piotrowska.png

- Jest to operacja trudna, w związku z tym nie chcemy, aby doszło do jakiejkolwiek sytuacji groźnej, która miałaby skutki tragiczne - mówiła w radiowej Jedynce minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska.

Krzysztof Grzesiowski: Minister spraw wewnętrznych pani Teresa Piotrowska. Dzień dobry, pani minister, witamy.

Teresa Piotrowska: Dzień dobry, kłaniam się pięknie.

Wczoraj w Paryżu marsza przeciwko terroryzmowi, ale nie tylko, bo także spotkanie szefów resortów spraw wewnętrznych. Gospodarzem spotkania był minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve, który powiedział, że ministrowie krajów unijnych, a było ich dziesięcioro, pochodzą z krajów szczególnie zagrożonych terroryzmem. Wpisał na tę listę Polskę tym samym?

Nie, nie jesteśmy wpisani do tej listy, ale uczestniczymy od początku zawiązania się tej grupy, która chce bardzo aktywnie zaangażować się w zwalczanie terroryzmu, i w tej grupie tych państw jesteśmy. W tej chwili, tak jak już mówiłam, w związku z tymi wydarzeniami, które miały miejsce w Paryżu, na podstawie raportu przedstawicieli wszystkich służb specjalnych w Polsce takiego zagrożenia w Polsce nie ma. Nie było potrzeby i nie ma potrzeby podnoszenia poziomu zagrożenia terrorystycznego, nasze służby, oczywiście, pracują w pełnej gotowości, nawet powiedziałabym w podwyższonej gotowości, bo taki to jest czas, ale pracujemy systematycznie, realizujemy to, co realizowaliśmy przed wydarzeniami we Francji. Mamy działający ciągle zespół ds. zwalczania terroryzmu, wdrażamy narodowy program antyterrorystyczny, tak że pracujemy normalnie, ale musimy być czujni i przygotowywać się i rozwiązywać te problemy, które sygnalizujemy na tych forach unijnych, które przecież są, bo to między innymi radykalizacja, szczególnie w mediach społecznościowych, w Internecie i ten problem był tam poruszany i podnoszony, jest to jedno z zadań do...

Właśnie o to chciałem panią minister spytać, bo padały różne propozycje podczas tego spotkania...

Tak.

...także i wcześniej zresztą szef resortu spraw wewnętrznych Belgii nieco wcześniej przed tym spotkaniem sugerował rozwiązanie. One się tak ograniczają tak na dobrą sprawę do słowa, nie wiem, zmniejszyć możliwości tak na dobrą sprawę działania bojowników islamskich. Pojawia się kwestia swobody poruszania się po Unii Europejskiej, po strefie Schengen w ogóle. Czy zapadną jakiekolwiek decyzje mówiące o modyfikacji tego traktatu?

Nie, takie decyzje nie zapadły...

Czy zapadną.

Nie zapadły i w najbliższym czasie z pewnością nie zapadną. Nie chcielibyśmy zmieniać tego traktatu, ale dyskutowaliśmy po raz drugi już, bo podczas spotkania grupy G-6 również ten temat przemieszczania się tzw. zagranicznych bojowników się przewijał. Jest potrzeba szukania nowych narzędzi do ich identyfikacji i śledzenia tych tras ich przemieszczania. I potrzebne jest do tego nowe narzędzie, a mianowicie wgląd w listy pasażerów. Jest to narzędzie bardzo potrzebne z jednej strony ze względu na bezpieczeństwo, ale z drugiej strony musimy pamiętać o tych podstawowych wartościach... znaczy podstawowych wolnościach i ochronie danych osobowych. I to stwarza, że ta cienka linia nie może być przekroczona ani w jedną, ani w drugą stronę. Jednak bezpieczeństwo po tych zdarzeniach w Paryżu musi naszym zdaniem przeważyć i jest to zadanie trochę wyznaczone przez tą grupę wczoraj podczas spotkania ministrów spraw wewnętrznych, ale z udziałem przedstawicieli administracji amerykańskiej, z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej, również koordynatora unijnego ds. zwalczania terroryzmu, że jest to zadanie dla Unii Europejskiej na najbliższe dni, na najbliższe chwile. I na najbliższym spotkaniu, które jest zaplanowane w Brukseli w przyszłym tygodniu, na pewno ten temat będzie podejmowany i dyskutowany.

Pilna potrzeba wymiany danych europejskich pasażerów lotniczych, ale podobno Komisja Europejska przysłała do unijnych stolic, nie wiem, sugestie, projekt, pomysł zakazu wnoszenia na pokłady samolotów urządzeń typu smartfon, tablet, które mają naładowaną baterię. Czy takie pismo trafiło na biurko albo pani premier, albo ministra spraw wewnętrznych Rzeczpospolitej?

Nie, ten temat nie był dyskutowany, dlatego że okoliczności wczorajsze były na tyle inne od każdej innej roboczej dyskusji, dlatego że my również wszyscy uczestniczyliśmy w marszu, więc ta dyskusja była krótka. Myślę, że podczas roboczego spotkania, które będzie miało miejsce w najbliższym czasie w Brukseli, ta tematyka będzie wiodącą.

Nie ma chyba powodu do niepokoju, poziom zagrożenia terrorystycznego jest w Polsce podstawowy, służby działają, o tym pani minister mówiła kilka minut temu. Ale znalazłem taki sondaż CBOS-u: „Czy Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie?”. To jest ostatnia dekada grudnia 2014, ubiegłego roku. 77% Polaków powiedziało, że tak, czujemy się bezpiecznie w naszym kraju, tak lub raczej tak. Natomiast tu ciekawe z punktu widzenia sytuacji międzynarodowej, co ma wpływ na nasze bezpieczeństwo – 16% obawia się ataku terrorystycznego. 16%, ktoś powie: no, mało. Gdyby spytać Francuzów dzisiaj, prawdopodobnie ten procent byłby dużo wyższy, ale z drugiej strony to jest jednak 16% i to jest badanie sprzed tych dni tragicznych we Francji. Gdyby rozmawiać dzisiaj, pewnie byłby wyższy. Ale czy generalnie rzecz biorąc, odnosi pani wrażenie, że czujemy się bezpiecznie?

Myślę, że czujemy się bezpiecznie, niemniej jednak musimy być czujni, dlatego że między innymi te wydarzenia w Paryżu pokazują, że terroryści ciągle w nowy sposób podchodzą do ataków i przecież nikt w Paryżu jeszcze niedawno się tego nie spodziewał. W listopadzie uczestniczyliśmy w spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych i nikt nie mógł przewidzieć tego, co się zdarzy właśnie teraz.

Czy wobec sytuacji, z jaką mamy do czynienia i obyśmy nigdy nie mieli do czynienia tu, w Polsce, czy resort, którym pani kieruje, pracuje nad jakimikolwiek zmianami mającymi dostosować do sytuacji służby specjalne, które zajmują się taką działalnością antyterrorystyczną?

Służby specjalne w tej chwili, tak jak powiedziałam, pracują, raportowały tą sytuację, niemniej jednak jest w parlamencie projekt zmian, projekt zmian ano takich, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu podlegałyby pod ministra spraw wewnętrznych i to byłoby logiczne i dobre, w jednym ręku, w jednym miejscu te wszystkie działania byłyby koordynowane. Nie wiem, czy uda się jeszcze w tej kadencji doprowadzić do zakończenia prac nad tą ustawą ze względu na to choćby, że końcówka kadencji to nie jest dobry czas na takie zmiany, bo to byłaby zmiana systemowa. Opowiadałam się za tą zmianą, bo całościowo minister, resort, który odpowiada za bezpieczeństwo wewnętrzne obywateli, byłby wyposażony w taki instrument bezpośredni nie poprzez koordynatora służb specjalnych. Więc mam nadzieję, że jeśli nie w tej kadencji rzeczywiście się to nie zdarzy, to na początku przyszłej kadencji warto będzie do tego projektu wrócić i go po prostu zwyczajnie wdrożyć w życie.

A czy Centralne Biuro Śledcze policji, które podlega pani, ma jakiekolwiek uprawnienia do zajmowania się kwestiami związanymi z terroryzmem?

Nie, Centralne Biuro Śledcze policji zajmuje się...

A może powinno w tej sytuacji?

Wie pan, w sytuacji zagrożenia, w sytuacji sygnałów jakichkolwiek to wszystkie służby są tutaj czujne, bo również policja ma tutaj swoje zadanie, ale priorytetem dla Centralnego Biura Śledczego są zupełnie inne zadania. Natomiast to nie wyklucza, gdyby jakikolwiek sygnał docierał, żeby następowała również reakcja poprzez Centralne Biuro Śledcze policji.

Czy ten okres, kiedy kieruje pani resortem spraw wewnętrznych, czy jest pani (takie mało polityczne słowo) zadowolona z działalności funkcjonariuszy policji?

Wielokrotnie już to mówiłam, że rzeczywiście kiedy przychodziłam do resortu, to stały przed nami trudne wyzwania, bo choćby 11 listopada czy zaniedługo 13 grudnia, i to jest najczęściej sprawdzian wszystkich służb podlegających ministrowi spraw wewnętrznych, w szczególności policji. Uczestnicząc we wszystkich odprawach przygotowujących się do tego wydarzenia i do tej operacji, mogę dzisiaj powiedzieć, że rzeczywiście policja wyciągnęła wszystkie wnioski z poprzednich lat i ten 11 listopada roku ubiegłego rzeczywiście przebiegał dużo lepiej niż poprzednie i mogę powiedzieć, że służby się tutaj sprawdziły, zarówno policja, jak i wszystkie inne, bo to było przedsięwzięcie ogromne ze względu na specyfikę tego marszu przez most. Ale powiem też, że w tym czasie 11 listopada w całej Polsce odbywało się ponad 700 uroczystości i marszy, spotkań, które były obsługiwane i zabezpieczane przez policję. Wtedy w tych uroczystościach, marszach wzięło udział ponad 320 tysięcy ludzi. Więc rzeczywiście te służby się sprawdziły, dały radę i zasłużyły na moją pochwałę.

Zmieńmy temat, pani minister, kwestia osób pochodzenia polskiego, osób mających Karę Polaka mieszkających na wschodzie Ukrainy, w Donbasie, którzy mają pojawić się w naszym kraju. Dlaczego to jest otoczone taką aurą tajemnicy, że nie wiadomo, kiedy się pojawią, kiedy przyjadą, kiedy postawią, jak to się ładnie mawia, stopę na polskiej ziemi? To rzeczywiście jakieś względy bezpieczeństwa o tym decydują? Co się może złego wydarzyć?

Tylko i wyłącznie względy bezpieczeństwa. Osoby te są ewakuowane z takiego rejonu, gdzie nie jest bezpiecznie, bo one właśnie trafiają do nas ze względu na to, że  w rejonie, w którym przebywały do tej pory, było zagrożone ich życie i zdrowie. Jest to operacja trudna, w związku z tym nie chcemy, aby doszło do jakiejkolwiek sytuacji groźnej, która miałaby skutki tragiczne. W tej chwili, tak jak już wiadomo, zakończył się pierwszy etap, osoby te dotarły do punktów, zgodnie z przewidywaniami są już w Charkowie. Myślę, że niebawem będą transportowane do Polski i będziemy ich witać na ziemi polskiej, będziemy ich gościć, będziemy zabezpieczać im tutaj pobyt. Vędziemy chcieli jak najlepiej ich tutaj ugościć, a jednocześnie tym, którzy zechcą w Polsce pozostać, stworzyć warunki do tego, aby mogli tu zamieszkać i podjąć pracę. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image