crop-B3j3kW0hLs2ZPLC_180x130-0.png

Nie mogę pojąć co szkodzi, że będzie konwencja o zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Przemoc w rodzinie jest jedną z najbardziej okrutnych - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik Stefan Niesiołowski.

A gościem Radia ZET jest Stefan Niesiołowski, witam, Monika Olejnik.

Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie pośle dlaczego Igor musi się sprawdzić w PKN Orlen, Igor Ostachowicz.

Ja tego nie wiem czy się musi sprawdzić, no dostał takie stanowisko, tak jest wszędzie...

Dobre stanowisko, za dobre pieniądze.

Ale nie w kategoriach sprawdzania, nikt tego tak nie motywował, dostał stanowisko, bo jest inteligentnym, kompetentnym człowiekiem i się nadaje, moim zdaniem, to w innej partii było tak, że jakiś, nie pamiętam, zdaje się Włodek miał się sprawdzić w biznesie, nie wiem czy się sprawdził...

Staszek chyba.

Staszek, tak.

Staszek się miał sprawdzić, tak.

Ale nie wiem czy się sprawdził.

Ale podobają się panu takie standardy, że tutaj przez kilka lat pracował u premiera, premier wyjeżdża do Brukseli, pracował nad wizerunkiem pana premiera to teraz dostaje fajną posadę.

Ale PKN Orlen na wizerunek wydał miliony złotych, pamiętam jak zmieniał logo, praca w wielkim koncernie nad wizerunkiem to jest praca bardzo ważna. Moim zdaniem, no można się oczywiście czepiać wszystkiego, tak jest wszędzie na świecie, no w stabilnej, amerykańskiej demokracji, jak odchodzą politycy, cała lista no Weisenbeck, Kacper Weisenbeck, Schultz, to co pamiętam, na sekretarzy stanu, czy no innych miejsc, ale głównie pamiętam szli do biznesu i nikt się z tego powodu nie krzywił, nie było żadnej sprawy z tego. Jeżeli robi z tego powodu PiS i niektórzy dziennikarze, no to proszę bardzo, niech sobie, a jeden, który kiedyś mówił, że jak tam A1 premier zamknął, bo tłok był, nie mogli ludzie dojechać nad morze, to on sobie życzy żeby jego podatki szły, no piękna teza, no i taki ktoś będzie komentował i się kompetentnie wypowiadał na każdy temat.

Czy minister spraw wewnętrznych pani Piotrowska jest kompetentna na swoim stanowisku, skoro nie może się...

Ja...

Ale proszę dać mi dokończyć...

Przepraszam...

Skoro nie może się zajmować służbami specjalnymi, gdyż się na tym nie zna, a służbami specjalnymi będzie się zajmował Jacek Cichocki.

Bo już się długi czas zajmował, no tak podzielono kompetencje, wystarczająco jest dużo pracy w resorcie administracji, w tym dziale, bo to jest administracja i wprawy wewnętrzne, więc resorty spraw administracyjnych, czyli drogi, no wiele tych rzeczy, ale także, chociaż to infrastruktura, to się zazębia, ale administracja, czyli samorządy, ale także policja, straż, to nie są służby specjalne, jest tyle moim zdaniem pracy, że ja nie widzę naprawdę problemu. Proszę wybaczyć pani redaktor, ja nie widzę problemu. Dla mnie zarówno w jednym i w drugim przypadku, nie ma o czym mówić, po owocach poznacie ich. Tak uważam.

Ale jak to nie ma o czym mówić, skoro ABW miało podlegać ministrowi spraw wewnętrznych, tak, nad taką reformą pracował minister Sienkiewicz, czyli rozumiem, że wszystko idzie do kosza, tak?

Tego nie wiemy, już nie sądzę żeby to szło do kosza, to zostanie wykorzystane przez następcę, przez pana Cichockiego.

No skoro pani...

No, żadna praca, a jestem wiele lat w polityce, w sejmie nie idzie do kosza tutaj, jeżeli jest dobra, przejmuje to następca. Można dyskutować o tym, czy minister spraw wewnętrznych powinien sprawować nadzór nad służbami. Mniej więcej przez te dwadzieścia pięć lat było po połowie, raz był ktoś inny, no takim koordynatorem był Wassermann, no w wielu rządach.

Ale podlegał ministrowi spraw wewnętrznych.

A on nie podlega?

Właśnie nie wiem czy pan Cichocki będzie podlegał pani minister?

No właśnie tego nie wiem. Nie, tak bezpośrednio premierowi, no to inna formuła, była taka formuła, po prostu nie wiem tego. Nie wydaje mi się żeby to było ważne.

Leszek Miller martwi się, że katechetka stanęła na czele ministerstwa spraw wewnętrznych, obawia się, że zapędzi policjantów do kościoła.

Na pewno takich w najmniejszym stopniu pani Piotrowska nie miała takich zapędów, w najmniejszym stopniu. Ja pamiętam, to ciekawostka taka, ona była w ZChN i ja też, dwie osoby w tej chwili, które są w sejmie, które były w ZChN jeszcze w senacie był pan senator Libicki i ja dobrze znam panią Teresę Piotrowską, przyjeżdżałem do Bydgoszczy, do niej, jak była wojewodą w Platformie, wiele dyskusji mieliśmy, tzw. światopoglądowych i nigdy w jej poglądach nie było takich elementów, jak u Gowina, jak u tych innych, tych publicystów tej pseudokatolickich, Terlikowski, nigdy czegoś takiego u niej nie było, także obawy pana Leszka Millera traktuję jako drobną w gruncie rzeczy złośliwość o katechetce.

Cieszy pana to, że wiceminister Królikowski przestanie być wiceministrem, minister Grabarczyk powiedział...

Tak, tak myślę, że tak, bo to co on wyprawiał, to już w pewnym momencie było irytujące.

Co było irytujące?

No w pewnym momencie, no on, jego, no właściwie zachowywał się tak, jakby był ministrem, jakby nie zauważył tego, że jednak PiS nie rządzi, no już te wszystkie próby zniszczenia kompromisu aborcyjnego, obejścia bocznym wejściem, mamy uczciwy kompromis aborcyjny, trzeba go bronić z jednej i z drugiej strony. A wykorzystywanie partii opozycyjnej, czy poparcia, pewnego poklasku w środowiskach pseudokatolickich do tego żeby budować sobie jakąś pozycję polityczną uważam za błąd.

Ale ja myślę, że tak czuł pan minister, to nie było wykorzystywanie funkcji.

Nie, nie, no czuł, ale czuł, to mógłby być przecież znakomite są funkcje, mógłby zostać publicystą Frondy u pana Terlikowskiego, no myślę w „Gazecie Polskiej”, no to jest, w „Naszym Dzienniku”, „Niedzieli”, to jest ta krynica prawdy, katolicyzmu, polskości, patriotyzmu i tam może się realizować.

A uważa pan, że pani, gdyby Monika Płatek, profesor Płatek została wiceministrem też wzbudzałaby takie kontrowersje, tylko innej strony.

Tylko z drugiej strony, ja nie bardzo wiem dlaczego chodzić od bandy do bandy, czyli Monika Płatek, no myślę, że jest osobą o znacznie mniejszym temperamencie politycznym, ale no to jest z kolei feministka, ja nie wiem dlaczego mają mieć taki wybór tylko pomiędzy, ale ja nie wiem czy będzie pani Monika.

Nie, nie, tego nie wiemy, tylko pytam.

No tak, no jak będzie to ja skomentuję.

Biskup Ryczan mówi tak o ustawie, o konwencji wobec przemocy „Po co Polsce ta ustawa? Europa nie ma prawa dotykać laickimi rękami polskiej rodziny...”

A kto to mówi?

Biskup Ryczan.

No dobrze, a biskup Ryczan mówi rzeczy jeszcze gorsze, jeszcze, to jeszcze i tak, bp Ryczan wypowiadał rzeczy skandaliczne wielokrotnie. Jest kompromitacją episkopatu.

Ale nie zgadza się pan z tym, że po co ta ustawa?

Wielokrotnie o tym mówiłem, przecież nigdy dość walki z przemocą w rodzinie, ja nie wiem, no czy te biedne kobiety bite, masakrowane, terroryzowane przez jakiś oprawców, pijaków, idiotów, alkoholików, konkubentów, no dzieci...

Mężów...

No mężów, ale nie chcę tego słowa, bo dla mnie mąż to jest jednak pewna klasa, jak żona, ale dobrze, niech będzie mężów, to wszystko razem i co, udawać, że tego nie ma? Ja nie mogę pojąć. No co szkodzi, że będzie konwencja w obronie, przemocy, przemoc w rodzinie jest jedną z najbardziej okrutnych...

Bo gender wejdzie, panie pośle, gender wejdzie do nas.

To znaczy co, co konkretnie? O co chodzi, co będzie? No co się stanie, że tam są jakieś zapisy, które można interpretować na korzyść czego, małżeństwa homoseksualnego? To są inne ustawy, które przed tym chronią.

Ja panu przeczytam Beatę Kempę, która protestuje „równość szans, tak, ale równość płci to są po prostu herezje, nie ma równości płci, jak facet urodzi dziecko pogadamy o równości płci, póki co nie ma czegoś takiego”.

Ale po co to cytować, no może pani Adamka, Pawłowicz, Macierewicza...

Z wczorajszej debaty.

Nie, ale co mówi Kempa, no jakie to ma znaczenie, no facet urodzi dziecko, to ma być argument.

Ja chciałabym żeby pan zrozumiał dlatego te kobiety protestują przeciwko tej konwencji, Marzena Wróbel...

Dlatego protestują, bo chcą się podlizać Rydzykowi, czy nie wiem, czy u siebie jakiemuś tam biskupowi, takiemu mniej więcej w stylu bp Ryczana, czy jakiemuś księdzu, który im będzie potem podpisy zbierał i ulotki, no protestują motywowane politycznie, być może część z nich uważa, naprawdę tak uważa, że tak jest, no to po prostu źle uważają.

Pani Marzena Wróbel, „Ja sobie nie życzę żeby ktokolwiek mnie wyzwalał z mojej tradycji, z mojej kultury, z historii mojego narodu, to co tutaj proponuje się w tej konwencji to jest dla nas wszystkich policzek”.

No to głupie, no przecież to głupie, prymitywne, no policzek, jaki policzek. No przecież pani Renata, nie, jak Dorota Wróbel ma piękne małżeństwo

Marzena...

Marzena piękne małżeństwo i wspaniałą rodzinę, nie ma żadnej przemocy, to czym ona się martwi, to nikt jej nie będzie wyzwalał. To jest sytuacja dla tej kobiety, która wchodzi do domu, a tam jest pijany mąż, bije dzieci, wrzeszczy, demoluje mieszkanie, a policja mówi, że się nie bardzo w to będzie wtrącać.

Ale dlaczego episkopat tego nie potrafi zrozumieć, bo to jest stanowisko episkopatu „nie” przeciwko konwencji.

A czy mało rzeczy, a dlaczego innych rzeczy, dlaczego episkopat nie potrafi podstawowej rzeczy zrozumieć, że dopóki Rydzyk będzie się cieszył poparciem to wszystkie listy episkopatu, apele są bezwartościowe, bo można powiedzieć zamiast się zajmiecie pouczaniem innych, to najpierw to źródło kłamstwa zgaście, wysuszcie, odsunie, zlikwidujcie, źródło chamstwa i nienawiści, ustawiczne, permanentne, proszę sobie włączyć te media Rydzyka, co tam się mówi. I to Kościół nazywa, mało tego bp Ryczan w ogóle to wychwala, no jak można kłamstwo i podłość wychwalać? On to wychwala, mówi, że to jest w ogóle dobre, więc to jest tak niesłychana obłuda, Kościół, istotą Kościoła, Chrystus poszedł na świat i do faryzeuszy mówił obłudnicy, groby pobielane, po to przyszedł na świat Pan Jezus i umarł na krzyżu żeby zlikwidować obłudę. Kościół polski jest Kościołem, nie cały oczywiście, ale tacy, jak biskup Ryczan to jest przejaw niebywałej obłudy, niech Kościół skończy z obłudą, a potem zacznie pouczać innych. 

Panie pośle, ojejku, bo pana posła nie wpuszczą do kościoła, ja się boję, ja się martwię.

Wpuszczą, bo jest dość, wystarczająco dużo księży, którzy nie są obłudni.

Chciałam pana zapytać, jest pan biologiem, pani radna z PiS zaprotestowała, bo osły na oczach dzieci kopulowały, w związku z tym osły zostały odseparowane od siebie w ogrodzie zoologicznym w Poznaniu.

Wie pani co, to jakiś kabaret jest, ale to jak zwierzęta nie można, no to ona chce, no były takie w ZOO w Ameryce, że jakaś tam sekta zaprotestowała, dali wielkie pieniądze i były na jeden dzień zwierzęta w ubraniach, bo także nagość, bo nawet u zwierzęcia zdaniem jakiejś tej sekty i to osiągnęli, więc gdy ludzie przyszli do ZOO, a tam zwierzęta są jakoś poubierane. No, ja muszę powiedzieć, że to już jest blisko tego. No, a co ona, znaczy zwierzęta mają w ogóle w ZOO być, mają być oddzielne klatki dla płci?

No tak, rozdzielono te osły, samica jest osobno, samiec, a żyły razem dziesięć lat.

Ha, ha, ha, o co mnie pani pyta, no, co mam powiedzieć, no kretynizm, no, totalny kretynizm, ta radna z PiS jest totalną kretynką, no.

A słyszał pan, ale to jest przypadek tego ZOO, ponieważ kilka...

To radna z PiS to mówiła?

To radna z PiS, tak.

Znaczy żeby zwierzęta, żeby no, nie dochodziło do takich sytuacji w ogóle, czy tylko u tych osłów, nie wiem.

No u tych osłów na razie...

No to za chwilę zacznie rozdzielać, przecież do takich sytuacji często dochodzi w ZOO.

A słyszał pan o geju słoniu, Nino, sprzed pięciu lat, który też został sekowany przez radnego z PiS, bo wydaliśmy dużo pieniędzy, a okazuje się, że słoń jest gejem. Nie?

A jak on to obliczył, nie, to jakiś kretynizm, pani redaktor proszę wybaczyć, fala kretynizmu zalewa Polskę. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image