grupinski1.png

Trzeba zawsze pamiętać, co jest też podstawowym prawem polityki, że nie wystarczy wygrać wyborów, trzeba jeszcze móc zdobyć władzę. Niezależnie od dobrego wyniku PiS, to raczej nasza koalicja będzie rządziła w większości sejmików - mówi przewodniczący Klubu Parlamentarnego Rafał Grupiński.

Krzysztof Grzesiowski: Przenosimy się do naszego poznańskiego studia, a tam już czeka nasz gość: poseł Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie pośle, witamy.

Rafał Grupiński: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

No i będziemy oczywiście cały czas rozmawiać na podstawie danych z sondażu, powyborczego sondażu do sejmików wojewódzkich. Według tego sondażu Platforma Obywatelska zdobyła 27,3%, zajęła drugie miejsce, Prawo i Sprawiedliwość 31,5%. A tak swoją drogą, panie pośle, nie da się odpowiednio wcześniej stworzyć systemu informatycznego, który nieco ułatwił i przyspieszyłby liczenie głosów w wyborach samorządowych? Fakt, bardziej skomplikowanych od parlamentarnych, senackich czy wręcz prezydenckich, no ale jednak, czy to mogłoby działać?

To jest oczywiście pytanie do Państwowej Komisji Wyborczej. Bez wątpienia należałoby w tych sprawach, w których tak wiele jest emocji i różnych oczekiwań, mamy kilka przecież poziomów głosowań w wyborach samorządowych, od małych gmin po sejmiki wojewódzkie, że warto by było jednak zadbać o lepszy system, jak rozumiem, nie wszystko jeszcze dobrze działa. Natomiast jeśli chodzi o...

Pocieszające jest to, o czym mówił przedstawiciel Państwowej Komisji Wyborczej, że w nocy system się zreformował, no więc jest nadzieja, że w ciągu najbliższych kilku dni poznamy wyniki. No dobrze, to teraz Platforma...

Wolałbym godzin oczywiście niż dni.

No, niestety muszę pana zmartwić, była mowa o dniach.

Tak, tak.

Ostrzeżenie, czyli żółta kartka dla Platformy taki wynik? Do sejmików wojewódzkich, powtórzmy i podkreślajmy.

Tu bez wątpienia jest sygnał, że jesteśmy w sytuacji partii, która rządząc tyle lat, musi z większą energią zabiegać o poparcie wyborców w najbliższych miesiącach, dlatego że widać wyraźnie, że mimo, iż... podam prosty przykład, mimo iż bardzo wiele zostało w ostatnich latach rządów zrobione na tzw. „ścianie wschodniej”, w województwach wschodniej Polski, mimo iż tam są przeznaczane większe środki europejskie na mieszkańca niż w Polsce zachodniej, to jednak poparcie dla PiS-u ciągle jest bardzo wysokie, i co jest istotne, tam jest w większości tych regionów jest wyższa frekwencja, stąd też zapewne zobaczymy wyższe różnice między zwycięzcą a następnymi partiami. Tak więc jest to też kwestia mobilizacji wyborców, jeśli chodzi o frekwencję.

Gdyby spojrzeć na mapę poparcia, to tak kraj na pół po skosie mniej więcej, od północy do południa licząc, no ale Platforma straciła, przede wszystkim straciła województwo śląskie, ma Mazowszu także fatalnie.

Tak wygląda i województwo łódzkie także, rzeczywiście w łódzkim przegraliśmy także w eurowyborach wiosną, tak więc bez wątpienia to są regiony, w których się trzeba szczególnie mocno mobilizować. Ale też trzeba zawsze pamiętać, co jest takim podstawowym prawem polityki, że... ja to zawsze przypominałem też moim przyjaciołom w Platformie, że nie wystarczy wygrać wyborów, trzeba jeszcze móc zdobyć władzę. I patrząc na mapę i na wyniki pozostałych partii, widać wyraźnie ten bardzo dobry wynik naszego koalicjanta wypróbowanego dwóch kadencji, Polskiego Stronnictwa Ludowego, i wynika z tego, że niezależnie, iż PiS może cieszyć się wygraną w kilku województwach więcej niż w poprzednich wyborach samorządowych, to raczej nasza koalicja będzie rządziła w większości sejmików.

Czyli spróbujmy podsumować. Zmęczenie rządami Platformy, o tym pan wspomniał, słaba mobilizacja zwolenników, także pan o tym wspomniał. Nie wspomniał pan o tym, o czym mówił wczoraj Jacek Protasiewicz w jednej z telewizji informacyjnych, chyba dobrze nawet, że pan o tym nie wspomniał, bo on mówił, że przyczyną słabszego wyniku Platformy mogła być zła pogoda. Rozumiem, że pan tego czynnika meteorologicznego...

Nie...

.. nie będzie (...) wzmacniał, dziękujemy...

...lepiej nie wypowiadać w ogóle.

Czy pani premier Ewa Kopacz, było nie było przewodnicząca Platformy, nie uciągnęła tego wozu przedwyborczego?

O, przede wszystkim trzeba pamiętać, że pani premier tak naprawdę od kilku tygodni, od 8–9 tygodni prowadzi nasz zespół, toteż jest to za mało czasu, żeby móc na panią premier i tak naprawdę od tygodnia panią przewodniczącą Platformy zrzucać odpowiedzialność za ten wynik. Wszyscy staraliśmy się pracować, mówię tutaj o strukturach, o politykach, działaczach samorządowych Platformy, na najwyższych obrotach, ale jednak widać, że jeszcze tej pracy było troszkę za mało.

A czy nie uśpiły polityków Platformy sondaże przedwyborcze, które dawały lekką Platformie przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością?

Mam nadzieję, że nie uśpiły, w każdym razie dla nas, mówię tutaj o wielkopolskiej Platformie, nigdy sondaże nie są elementem, że tak powiem, uspokajającym, zawsze staramy się brać poprawkę na błędy, które są naturalne w statystyce ankietowej. Toteż staraliśmy się zapracować na jak najlepszy wynik w Wielkopolsce.

Mówił pan o tym, co mogło uniemożliwić Platformie zwycięstwo. A co umożliwiło zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości, pana zdaniem? Politycy tej partii często podkreślali, że podróżują po całej Polsce, po gminach, po powiatach, są po kilka–kilkanaście razy w różnych miejscach, są bardzo aktywni. Może to jest sposób? Chyba nawet nie tyle może, co na pewno, skoro PiS ma wynik taki, a nie inny.

Bez wątpienia zawsze, a szczególnie właśnie w wyborach samorządowych, bezpośredni kontakt z wyborcami jest tutaj podstawą, chociaż akurat politycy PiS-u w ostatnich tygodniach zasłynęli z zupełnie innych podróży (...)

Ale jak się okazuje, to nie przeszkodziło.

Nie, nie przeszkodziło, dlatego że trzeba pamiętać, że w tzw. badaniach i reakcjach społecznych tego rodzaju negatywne wydarzenia dla jakiegoś środowiska politycznego odbijają się szerszym echem po kilku tygodniach, to nie jest tak, że ta fala informacji rozchodzi się błyskawicznie z pierwszymi niusami. Toteż bez wątpienia miał szczęście PiS, że ta informacja wyciekła tak późno, tak krótko przed wyborami.

A jak pan sądzi, jak to się przełoży w przyszłości na to, co wydarzy się w naszym kraju za rok na wynik wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, no i w pana przypadku zwłaszcza, Platformy Obywatelskiej, czyli wybory do parlamentu, do Sejmu i do Senatu, czy ten trend zostanie utrzymany?

Jestem przekonany, że za rok wybory wygra Platforma Obywatelska. Myślę, że ta sytuacja obecna, jeśli potwierdzą się sondaże już w oficjalnych wynikach, które poda Państwowa Komisja Wyborcza, jeśli będzie tak, że PiS rzeczywiście w tych wyborach ogólnopolskich podsumowanych do poszczególnych sejmików będzie zwycięzcą, to myślę, że podziała to dość trzeźwiąco, szczególnie na tych bardziej niechętnych do aktywności w wyborach obywateli i że jesienią w przyszłym roku Polska będzie jednak w dobrych rękach i że PiS nie sięgnie po tą główną władzę, a tu dla nas, mówię tu o Platformie Obywatelskiej, najważniejszym, najistotniejszym zadaniem będzie przekonanie do siebie młodego pokolenia. Ono nie zna jeszcze sposobu rządzenia PiS-u, nie pamięta tego, bo pamiętać nie może, a widać wyraźnie, że sporo w tym najmłodszym pokoleniu głosów padło w zupełnie inną stronę, nie na naszych kandydatów. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image