trzaskowski.png

Putin ma poważny problem. Kryzys w Rosji się pogłębia. Unia dysponuje bronią, jaką są sankcje, które mogą być zaostrzone. Jednocześnie będziemy wspierać Ukraińców - mówi wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski.

"Jak zareaguje Unia, jeśli rosyjscy separatyści wznowią ofensywę w Donbasie?

Rafał Trzaskowski, sekretarz stanu ds. europejskich w MSZ: Mam nadzieję, że nikt nie zdecyduje się na podjęcie kampanii totalnej. W takim przypadku Zachód musiałaby ostro zareagować. Dlatego raczej grozi nam ciągła, pełzająca destabilizacja na Wschodzie. Można mieć wątpliwości, czy Kremlem kieruje wyrachowanie i głębsza strategia, czy też emocje. Putin będzie miał poważny problem: jak utrzymać i zarządzać strefą buforową w warunkach pogłębiającego się kryzysu w samej Rosji.

A jeśli okaże się nierozsądny?

Bronią, jaką dysponuje Unia, są sankcje. W takim przypadku będą one znacznie bardziej surowe i jeszcze ostrzej uderzą w rosyjską gospodarkę – np. poprzez rozszerzenie zakazu transferu technologii – w jej rynek finansowy oraz swobodę działania rosyjskiego establishmentu. Jednocześnie będziemy jeszcze mocniej wspierać Ukrainę. Opozycja w Sejmie nawoływała nas do tego, aby pomóc Ukrainie wygrać wojnę. Nie do końca rozumiem co to znaczy. My jednak, jak mówiła pani premier, raczej wolelibyśmy pomóc Ukraińcom wygrać pokój.

Pomoc powinna dotyczyć także Mołdawii i może przybrać formę szybszego wejścia w życie podpisanej z nią umowy stowarzyszeniowej.

Unia jest na skraju recesji. Będzie gotowa ponieść koszty wojny handlowej z Rosją? Co w Radzie UE mówią o tym Niemcy, Francuzi?

Wśród większości partnerów obserwuję utwardzenie stanowiska. Francuzi dawno nie byli tak pryncypialni. Angela Merkel nigdy nie miała złudzeń, choć oczywiście musi się liczyć z nieco innym podejściem do sprawy swojego koalicjanta SPD. Ale i niemieccy socjaldemokraci przestali bronić Putina, a jedynie zwracają uwagę na negatywne skutki sankcji dla niemieckiej gospodarki. Poza Włochami nie widzę więc nikogo, kto nie zmieniłby podejścia do Rosji i gdy mowa jest o sankcjach, mało kto wspiera łagodną linię w tej sprawie. (...)"

Cała rozmowa: "Rzeczpospolita" Nr 261(9988), str. A5

 


bg Image