ledziska3.png

Nie uczestniczę w takich międzyparlamentarnych grupach i często odmawiam posłom zgody na takie wyjazdy. Uważam, że miejsce posła jest na Wiejskiej - mówi wiceprzewodnicząca Klubu Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Wyłudzenie pieniędzy publicznych jest sprawą dla prokuratury. Gdyby podobną praktykę z rzekomą jazdą samochodem stosowali posłowie Platformy, w co wątpię, to PO zareaguje równie pryncypialnie jak Prawo i Sprawiedliwość. Nie mamy tu innych standardów.

Sprawa Sławomira Nowaka jest nieporównywalna. On zrezygnował z członkostwa w PO, ze wszystkich funkcji, nie pełni funkcji w komisjach, nie prowadzi żadnych ustaw. Pozostał co prawda członkiem klubu poselskiego Platformy, ale jeżeli ktoś oczekuje, że spalimy Sławomira Nowaka na stosie, to grubo się myli. Zarzutów wobec niego na razie nie potwierdził sąd. On jednak nie wyłudzał pieniędzy, wydał na zegarek własne, a jego żona zapłaciła zaległe podatki.

Sama nie uczestniczę w takich międzyparlamentarnych grupach i często odmawiam posłom zgody na takie wyjazdy. (...)

Cały tekst: se.pl


bg Image