klich.png

– Wtorkowa decyzja dotycząca budowy tymczasowych sił natychmiastowego reagowania, to wyraźne przyśpieszenie. To jest chęć zagospodarowania czasu, który pozostał do ostatecznego zbudowania tzw. szpicy – powiedział Bogdan Klich, były minister obrony narodowej w programie „Gość poranka” TVP Info. Dodał, że w skład tych jednostek prawdopodobnie wejdą też Polacy.

Jens Stoltenberg, szef paktu północnoatlantyckiego, mówił we wtorek, że „kraje NATO zgodziły się na utworzenie tymczasowych sił natychmiastowego reagowania, tzw. szpicy, które będą gotowe do działania już w pierwszych miesiącach 2015 roku”. Szef NATO poinformował, że w skład tych sił wejdą przede wszystkim żołnierze z Niemiec, Holandii i Norwegii. Niewykluczone, że będą tam też służyli Polacy.

– Są deklaracje i z tego, co wiem także plany, że Polacy wejdą w skład nowych oddziałów. (…) Polska do sił NATO istniejących od kilkunastu lat wydziela część swoich jednostek. Do tzw. szpicy, czyli sił natychmiastowego reagowania, też będzie wyznaczała swój kontyngent – dodał Bogdan Klich.

Stoltenberg wyjaśnił też we wtorek, że jednostki, które będą powołane na początku 2015 roku, to będzie rozwiązanie przejściowe na czas, jaki zajmie stworzenie pełnych i stałych sił szpicy, które docelowo mają liczyć kilka tysięcy żołnierzy. Mają one być gotowe do działania w 2016 roku.

NATO od zakończenia zimnej wojny nie wiedziało zagrożenia na wschodzie

Były minister obrony narodowej podkreślił też, że z uwagi na konflikt, który toczy się na Ukrainie, Polska bardzo mocno lobbuje za jak najszybszym stworzeniem sił szybkiego reagowania NATO. – Bardzo mocno dobijamy się do drzwi naszych wszystkich sojuszników, aby byli zmobilizowani. Aktywizujemy też opinię publiczną i elity polityczne, aby NATO dysponowało odpowiednimi środkami, by walczyć z zagrożeniem – podkreślał Bogdan Klich.

Dodał, że „szpica w wersji tymczasowej oraz w wersji ostatecznej jest odpowiedzią sojuszu na zagrożenie, które pojawiło się na wschodzie”. – W ciągu ostatnich 23 lat, po zakończeniu zimnej wojny, takiego zagrożenia na wschodzie NATO nie widziało. W związku z tym nie przygotowywało sił gotowych do natychmiastowego reagowania – zaznaczył.

Źródło: tvp.info


bg Image