste, że Armia Czerwona wyzwoliła Auschwitz, ale także oprócz Rosjan w Armii Czerwonej było wielu, setki tysięcy, ponad milion żołnierzy ukraińskich, ale także białoruskich, kazachskich...

Ale byli też Białorusini...

Kazachów, Tatarów, żołnierzy z Azji Środkowowschodniej, itd. itd.

Najwięcej było Rosjan.

Zdecydowanie tak. Ale akurat we froncie ukraińskim, który przyjmował, zwiększał swoje zasoby na terenie Ukrainy, było bardzo dużo Ukraińców, bardzo dużo, to znaczy nawet niektórzy mówią, że około 60 proc.

Ale pierwszy front ukraiński, nie nazywa się dlatego pierwszym frontem ukraińskim, że tam byli Ukraińcy.

Nie, tylko nazywał się frontem briańskim, potem woroneskim, a potem ukraińskim.

Ale nie dlatego, że tam było sto procent Ukraińców, walczyło.

Nie, ale nikt tego nie powiedział.

No pan to powiedział w Polskim Radio.

Że było sto procent Ukraińców?

Nie, pan powiedział, że to Ukraińcy wyzwalali Auschwitz.

Ale nie, nie, że akurat otwierali bramę do Auschwitz, bo taka była prawda i odpowiedziałem pani, kto to zrobił. Natomiast nie powiedziałem, że sto procent Ukraińców tworzyło front ukraiński, tak samo, jak nie sto procent Białorusinów tworzyło front białoruski, który wkraczał do Warszawy 17 września.

No dobrze, powie pan przepraszam, czy nie.

Ale to jest prawda historyczna, ja powiedziałem prawdziwą rzecz, bo w odpowiedzi na konkretne pytanie.

Tak, prawdziwą rzeczą też jest, że Ukraińcy byli też kapo, że Ukraińcy byli mordercami, to też jest prawdziwa rzecz.

Ci, którzy wyzwalali obóz Auschwitz? Nie uważam.

Nie, ci, którzy byli w obozach koncentracyjnych i też byli...

Ale to wie pani, takie argumenty, które pani przywołuje to są argumenty propagandy rosyjskiej, które chcą zrobić z Ukraińców właśnie oddziały Bandery, ONU i SS...

A Deminik, to kto to był?

SS Galizien. Demianiuk.

Demianiuk, kim on był?

Był więźniem, był strażnikiem w więzieniu i wielu, wielu było także po drugiej stronie.

Proszę mi nie wmawiać, że ja jestem częścią propagandy rosyjskiej.

Nie pani po prostu, pani cytuje z propagandy, bo to są te argumenty, które słyszymy od wielu dni. Ja nie mówię, że pani jest, tylko pani je po prostu przywołuje. Uważam, że w sposób niepotrzebny, bo prowadzimy, nie prowadzimy debaty, znaczy prowadzimy debatę o historii, więc jeżeli mówić o historii to w sposób pełny, pokazując jedno i drugą stronę i także różne opinie.

Proszę powiedzieć dlaczego nie zaprosiliśmy prezydenta Władimira Putina?

Taka była formuła przyjęta przez Radę Oświęcimską, przez Muzeum Oświęcimskie, które jest organizatorem tych uroczystości, że nie ma konkretnych zaproszeń, tylko są zawiadomienia, wszystkie ambasady zostały zawiadomione o uroczystości i zaproszenie było otwarte. Wskazywały poszczególne państwa na jakim szczeblu chcą być reprezentowane w tych uroczystościach.

A premier, prezydent Poroszenko został zaproszony przez panią premier Ewę Kopacz do Auschwitz.

Raczej potwierdzona została jego obecność.

Premier Ewa Kopacz zaprosiła prezydenta Poroszenkę.

To było, nie, nie, nie zaprosiła, bo nie było takiej formuły, nikt nie został formalnie zaproszony oprócz tych, którzy przeżyli obóz w Auschwitz i pewnie także tych, którzy byli weteranami, którzy obóz wyzwalali, natomiast żadnych innych formalnych zaproszeń nie było i pani premier mówiła, rozmawiała o obecności pana prezydenta Poroszenki, natomiast...

Przecież spotkała się z nim i powiedziała, że go zaprasza.

... nie tworzyła, tak, potwierdziła jego obecność w Auschwitz. To nie było formalne  zaproszenie, bo tak jak powiedziałem nie było w tej formule formalnych zaproszeń.

„Gazeta Wyborcza” dzisiaj pisze, że pan palnął w sprawie frontu ukraińskiego.

No tak bez ...

Jest pan częścią propagandy.

...nie rozumiejąc całej mojej wypowiedzi i pytania, wyrywając to z kontekstu. Powiedziałem i będę powtarzał, to jest prawda historyczna, prawda zawsze się obroni.

„Oświęcim wyzwoliła Armia Czerwona, próby gry na jakiś uczuciach nacjonalistycznych w tej sytuacji, jest całkowicie bluźniercza i cyniczna” - tak mówi minister spraw zagranicznych Ławrow.

No tak, no tak, no bo to jest właśnie część tego elementu wojny ojczyźnianej, tego że Rosjanie chcą przekazać, pokazać, że dziedzictwo Armii Czerwonej, tych wielu ofiar i zwycięstwo nad faszyzmem jest dzisiaj w Federacji Rosyjskiej. A my obok tego...

Tak, ale on mówi Armia Czerwona.

Armia Czerwona to jest poza kwestią, to wszyscy wiedzą na świecie, wszyscy, wszędzie, ale Armia Czerwona, nie było narodowości radzieckiej, każdy z żołnierzy miał swoją narodowość.

Ja wiem, czyli w tej wypowiedzi chciał pan podkreślić po prostu, że to nie tylko Rosjanie, ale Ukraińcy również.

Dokładnie tak, ale także Ukraińcy, co jest dzisiaj w konflikcie, czego Rosjanie nie mogą przyznać, bo jest to wpisane w konflikt ukraińsko-rosyjski i to fałszuje prawdę historyczną. Bo prawda historyczna jest taka, że oprócz większości żołnierzy rosyjskich, bo większość Armii Czerwonej tworzyli żołnierze rosyjscy byli także, dzisiaj historycy szacują między milion a milion dwieście tysięcy żołnierzy narodowości ukraińskiej, dzisiaj Rosjanie o tym...

Ale pan to specjalnie powiedział, proszę powiedzieć, specjalnie pan podkreślił rolę Ukraińców?

Nie, nie, nie, dlatego tylko powiedziałem, że w dzisiejszej wojnie propagandowej, ale też w wojnie tej prawdziwej, która trwa w Donbasie o tym się nie mówi, bo właśnie używany jest język propagandy. Historia powinna być wolna od propagandy i wolna od konfliktu politycznego. I o tym trzeba mówić. Jestem historykiem i naprawdę to, co powiedziałem, to jest prawda.

Rozumiem, czyli to, co pan powiedział to było świadome, to nie był żaden lapsus, to nie było palnięcie, tylko tak uważa minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Powiedziałem, że otwierali bramy, przytoczyłem pani nazwisko żołnierza ukraińskiego, który to zrobił, który pierwszy wjechał do obozu Auschwitz-Birkenau, nie zmienia to faktu, że oswobodziła, potwierdza to tylko fakt, że oswobodziła obóz w Auschwitz-Birkenau Armia Czerwona.

No tak, ale dokładnie pan to powiedział, że jeżeli już, to front ukraiński to byli Ukraińcy, no tak pan powiedział.

Nie powiedziałem tego, więc proszę mi nie wmawiać tutaj. Front ukraiński miał wielu żołnierzy ukraińskich, ponieważ przyjmował do wojska na terenie dzisiejszej Ukrainy i w sposób naturalny ...

„To front ukraiński, pierwszy front ukraiński i Ukraińcy wyzwalali Auschwitz, bo tam żołnierze ukraińscy byli wtedy,  w ten dzień styczniowy i oni otwierali bramy obozu i oni wyzwalali obóz”.

No tak, no i powiedziałem pani o żołnierzu ukraińskim, który pierwszy wjechał do obozu Auschwitz-Birkenau i to nie oznacza tego, że nie robiła tego Armia Czerwona, tylko częścią, ważnym komponentem Armii Czerwonej, obok większości rosyjskiej byli także żołnierze narodowości ukraińskiej. I to jest tylko tyle i aż tyle, tylko o tym sobie trzeba spokojnie porozmawiać, a nie wpisywać to w polityczny konflikt.

Zadzwoni pan do ministra Ławrowa żeby...

No będę z nim rozmawiał, na pewno się spotkamy i wyjaśnię tę kwestię żeby nie odnosić się do komentarzy medialnych, tylko cytować, odnosić się do konkretnych cytatów.

No on odniósł się do konkretnego cytatu.

I do medialnych przekazów. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image