crop-tBY2b5q71mkoU15_180x130-0.png

Pozytywny efekt Donalda Tuska jest i myślę, że wszyscy rodacy, niezależnie od opcji, którą prywatnie popierają, ucieszyli się z awansu polskiego polityka w Unii Europejskiej - mówił przewodniczący klubu parlamentarnego Rafał Grupiński.

"Najważniejsze są w tej chwili pierwsze wizyty zagraniczne, bo to kierowanie państwem jest kwestią odpowiedzialności nowej pani premier. Natomiast liczymy, że w miarę możliwości pani premier chociaż w kilku regionach odwiedzi naszych samorządowców" - mówił przewodniczacy klubu Rafał Grupiński odnosząc się do zapowiedzi Roberta Tyszkiewicza, że pani premier Ewa Kopacz rozpocznie wizyty w regionach w związku z samorządową kampanią wyborczą.

Na pytanie prowadzącej program o zaangażowanie byłego premiera Donalda Tuska w kampanię samorządową, przewodniczący klubu odparł, że kiedy rozpoczyna się pełnić funkcję ponadpartyjną, to trudno jest pogodzić to nawet z lokalną aktywnością partyjną. "Pozytywny efekt Donalda Tuska jest i myślę, że wszyscy rodacy, niezależnie od opcji, którą prywatnie popierają, ucieszyli się z awansu polskiego polityka w Unii Europejskiej. Natomiast myślę, że kwestia zaangażowania w kampanię okazała się trudna po pogodzenia z nową rolą" - powiedział Rafał Grupiński. Pomimo tego "dobrze jest, jeśli ktoś tak znakomity jak Donald Tusk odwiedza jakąś dotąd niezauważaną gminę" - dodał przewodniczący Grupiński.

Pojawiły się doniesienia o tym, że Michał Kamiński był jedną z osób zaangażowanych w opracowywanie expose premier Ewy Kopacz. "Myśle, że expose powstawało tak jak zwykle powstaje, czyli ministrowie przygotowali poszczególne fragmenty, a pani premier je uporządkowała" - skomentował przewodniczący klubu. "To, że poszczególni politycy prześcigają się w tym, żeby mediom zasuflować jak świetną rolę odegrali to jest normalne. Każdy chce się ogrzać przy sukcesie. Kto pomagał pani premir przy expose wie tylko ona sama" - powiedział Rafał Grupiński.

Po wygłoszonym przez panią premier Ewę Kopacz expose pojawiły się komentarze, że zabrakło przedstawienia kwestii światopoglądowych. Pytany był o to także przewodniczący Grupiński. Odpowiedział, że trudno omówić wszystkie sprawy podczas krótkiego wystapienia, a pani premier przedstawiła najwazniejsze cele. "Wszystko po kolei. Są cele najważniejsze, które trzeba było zarysować ze względu na wcześniej złożone obietnice społeczne. Potem są cele dalsze" - powiedział Rafał Grupiński. Przewodniczący przypomniał, że w Polsce funkcjonuje rządowy program leczenia niepłodności. "In vitro dzisiaj w Polsce działa, wymaga tylko wyższego poziomu regulacji - dodał Rafał Grupiński.

Rafał Grupiński komentował także gest Jarosława Kaczyńskiego, który po apelu premier Ewy Kopacz uścisnął dłoń Donalda Tuska. "Jest to gest interesujący, który politycy PiS-u zaczęli od wczorajszego poranka deprecjonować, co też jest szkodliwe dla ich własnych interesów. To był gest istotny i symboliczny. Mam nadzieje, że PiS dokona powrotu do tego gestu" - powiedział Rafał Grupiński.

Foto: PAP


bg Image