grupinski.png

Uważam, że Radosław Sikorski będzie dobrym marszałkiem Sejmu, jedna jest tylko sprawa - winien skoncentrować się na tej pracy i na swojej nowej roli - mówi przewodniczący Klubu Rafał Grupiński.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Rafał Grupiński, szef klubu Platformy Obywatelskiej, witam.

Rafał Grupiński: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Premier Donald Tusk mówi, że nie było rozmowy między nim a Władimirem Putinem na temat rozbioru Ukrainy. Czy według pana osoba, która jest konfabulantem powinna być marszałkiem sejmu, bo okazuje się, że konfabulował pan marszałek.

Rafał Grupiński: No, rzeczywiście pan marszałek pomylił po pierwsze to, co się działo w Moskwie z atmosferą obecną wokół agresji rosyjskiej, mniej czy bardziej bezpośredniej, jaką dostrzegamy na Ukrainie, to też oczywiście, że za taki błąd się płaci i koszty, jak widać pan marszałek ponosi spore.

Monika Olejnik: Jakie są koszty, bo ja nie zauważyłam żeby ponosił jakieś koszty.

Rafał Grupiński: No, to są przede wszystkim koszty wizerunkowe i dla niego osobiście jako wieloletniego ministra spraw zagranicznych i to ministra spraw zagranicznych bardzo skutecznego i myślę, że zasłużonego bardzo właśnie dla kwestii wschodnich, bo ministra, który jakby przeprowadził Unię Europejską na bardziej konkretny sposób postępowania wobec kwestii wschodnich, zbudował partnerstwo wschodnie razem z ministrem spraw zagranicznych Szwecji Bildtem i wiele zrobił chociażby dla przełamania kryzysu politycznego wokół Majdanu i protestów ówczesnych, no tego rodzaju wpadka wizerunkowa z powodu zbicia, jak rozumiem w trakcie rozmowy, w trakcie wywiadu różnych kwestii w jedną całość, no jest oczywiście czymś, co się politykowi nie powinno zdarzać, ale przede wszystkim jest dla niego sporym obciążeniem na przyszłość.

Monika Olejnik: No na przyszłość, ale jest marszałkiem sejmu, jest drugą osobą w państwie, która wprowadziła w błąd opinię publiczną, opinię amerykańską i nie tylko, cała prasa światowa pisała o tym, że Donald Tusk dostał propozycję taką, żeby Polska zabrała sobie z Ukrainy Lwów, to przyzna pan, że to nie jest tylko prywatna sprawa pana marszałka, tylko to jest sprawa wiele większa.

Rafał Grupiński: Tak, oczywiście tylko proszę pamiętać o jednym, marszałek Sikorski opisując amerykańskiej opinii publicznej sposób postępowania Rosji użył ilustracji nieprawdziwej, ale w istocie oddającej stosunek Rosji do Ukrainy.

Monika Olejnik: No nie, no nie, przepraszam, jeżeli marszałek opowiada dziennikarzowi amerykańskiemu, że Putin zasugerował żeby polskie wojsko weszło na Ukrainę, no to chyba za daleko się posunął.

Rafał Grupiński: No oczywiście, że się posunął za daleko, ja mówię tylko o samym sposobie dzisiaj rozumienia w rosyjskiej polityce zagranicznej stosunku do najbliższych sąsiadów, coś, co wydawało nam się, że jest złym snem z przeszłości, jednak widać w polityce Rosji coraz wyraźniej, chociażby że wspomnę ostatnią wypowiedź ministra Ławrowa w sprawie Mołdowy, więc w tym sensie jest to oczywiście ostrzeżenie ważne. Natomiast sposób ilustrowana niezgodny z prawdą. I tu oczywiście jest ten problem.

Monika Olejnik: No tak, no właśnie czy osoba, która kłamie może być marszałkiem sejmu?

Rafał Grupiński: Są dwie rzeczy, są - pani redaktor - zawsze jest tak, że jeśli pan marszałek mówi, że zawiodła go pamięć to ja mu wierzę, bo ja byłem w Moskwie, wiem, że takiego spotkania nie było.

Monika Olejnik: Ale nie wiem czy pan zauważył, że pan marszałek powiedział tak - zawiodła mnie pamięć, takiego spotkania w Moskwie nie było, ale nie powiedział, że takiego spotkania w ogóle nie było.

Rafał Grupiński: No, bo też o tym być może do końca nie może wiedzieć, bo nie we wszystkich spotkaniach przez siedem lat wszędzie uczestniczył.

Monika Olejnik: Ale zasugerował, że być może... No wie pan, wczoraj u mnie w „Kropce nad i” był Michał Kamiński, który jest przyjacielem Radosława Sikorskiego, naprawdę no już nie oszukujmy, coś jest nie tak. I Michał Kamiński miał taką narrację, że takie słowa padły.

Rafał Grupiński: Nie, no...

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że pan marszałek cały czas ma to w głowie.

Rafał Grupiński: Nie, no mam nadzieję, że nie ma w głowie, bo nie było takiej sytuacji, zresztą pan premier o tym wyraźnie dzisiaj już także o tym powiedział. Ja powiem krótko, jest jednak pewna różnica między tym, kiedy ktoś kłamie celowo żeby wprowadzić wszystkich w błąd i żeby wygrać sobie jaką. kartę polityczną, a co innego, kiedy się ktoś pomyli dla ilustracji, zawiedzie go pamięć i wprowadzi w błąd na wszystkich. No to jednak są dwie różne sytuacje, jestem przekonany, że Radosław Sikorski nikogo nie chciał użyć do takich swoich celów politycznych, czy wprowadzić w błąd celowo. Po prostu pomylił się, chcąc ilustrować wyraziście swoją tezę.

Monika Olejnik: Ja wiem, ale jest obiektem kpin prasy rosyjskiej, jest obiektem kpin polityków rosyjskich, kpi z niego rzecznik, były rzecznik MSZ, nie jest to przyjemne dla Polski.

Rafał Grupiński: No jest takie stare bardzo powiedzenie, sięgające chyba z dziewiętnastego wieku, że dzisiejsze gazety wypełniają jutrzejsze kosze. No, trzeba o tym pamiętać, że każdy ma prawo naprawić swoje błędy, musi mieć szansę.

Monika Olejnik: Nie, to powiedzenie było dobre w takich czasach, kiedy nie było internetu, teraz niczego się gumką myszką nie da wymazać.

Rafał Grupiński: Nie, no to prawda, to prawda pani redaktor rzeczywiście, że dzisiaj informacje rozchodzą się błyskawicznie i co więcej często nie można ich już w ogóle wymazać, bo one gdzieś tam w tej pamięci, w tej przestrzeni wirtualnej na zawsze wiszą, zawsze można je gdzieś wyszukać, odnaleźć i przywołać. Ale uważam, że Radosław Sikorski będzie dobrym marszałkiem sejmu i jedna jest tylko sprawa - winien skoncentrować się na tej pracy i jakby już nie, nawet jeśli ma sporo sentymentu do swojej dawnej roli, po prostu nie wracać już do tych kwestii i w taki sposób w jaki się zajmował jako minister spraw zagranicznych i wtedy wszystko będzie w porządku, a sejm będzie dobrze pracował.

Monika Olejnik: Jeżeli Platforma Obywatelska poniesie klęskę w wyborach samorządowych...

Rafał Grupiński: Nie przewidujemy tego pani redaktor.

Monika Olejnik: No ja wiem, nikt nie przewiduje...

Rafał Grupiński: Szczególnie klęski...

Monika Olejnik: ...klęski, Prawo i Sprawiedliwość też nie przewiduje, przegrana, to już będzie bardzo dużo, no klęska to jakby państwo zero dostali. A czy Radosław Sikorski wtedy może ponieść odpowiedzialność, bo przyczynił się do tego, do spadku zaufania do Platformy Obywatelskiej.

Rafał Grupiński: Powiem tak, mimo wszystko niezależnie od tego jak głośno się odbiła ta wypowiedź Radosława Sikorskiego i jego błąd jednak nie ma szczególnego związku między tego rodzaju wypowiedzią a problemem, który w tej wypowiedzi został poruszony, a wyborami samorządowymi, w których się jednak bijemy o różne wizje rozwiązań problemów bardzo lokalnych i bardzo konkretnych. Także nie wydaje mi się żeby tutaj był jakikolwiek związek i żeby za to czy wygraliśmy, czy przegraliśmy w powiecie - nie wiem - chojeńskim, obciążać Radosława Sikorskiego, no jednak tu każdy z nas, każdy z naszych samorządowców dźwiga na swoich plecach odpowiedzialność za sukces u siebie.

Monika Olejnik: Tak, a muszą państwo pamiętać o opozycji, która żąda dymisji marszałka sejmu, która mówi, że oto widać w jaki sposób była prowadzona polityka zagraniczna, że to jest niepoważny człowiek, zdarzają się takie określenia, Joachim Brudziński powiedział, że marszałek sejmu to jest dyplomatołek, że to jest najlepsze określenie dla niego.

Rafał Grupiński: No nie jestem entuzjastą sposobu w jaki polemiki prowadzi PiS ze swoimi konkurentami politycznymi. Powiem w ten sposób, PiS wolałbym żeby przedstawił jaki program w kampanii samorządowej dla tych, którym oferują swoich kandydatów, a nie skupiał się wyłącznie na inwektywach wobec konkurencji politycznej. To jest ślepa droga, donikąd ich nie zaprowadzi i na negatywnych emocjach nigdy niczego nie zbudowano, a tym bardziej nie zbudują politycy PiS.

Monika Olejnik: Czy pojawiały się głowy w Platformie Obywatelskiej, że Radosław Sikorski powinien stracić posadę za to, co się wydarzyło we wtorek?

Rafał Grupiński: Trochę słów krytycznych padło i to myślę, że to jest naturalne w takiej sytuacji i nikomu się w tej kwestii nie dziwię, że takie zdania wypowiada, natomiast nie było tego rodzaju klimatu, czy nastroju żeby w aż taki sposób postępować, raczej była tylko kwestia na pewno tego, że trochę za długo, bo pół dnia nam kazał marszałek czekać na sprostowanie.

Monika Olejnik: No właśnie, dlaczego aż pół dnia, kiedy była pierwsza konferencja prasowa odsyłał do portalu i tam nie zaprzeczał temu, że takie słowa padły, widać, że musiał ktoś go przymusić do tego żeby zmienił zdanie, że sam z siebie tego nie zrobił.

Rafał Grupiński: Ja myślę, że po prostu sięgnął do źródeł, są przecież materiały, są z takich wizyt scenariusze zapisane, przygotowywane na takie wizyty i myślę, że tutaj po prostu najzwyczajniej skonfrontował swoją pamięć w ciągu dnia z dokumentacją z tamtej wizyty.

Monika Olejnik: Pamiętam, jak państwo się nabijali z Jarosława Kaczyńskiego, jakie tabletki bierze, że raz mówi tak, raz siak, przypomina pan sobie i można zapytać jakie tabletki bierze Radosław Sikorski, że opowiada takie rzeczy.

Rafał Grupiński: Ja już jestem bardziej miłosierny, niż ci, którzy takie pytania zadają pani redaktor. Uważam, że Sikorski popełnił błąd, naprawił ten błąd, przeprosił za wprowadzenie w błąd i za zachowanie na pierwszej konferencji prasowej i myślę, że powinniśmy już z większym optymizmem patrzeć na nasze, dalsze działania w sejmie na przyszłość. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image