Pinior.png

Szef CIA ważniejszy niż konstytucja, niż prawo międzynarodowe. Porażające. Kiedy mówiłem o ryzyku bananowej republiki, mówiłem polemicznie. Nie myślałem, że tak rzeczywiście jest - tak senator Józef Pinior komentował opublikowany wczoraj raport ws. tajnych więzień CIA.

Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza stosowała wobec przesłuchiwanych więźniów drastyczne tortury, w dużo większym stopniu niż dotychczas ujawniano - wynika z raportu opublikowanego przez Senat USA. Dowiadujemy się z niego, jakie brutalne metody zdobywania informacji były stosowane przez agencję.

"Gorzej, niż myśleliśmy"

- Sprawdziły się nasze najgorsze przypuszczenia dotyczące obozów CIA. Jest jeszcze gorzej, niż myśleliśmy - komentował w Poranku Radia TOK FM Józef Pinior, który w Parlamencie Europejskim badał sprawę tajnych więzień CIA w Europie Wschodniej. Zdaniem polityka w USA doszło do "całkowitej degeneracji struktur", które zajmowały się sprawą walki z terroryzmem.

Józef Pinior podkreślał, że spodziewał się po polskich elitach politycznych rozumienia kwestii praw człowieka, które jego zdaniem są fundamentem polskiej demokracji. Zauważył jednak, że tego zrozumienia nie ma, na co wskazywać ma jeden z fragmentów raportu.

Jeden z krajów (w raporcie utajniony, jednak komentatorzy zgodnie przyznają, że chodzi o Polskę) miał odmówić przyjęcia Khalida Shaykha Muhammada. Decyzja ta została cofnięta po tym, jak ambasador USA interweniował w imieniu CIA u "politycznego kierownictwa" tego państwa - dodał raport. "W następnym miesiącu CIA dostarczyła 15 mln dolarów temu państwu" - napisano w raporcie. Według niego po tym fakcie państwo to stało się bardziej elastyczne, jeśli chodzi o przyjmowanie więźniów.

"Polska utraciła busolę"

- Poniżające - stwierdził, mając na myśli fragment o "elastyczności", Jacek Żakowski, prowadzący audycję. - Porażające - mówił Józef Pinior. - Kiedy mówiłem o ryzyku bananowej republiki, mówiłem polemicznie. Nie myślałem, że tak rzeczywiście jest. Tak to wygląda. Szef CIA w kraju ważniejszy niż konstytucja, niż prawo międzynarodowe - wskazywał senator.

Józef Pinior mówił też o obojętności polskiej sceny politycznej wobec kwestii więzień CIA. Zaznaczył, że w USA sprawa jest dyskutowana od lat, co zaowocowało opublikowaniem raportu. - A u nas nic - rozłożył ręce gość Poranka Radia TOK FM. - Czekam na oświadczenie premier, prezydenta. Bo system polityczny sprawia wrażenie, jakby utracił busolę - zaznaczył.

Zdaniem senatora polski wymiar sprawiedliwości - paradoksalnie - sprawdził się w tej sprawie. Zauważył, że śledztwo dotyczące więzień CIA ruszyło, do prokuratury trafiły tajne materiały wywiadu. - To pokazało, że Polska jest państwem rządów prawa. Jednocześnie mamy jednak do czynienia z rozmemłaniem, marazmem. Prokuratura prowadzi śledztwo od 2008 roku i wciąż je przewleka - mówił polityk.

"W kraju nie ma lewicy, która w coś wierzy"

Jacek Żakowski zwrócił uwagę na zgniły konsensus w milczeniu, na fakt, że ani władza, ani opozycja nie odnoszą się do problemu. - W TVN 24 siedzi Leszek Miller. Powinien siedzieć na ławie oskarżonych - zaznaczył publicysta. - Milczenie polityków, mediów, społeczeństwa wokół tego, co się stało, jest obrzydliwe - dodał Józef Pinior.

- To jest ten moment, w którym widać, że w kraju nie ma lewicy. Liberalnej lewicy, która w coś wierzy - skwitował.

Źródło: tokfm.pl


bg Image