crop-87Nu8oXppC1H78T_180x130-0.png

Pani premier podkreśla jedno, my nie zatrzemy różnic, my będziemy nadal mieć różne zdania, w różnych sprawach. Chodzi o to żeby to nie przemieniało się w to wojnę - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk.

A gościem Radia ZET jest Cezary Grabaczyk, minister sprawiedliwości witam, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Dzień dobry, witam serdecznie.

Panie ministrze, czy Roman Polański chciał gwarancji nietykalności w Polsce?

Nie wiem nic na ten temat. Na pewno nie były prowadzone tego rodzaju negocjacje.

A czy jeżeli Stany Zjednoczone jeszcze raz będą prosiły o ekstradycję Polańskiego, czy Polska się do tego przychyli?

W tej chwili jesteśmy po pierwszej fazie, został złożony przez stronę amerykańską wniosek o aresztowanie Romana Polańskiego z zapowiedzią rozpoczęcia procedury ekstradycyjnej. Ten wniosek został rozpatrzony przez prokuraturę, prokuratura okręgowa w Krakowie przesłuchała Romana Polańskiego i nie stwierdziła uzasadnienia do zastosowania takiego środka.

Czy według pana Roman Polański powinien odpowiadać za to, co zrobił trzydzieści sześć lat temu?

To jest, na pewno jest oczywiste, że doszło wówczas do popełnienia przestępstwa, ale ta sprawa jest już dzisiaj po trzydziestu sześciu latach wieloaspektowa, ponieważ minister sprawiedliwości w ramach procedury ekstradycyjnej, na podstawie umowy, która łączy Polskę i Stany Zjednoczone może na ostatnim etapie podejmować decyzje w tej sprawie, a przed ministrem, zarówno prokuratura, jak i sądy - nie chciałbym ujawniać swojej opinii, ponieważ mogłaby ona być potraktowana jako próba wywierania wpływu.

No, ale ta sprawa nie jest nowa, ta sprawa się ciągnie. Wczoraj pani premier Kopacz powiedziała, dała do zrozumienia, że nie powinno być ekstradycji Romana Polańskiego.

Bo pani premier ma prawo do wyrażania tego rodzaju opinii, natomiast minister sprawiedliwości nie powinien.

Dobrze, to w takim razie, czy według pana Roman Polański powinien być traktowany jak każdy inny obywatel w tej sytuacji?

Powinien być traktowany jak każdy inny obywatel w takiej sytuacji.

To jeżeli powinien być traktowany, jak każdy inny obywatel to powinien być wydany Stanom Zjednoczonym, ponieważ na podstawie umowy, która jest z 96 r.

To już wniosek bardzo daleko idący.

Na podstawie umowy z 96 r. nie ma przedawnienia, to była opinia tylko jednego prokuratura, o której mówiliśmy przez wiele lat.

Mogę potwierdzić, że w Stanach Zjednoczonych to przestępstwo nie ulega przedawnieniu, ale w Polsce jest już przedawnione.

Tak, ale umowa z 96 r. między Stanami a Polską mówi o tym, że przedawnienie nie ma żadnego znaczenia, jeżeli w jednym z krajów jest przedawnienie.

Niezupełnie tak, mówi tak, że wydaje się osobę jeżeli przestępstwo w kraju wzywającym do wydania nie uległo przedawnieniu i tak jest w tym wypadku.

Czyli według pana Roman Polański powinien być traktowany, jak każda inna osoba, tak.

No wszyscy jesteśmy równi i pani redaktor i ja i Roman Polański.

Adwokaci mówią, niektórzy adwokaci, na przykład mecenas Giertych, że gdyby równo był traktowany Roman Polański, tak mówił w zeszłym tygodniu, to zostałby zatrzymany przez prokuraturę.

Nie, ponieważ zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie dokonywane jest, gdy zaistnieją określone przesłanki, gdy istnieje obawa, że osoba przesłuchana będzie się ukrywać, że będzie utrudniać postępowanie. W tym wypadku opieram się na informacjach prasowych, nie ma takiego ryzyka, ponieważ Roman Polański podał wszystkie swoje adresy, podał numery telefonów, pod którymi jest dostępny.

Ale wie pan, w Szwajcarii też nie było obawy, że będzie uciekał, że będzie unikał, a jednak został zaaresztowany, przez wymiar sprawiedliwości.

To jest dobry przypadek i dobrze abyśmy mieli go w pamięci.

To znaczy?

To znaczy sposób postępowania władz sądowych Szwajcarii.

Czy to jest naganne według pana postępowanie...

Nie oceniam.

...no, ale skoro mamy mieć w pamięci...

Nie oceniam, polecam, polecam tylko pamięci.

No, ale skoro mamy w pamięci to widzimy te obrazki spod domu Romana Polańskiego, co się działo, pamiętamy list ministra Sikorskiego i ministra spraw zagranicznych Francji Kouchnera do Hillary Clinton, wtedy ówczesnej sekretarz stanu, pan minister pisał, że należy już skończyć z nagonką na Romana Polańskiego, w skrócie mówiąc.

No i pamiętamy, jak długo trwał ten stan.

Ale to było niewłaściwe według pana.

Ja nie oceniam pani redaktor. Nie powinniśmy oceniać postępowania Szwajcarów, ale odnotować, że przez dziesięć miesięcy Polański był pozbawiony wolności.

Panie ministrze, a jak pan ocenia to, że w pałacu prezydenckim odbędzie się przesłuchanie pana prezydenta?

Jest dopuszczalna tego rodzaju procedura.

Ja wiem, że jest dopuszczalna, dlatego odbędzie się to przesłuchanie, ale czy to nie jest dziwne, że prezydent nie może udać się do sądu, tylko sąd przyjedzie do pana prezydenta i będzie przesłuchanie, będzie rozprawa.

Ale nie, to nie jest nic niewłaściwego, także jeżeli przepisy dopuszczają tego rodzaju postępowanie, a podmiot prowadzący przesłuchanie uznaje to za zasadne, to właściwy sposób. Prezydent to jest głowa państwa.

Ja przypomnę, że przesłuchanie odbędzie się w sprawie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i byłego oficera WSI Aleksandra L., którzy są oskarżeni o płatną protekcję przy weryfikacji byłego żołnierza WSI.

Głowie państwa należy się szacunek, także uważam, że to jest właściwe postępowanie.

Pani premier wyciąga rękę do PiS, do opozycji, prosi żeby zakończyć ostrą walkę, czy w związku z tym Platforma Obywatelska rezygnuje z komisji w sprawie Antoniego Macierewicza.

Zobaczymy, na razie mamy zaproszenie ze strony pani premier do kancelarii, ja liczę na to, że...

Ale kto ma zaproszenie, przepraszam.

Sformułowała do szefów ugrupowań politycznych, opozycyjnych na rozmowę i jeżeli dojdzie do tego spotkania to na pewno nie pozostanie to bez wpływu na dalszy bieg spraw na polskiej scenie politycznej. Mnie podoba się taka postawa, bo to jest jakby próba przerwania wojny polsko - polskiej. Pani premier podkreśla jedno, my nie zatrzemy różnic, my będziemy nadal mieć różne zdania, w różnych sprawach, chodzi o to  żeby to nie przemieniało się w taką wojnę, żeby...
Monika Olejnik: Tak, ale komisja w sprawie Antoniego Macierewicza to był element wojny, czy to był element poszukiwania sprawiedliwości i sprawdzenia, czy wszystko dobrze działo się w komisji weryfikacyjnej, bo rozumiem, że...

Tak, ale komisja w sprawie Antoniego Macierewicza to był element wojny, czy to był element poszukiwania sprawiedliwości i sprawdzenia, czy wszystko dobrze działo się w komisji weryfikacyjnej, bo rozumiem, że...

W tej sprawie wypowiedziały się organy procesowe, mamy ostatnie orzeczenie, w zasadzie uchylenie się od podjęcia decyzji przez sąd w kwestii czy Antoni Macierewicz był funkcjonariuszem publicznym i wydaje się, że sprawa będzie miała swój dalszy bieg przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ponieważ sąd w uzasadnieniu swojej decyzji zwrócił uwagę, że ten element, to znamię dotyczy tylko jednego z czynów, które powinny być zbadane.

Tak, ale czy powinna być komisja weryfikacyjna, czy nie, bo do tej pory PO mówiła, że tak.

Komisja śledcza.

Komisja śledcza, tak.

Platforma podjęła taką decyzję, złożyła stosowny wniosek, wniosek jest procedowany.

No przed chwilą pan mówił, że to zależy od spotkania, które będzie u pani premier.

Nie, powiedziałem, że to zależy od sytuacji, jak będzie rozwijała się scena polityczna.

Ale to państwo chcieli postawić Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunał.

...po takim spotkaniu. Zobaczymy, wniosek został złożony.

No, ale to znaczy po tym spotkaniu Platforma będzie myślała o tym, czy postawić Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem, czy zrezygnować z tego wniosku?

Nie, pani redaktor wiąże bardzo bezpośrednio pewne rzeczy, które zaistniały w przestrzeni publicznej, między nimi nie ma związku...

Przepraszam, ale sam pan minister zrobił taki związek, dokonał takiego...

Pani premier zaprasza do rozmów o tym, jak się różnić na scenie politycznej. Natomiast postępowania sądowe toczą się niezależnie od tego, co dzieje się w polityce.

No tak, ale Trybunał to nie jest postępowanie sądowe, tylko to zależy od posłów, od woli politycznej.

Ale oprócz tego mają miejsce postępowania, które dzieją się przed sądami.

Czy Stefan Niesiołowski powinien opuścić pierwsze rzędy w sejmie, tego żąda Jarosław Kaczyński.

Stefan Niesiołowski to bardzo zasłużony działacz polityczny, nie tylko ostatnich lat, ale także tych zmagań opozycyjnych.

No, Antoni Macierewicz też zasłużony działacz.

Ale Stefan Niesiołowski powinien nadal zasiadać w pierwszych ławach.

Czyli Platforma nie ustąpi w tej sprawie.

Nie, nie ustąpimy, nikt nie będzie wyznaczał miejsca, gdzie mają siedzieć posłowie Platformy.

Właśnie pani premier powiedziała wczoraj, że nie będzie już więcej mowy o pisowskich śmieciach, o unijnych szmatach, itd., czy w jakiś sposób zdyscyplinowany zostanie Stefan Niesiołowski, czy po prostu on jest takim wolnym bytem, wolnym elektronem, któremu można więcej.

Nie jest wolnym elektronem, z reguły Stefan Niesiołowski jest bardzo uprzejmym, doświadczonym człowiekiem, który nie ulega emocjom. Od czasu do czasu, od czasu do czasu...

Och, powiedziałabym co innego.

...zdarza się, że wybucha, ale to najczęściej jest działanie reaktywne. On nigdy nie podejmuje takiego ataku bez przyczyny, bez powodu.

No, mówił o pisowskich śmieciach.

Nie pamiętam dokładnie kontekstu tej wypowiedzi.

No, w kontekście atakowania premier Kopacz.

Jeżeli się zdenerwował to czasami traci kontrolę nad tym, co mówi.

To na czym będzie polegało ustępstwo ze strony Platformy Obywatelskiej na rzecz pokoju z Prawem i Sprawiedliwością, bo to dotyczy najbardziej PiS, a nie SLD, ani Twój Ruch, który właściwie już można powiedzieć, że jest w domu, Platformy Obywatelskiej.

Wszystkim ugrupowaniom zdarzało się, że za daleko posuwały się w wypowiedziach. Jednym to zdarzało się częściej, innym rzadziej. Ale my rozmawiamy sporo z ludźmi, naprawdę jesteśmy zgodnie z tą zapowiedzią pani premier bliżej wyborców i oni mówią nie kłóćcie się, spróbujcie coś robić razem, to może przynieść dobre efekty i próba ze strony pani premier to właśnie tego rodzaju podejście. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image