crop-R2389HEmZU797RH_180x130-0.png

Nie ma mowy o żadnej aferze ws. szerokopasmowego internetu - zapewnił we "Wstajesz i wiesz" minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki. Odniósł się do wypowiedzi Ludwika Dorna, który w "Faktach po Faktach" stwierdził, że ws. szerokopasmowego Internetu dochodzi do podejrzanych machinacji i wzywał Ewę Kopacz do odwołania ogłoszonej przez UKE aukcji na pasmo dla mobilnego Internetu.

Andrzej Halicki liczy, że Urząd Komunikacji Elektronicznej przeprowadzi skutecznie aukcję na szerokopasmowy internet. Chodzi o pasmo o częstotliwości 800 MHz, możliwe do wykorzystania dla szerokopasmowego mobilnego internetu (LTE). Minister stwierdził, że na rynku jest konkurencja, więc nie dziwi się, jak się wyraził, że dochodzi do próby sił.

- Rynek jest konkurencyjny, różne podmioty będą walczyć. Liczę jednak na dobre przeprowadzenie tej aukcji przez UKE - powiedział Andrzej Halicki.

- Ten proces (aukcja na szerokopasmowy Internet - red.) jest bardzo ważny z punktu widzenia rynku. Również niezwykle istotny z punktu widzenia Kowalskiego, czyli możliwości dostępu do internetu - dodał.

Jego zdaniem, Ludwik Dorn nie ma racji ws. szerokopasmowego internetu. - Mówi trochę emocjonalnie - powiedział Andrzej Halicki.

Dodał, że takich sygnałów, jak od Ludwika Dorna, będzie więcej, dlatego należy zachować spokój. Zapewnił jednocześnie, że wystąpił do CBA o tzw. tarczę antykorupcyjną nad aukcją na szerokopasmowy Internet. 

Źródło: tvn24.pl


bg Image