crop-u0l2ZRRyYMi86R5_180x130-0.png

Zdaniem gościa audycji "Salon polityczny Trójki", wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna, sprawa powołania Igora Ostachowicza na stanowisko członka zarządu Orlenu została źle przedstawiona. Ale to nie jest przykład wstawienia do spółki osoby, która jest bez kompetencji - podkreślił wiceminister.

Sławomir Neumann podkreślił, że PKN Orlen S.A. jest spółką, "gdzie głównym rozdającym" jest Skarb Państwa i "wszyscy przyjmujemy jako rzecz oczywistą, że Orlen ma być przez Skarb Państwa kontrolowany i niewypuszczany z rąk". - Rozumiem więc, że minister skarbu, jako przedstawiciel właściciela, ma prawo tam wstawiać ludzi, do których ma zaufanie, po to, by politykę tego koncernu prowadzić tak, jak chce tego Skarb Państwa - ocenił.

A czy nie lepiej by było, gdyby Igor Ostachowicz wygrał konkurs na to stanowisko? Zdaniem gościa radiowej Trójki, byłaby to "kompletna hipokryzja". - Jeśli minister skarbu, w spółce, która ma być strategiczną spółką, chce mieć swojego człowieka, do którego ma zaufanie, to trudno robić konkurs na zaufanego pracownika - oznajmił.

Wiceminister zdrowia przypomniał, że w kilkuset spółkach Skarbu Państwa takie konkursy się odbywają, ale sektor energetyczny jest specyficzny. Tu biznes łączy się z polityką. - Sektor paliwowy jest sektorem, który jest wykorzystywany przez naszego sąsiada na wschodzie do uprawiania polityki zagranicznej i Rosja robi to od kilku lat dość skutecznie - zaznaczył.

Sławomir Neumann mówił też w radiowej Trójce o Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, który miał odmówić pomocy 8-letniemu chłopcu, który trafił do placówki po wypadku. Zapowiedział, że w szpitalu odbędzie się kontrola. Wiceminister odniósł się także do informacji o fatalnej sytuacji, w jakiej znalazł się Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image