crop-hpKYaBiXiaefs6d_180x130-0.png

Oczywiście elementy kontynuacji muszą być, bo został nam rok na dokończenie pewnych kwestii. Jednocześnie Ewa Kopacz nie będzie Donaldem Tuskiem. To są dwie inne osobowości - mówi poseł Ireneusz Raś odnosząc się do expose premier Ewy Kopacz.

Ireneusz Raś stwierdził, że expose Ewy Kopacz jest "pisaniem własnej historii". Dodał, że to nie tajemnica, że szefem doradców premier jest były szef ministerstwa finansów Jacek Rostowski, więc ma on znaczący wpływ na kształt przemówienia Ewy Kopacz.

Jacek Rostowski był ministrem finansów od 2007 roku, a z rządu Donalda Tuska odszedł przy okazji rekonstrukcji w listopadzie 2013 roku. W rządzie Ewy Kopacz typowano go na następcę Radosława Sikorskiego. Ostatecznie kierowanie MSZ powierzono Grzegorzowi Schetynie.

Co po Tusku?

Oczywiście elementy kontynuacji muszą być, bo został nam rok dokończenia pewnych kwestii, rok kadencji parlamentarnej, ale też pewnego otwarcia - powiedział Ireneusz Raś. - Mama nigdy nie będzie w rodzinie tatą, tak samo pani premier Ewa Kopacz nie będzie Donaldem Tuskiem. To są dwie inne osobowości, inne osoby - ocenił.

Dodał, że do rządu Ewy Kopacz będzie należało "rozpakowanie prezentu", jakim są wywalczone w Brukseli pieniądze unijne.

Poseł Raś stwierdził, że Ewa Kopacz w czasie swoich rocznych rządów zajmie się m.in. polityką prorodzinną, wsparciem dla emerytów i przedstawi propozycję dla młodych emigrantów wyjeżdżających za pracą z Polski.

- Dzisiaj to jest czas przedstawienia pewnego programu (...). Uważam, że Platforma na miarę możliwości budżetowych zrobiła absolutnie wiele, aby rynek pracy wyglądał lepiej - powiedział poseł Ireneusz Raś. - Chcemy, żeby było więcej miejsc pracy dobrych dla młodych i musi być dla nich oferta oraz dla tych po pięćdziesiątce.

Zaprzeczył jednak, że expose będzie "zwrotem w lewo". - Nie spodziewam się. Platforma na tej równowadze między liberałami i konserwatystami naprawdę dobrze wychodzi. Wiem, że Ewa Kopacz to szanuje - powiedział.

"Żelazna ręka"

Ireneusz Raś skomentował także sytuację w spółce Polskie Inwestycje Rozwojowe, której prezesa odwołano w połowie września i nie podano wysokości jego odprawy. Zdaniem posła ta kwota nie powinna być utajniona, ale podana do wiadomości publicznej.

- To jest temat na zajęcie się tym przez Ewę Kopacz. Jestem przekonany, że ona tę kwestię uporządkuje - ocenił.

Źródło: tvn24.pl


bg Image