kidawa1.png

Dla Platformy sprawa głosowania wniosku o odwołanie Radosława Sikorskiego jest zamknięta. Myśmy już tę sprawę przedyskutowali - mówi w "Salonie politycznym Trójki" minister Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Minister Sikorski przeprosił za swoje niezręczne słowa, ta sprawa jest zamknięta. Dla Platformy Obywatelskiej nie było to przyjemne wydarzenie i dobrze, że zostanie zamknięte - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska i dodaje, że wydarzenia te nie powinny mieć, jej zdaniem, wpływu na obraz partii przed wyborami samorządowymi. Podkreśliła także, że termin debaty nie ma nic wspólnego z kampanią samorządową, a wynika z regulaminu Sejmu.

Minister w Kancelarii Premiera wyraziła także nadzieję, że relacje Radosława Sikorskiego z mediami wkrótce ulegną poprawie. - Pan marszałek od niedawna pełni tę funkcję i musi sobie sam ułożyć relacje z dziennikarzami. Mam nadzieję, że za kilka tygodni to się dotrze, bo wiem, że panu marszałkowi bardzo zależy, żeby te stosunki były poprawne - oceniła gość Trójki.

Pytana o ocenę pracy nowego ministra spraw zagranicznych, Grzegorza Schetyny, Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że "mimo tego, że zaczął w bardzo trudnym okresie, na razie daje sobie radę". - Jestem bardzo ciekawa jego czwartkowego wystąpienia. Na jakie sprawy położy akcenty, bo przecież mamy Ukrainę, ważna jest też jedność Unii, ważne są nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi - oceniła minister w Kancelarii Premiera.

Gość Trójki poinformowała także, że podczas sobotniej konwencji i zjazdu Platformy Obywatelskiej zapadnie decyzja dotycząca stanowiska sekretarza generalnego partii. - Paweł Graś, pracując w Brukseli, może teoretycznie pełnić także funkcję sekretarza generalnego. Pytanie jednak, na ile będzie mógł się dobrze zorganizować - zastanawia się Małgorzata Kidawa-Błońska. - Wyobrażam sobie, że można te dwie funkcje łączyć, ale wiem też, że to wymaga wielkiego wysiłku, bo sekretarz generalny to ciężka praca - dodaje gość "Salonu politycznego Trójki".

Źródło: polskieradio.pl


bg Image