grabarczyk.png

Każdy bohater tych medialnych doniesień dotyczących wyjazdów będzie musiał zając stanowisko w tej sprawie. Praca polityka polega na tym, żeby stale kontaktować się z wyborcami - mówi minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk.

Minister sprawiedliwości, wiceprzewodniczący partii Cezary Grabarczyk powiedział w radiowej Trójce, że Radosław Sikorski powinien jak najszybciej odnieść się do postawionych mu zarzutów i że PO nie zajmowała się wcześniej tą sprawą, chociaż media informowały o niej już rok temu. Także minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, o którego wydatkach pisze "Wprost", powinien się jak najszybciej wypowiedzieć.

Gość "Salonu politycznego Trójki" podkreślił, że sprawy wydatków na przejazdy stały się dla opinii publicznej bardzo ważne dopiero po ujawnieniu sprawy nieuczciwego wydawania publicznych pieniędzy na prywatne wojaże posłów PiS (Adama Hofmana, Mariusza A. Kamińskiego oraz Adama Rogackiego), którzy w konsekwencji zostali wyrzuceni z partii.

Mówił też, że całkowicie zrozumiałe jest dla niego postępowanie posła PO Jana Kazimierczaka, który poprosił o zawieszenie w prawach członka partii w związku ze sprawą jego wyjazdu do Londynu. Nie odpowiedział jednak, czy podobną decyzję powinien podjąć marszałek Sikorski. Dodał, że nie analizował oświadczeń ani marszałka, ani Jana Kazimierczaka. - Nie koncentruję się na wydatkach na przejazdy, zajmujemy się poważnymi sprawami - tłumaczył.

Cezary Grabarczyk mówił także o uniewinnieniu dziennikarzy Telewizji Republika i PAP, którzy zostali zatrzymani za "zakłócenie miru domowego" PKW, a także o szansach Bronisława Komorowskiego na zwycięstwo w przyszłych wyborach prezydenckich.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image