grupiski2.png

Pani premier działa w sposób zdecydowany. To mocny sygnał, że władza będzie wyraźnie dzierżona. I tego sygnału nikt nie powinien bagatelizować - mówił przewodniczący klubu Rafał Grupiński.

- Ewa Kopacz w kilka tygodni ustawiła Donalda Tuska, mówiąc do niego w Sejmie "ja tu rządzę". Niedługo potem ustawiła marszałka Sejmu, mówiąc, że nie będzie tolerować jego zachowań i przekonała go, by padł na kolana i bił się w piersi. Zostaje już tylko Cezary Grabarczyk do publicznego przeciągnięcia pod kilem - mówił w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel.

"Kopacz straszna baba"

- Spodziewał się pan, że to taka straszna baba? - pytał prowadzący.

- W życiu bym tak nie powiedział o pani premier - powiedział Rafał Grupiński. - Ewa Kopacz postępuje tak, jak powinna w początkach pełnienia swojej funkcji, pokazując prostą zasadę, że premier jest tylko jeden - wyjaśnił przewodniczący. - To mocny sygnał, że władza będzie wyraźnie dzierżona przez nową przewodniczącą. I tego sygnału nikt nie powinien bagatelizować - stwierdził.

Jan Wróbel zastanawiał się, czy w polskiej polityce każdy musi wchodzić w "autorytarne buty". Rafał Grupiński powiedział, że sposób sprawowania władzy przez Ewę Kopacz nie jest autorytarny. Zaznaczył, że już sam sposób sformowania rządu wskazuje na potrzebę "zgodnej koegzystencji" i "dążenia do mądrych kompromisów".

Źródło: tokfm.pl


bg Image