borusewicz.png

Zdaniem marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, za zamieszanie jakie miało miejsce po I turze wyborów samorządowych tylko w części odpowiada PKW. Gość Jedynki uważa, że oliwy do ognia dolali politycy opozycji rzucając oskarżenia o sfałszowaniu wyborów.

Krzysztof Grzesiowski: Marszałek Senatu Rzeczpospolitej Bogdan Borusewicz, witamy, panie marszałku, dzień dobry.

Bogdan Borusewicz: Dzień dobry panom, dzień dobry państwu.

Rozumiem, że bo zbieżność przypadkowa, bo ostatnio o niczym innym nie mówimy, jak o samorządzie w związku z wyborami samorządowymi, ale na tym posiedzeniu Izba ma się zająć projektem uchwały, i to będzie drugie czytanie, ustanawiającej rok 2015 Rokiem Samorządu Terytorialnego. Przypadek?

W 2015 minie 25 lat od pierwszych wyborów właśnie do samorządu, a Senat tworzył samorząd, w 89 roku Sejm zajmował się zmianami gospodarczymi, politycznymi, a Senat zajął się samorządem i już w październiku 89 roku była gotowa ustawa powołująca samorząd i ustawa ordynacja wyborcza do tego samorządu. Wybory nieco później, parę miesięcy później, maj roku 1990. I w związku z tym Senat chce to przypomnieć i ogłosi dzisiaj rok 2015 Rokiem Samorządu.

No i tak minęło 25 lat od tej inicjatywy senackiej, jesteśmy po wyborach samorządowych, które, mówiąc najdelikatniej, zwłaszcza ich pierwsza tura wzbudziła sporo emocji.

Ale jak redaktor zauważył, już jest uspokojenie, już...

No właśnie, jest czy go nie ma, jak pan sądzi?

Jest uspokojenie, jest...

Ale manifestacja 13 grudnia dopiero przed nami, panie marszałku.

No ale 13 grudnia... tak, przed nami, ale ja nie przeceniałbym tej manifestacji 13 grudnia. Ja akurat będę w domu, chociaż dla mnie się ten stan wojenny zaczął jak dla wielu osób. I byłem poza domem ponad 4 lata. Ale ja nie świętuję 13 grudnia, bo to w zasadzie był dzień porażki i to niedobra data dla nas wszystkich, dla Polaków.

Panie marszałku, ale jak pana zdaniem, hm, dobre sformułowanie, zjeść tę żabę po pierwszej turze wyborów samorządowych, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, z jaką mamy do czynienia?

Niech zjadają tą żabę ci, którzy krzyczeli: wybory sfałszowane. Niech oni jedzą. Myślę, że złożyli protesty wyborcze, chociaż z tych informacji, które mam, tych protestów jest więcej, ale akurat ci, którzy krzyczeli: wybory sfałszowane, wykazali dość małą aktywność. Zaś ten argument, ja mówiłem od początku, argument taki, że są inne wyniki wyborów niż badania wcześniejsze by wskazywały, badania opinii publicznej, to jest postawienie sprawy na głowie, bo nie wyniki trzeba porównywać do badań, a badania do wyników wyborczych, to tak powinno wyglądać. To każdy człowiek, który się trochę zna na tym, powinien o tym wiedzieć.

Dzisiejsza Rzeczpospolita publikuje taki sondaż Instytutu IBRIS przeprowadzony 21 i 22 listopada, czyli już po pierwszej turze wyborów samorządowych, na próbie 1100 osób. Pytanie brzmi: kto odpowiada za zamieszanie z liczeniem głosów? W procentach od 3. miejsca: rząd 9%, polskie państwo, pojęcie szerokie, no ale takie występowało w tej ankiecie, 15%, Państwowa Komisja Wyborcza 72% respondentów tak stwierdziło, że to wina PKW, że doszło do takiego zamieszania. Członkowie PKW są w fazie dymisji, że tak powiem, został się jeden sędzia...

Zgadzam się z tą...

...teraz prezesi NSA, Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego przedstawią nowe kandydatury, ale to chyba dopiero początek zmian.

Zgadzam się z tym sondażem, ale jeszcze ja bym wskazał na nieodpowiedzialnych ludzi w polityce, którzy od razu krzyknęli: wybory sfałszowane, i to poszło, a także częściowo nawet dziennikarzy także, którzy podjęli ten okrzyk i takim odruchem stadnym ruszyli do przodu. Była to, rozumiem, nowa sensacja, ale po drugiej turze wszystko się uspokoiło. I te procedury, które są przewidziane, one będą działały. Zobaczymy, w ilu miejscach i jak będą wyglądały orzeczenia sądów w związku z protestami wyborczymi. Ale też wiemy już, że większość protestów nie złożyła ta partia, która ogłosiła, że wybory są sfałszowane, ponieważ akurat przegraliśmy wybory, tak? Jeżelibyśmy wygrali, to byłyby dobre, niesfałszowane. A nikt też nie wraca do pomysłu w tej chwili skrócenia kadencji, jak pan redaktor zauważył, ten pomysł jakoś zwiędł samoistnie.

Ale wracając jeszcze do Państwowej Komisji Wyborczej, tak jak pan marszałek powiedział, że owszem, tak według pana także wygląda na to, że to PKW odpowiada za zamieszanie, będą nowe osoby, nowi sędziowie.

Ale...

Czy powinni to być sędziowie w stanie spoczynku tak jak do tej pory, czy może powinni być to sędziowie czynni?

Ale ja chcę powiedzieć...

Co trzeba zmienić w pracach PWK i Krajowego Biura Wyborczego?

...odpowiada czy Krajowe Biuro Wyborcze i Państwowa Komisja Wyborcza za to, że, no, wprowadzono nieprzetestowany system elektroniczny i jednocześnie PKW nie podjęło decyzji, natychmiastowej decyzji o ręcznym liczeniu głosów, to można było zrobić, a nie czekać, aż się system naprawi. Zaś to nie uzasadnia tego, że członkowie Państwowej Komisji Wyborczej zostali zlinczowani, publicznie byli linczowani...

No tak, ale można odnieść wrażenie, że po prostu na sam koniec wzięli się i obrazili.

No, wyciągnęli wnioski z tego, co się stało. Jednak to, co media zrobiły z Państwową Komisją Wyborczą wywołuje moją dezaprobatę.

Ale czy widzi pan potrzebę zmian w kodeksie wyborczym?

Nie, nie widzę. To znaczy nie widzę potrzeby odejścia od zasady, że sędziowie nadzorują w Polsce wybory. To jest dobra zasada i obawiałbym się dopuszczenia do tego polityków, którzy bardzo często w sposób nieodpowiedzialny podważają demokrację. Mówię o części politykach, oczywiście.

A takie pomysły, jak przezroczyste urny, kamera w każdej komisji wyborczej?

To jest drugorzędne, akurat Putin wprowadził kamery w każdej komisji wyborczej i gwarantem... A na Ukrainie były od początku przezroczyste urny. Powiem panu, że jeszcze dodatkowo te przezroczyste urny były elementem nacisku, dlatego że wystarczyło np. na uniwersytecie, a takie były sytuacje w 2004 roku na Ukrainie, że stanęli przed urną dziekani i widzieli, kto wrzuca kartki złożone, a kto kartki otwarte, gdzie można było zobaczyć, kto jak głosował. Więc gwarantem wyborów demokratycznych są komisje wyborcze i ludzie w tych komisjach wyborczych. I ten atak na PKW taki akurat i oskarżanie o sfałszowanie wyborów przecież to dotyczyło także ponad 200 tysięcy osób w komisjach wyborczych, to nie dotyczyło tych około 10 sędziów z Państwowej Komisji Wyborczej, ale ponad 200 tysięcy osób, które...

Które pracowały w komisjach.

...pracowały w komisjach wyborczych.

Panie marszałku, a co pan sądzi o wyniku pana partii, Platformy Obywatelskiej? Wygrała, ale trochę przegrała, mówią jedni. W Dzienniku Bałtyckim w związku z sukcesami Platformy czy ich brakiem na Pomorzu, czyli w pana mateczniku, jeśli mogę tak powiedzieć, jeden z polityków mówi, że Platforma została tam mocno poobijana.

Akurat twierdzenie, że na Pomorzu została poobijana jest stwierdzeniem na wyrost, dlatego że właśnie na Pomorzu Platforma zwyciężyła w sejmikach i w większości miast prezydenckich. Te wybory, zsumowanie wyników w tych wyborach nie ma sensu, dlatego że wybory były na poziomie regionów, to ten najwyższy szczebel, o którym można mówić jako o szczeblu politycznym, i to jest istotne. To nie były wybory o charakterze ogólnokrajowym i także trudno w ogóle sumować te wyniki. Oczywiście one dają jakieś wskazania, z których wynika, że PSL doszedł do tego peletonu składającego się z dwóch partii – Platformy Obywatelskiej i PiS-u, wyniki są tych trzech partii porównywalne, jest wyraźna równowaga między Platformą i PiS-em, ale Platforma ma oczywiście więcej mandatów w sejmikach i rządzi z PSL-em. Jeżeli popatrzymy na to, jakie są wyniki koalicji, a ta koalicja się trzyma, Platformy i PSL-u, to ta koalicja zwyciężyła we wszystkich województwach. Oprócz jednego.

Pytałem o Pomorze, dlatego że pojawiły się informacje, iż miałby pan objąć funkcję szefa Platformy Obywatelskiej na Pomorzu. Ile w tym prawdy?

To jeszcze wszystko przed nami, na Pomorzu w Platformie jest wakat na stanowisku przewodniczącego, jest pełniący obowiązki przewodniczącego, który sprawnie pełni te obowiązki, tak że jeszcze wszystko przed nami. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image