crop-2R54Ov13sdl5Wjf_180x130-0.png

W piątek poznamy wszystkie nazwiska i skończą się spekulacje - podkreśliła w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 rzecznik rządu Donalda Tuska, Małgorzata Kidawa-Błońska.

W ciągu tych dwóch tygodni spekulacji było bardzo dużo. Na giełdzie pojawiało się wiele ciekawych nazwisk; jedne funkcjonowały na niej dłużej, inne krócej - zauważyła.

Małgorzata Kidawa-Błońska przyznała, że w nowym rządzie, "jak zawsze w Platformie Obywatelskiej", będzie sporo kobiet, nie chciała jednak zdradzić, czy w gabinecie Ewy Kopacz znajdzie się ich więcej niż w rządzie Donalda Tuska.

Zaznaczyła, że zmiana na stanowisku premiera jest dla PO okazją do nowego otwarcia. W związku z tym - jak tłumaczyła - wszyscy członkowie partii powinni wspólnie pracować na jej sukces.

Wszystkie ręce na pokład - zaapelowała. Nie chciała wprost wymienić w tym kontekście Grzegorza Schetyny, dodała jednak, że "ci, którym zależy na Platformie jako całości, powinni na jakiś czas zawiesić wszystkie swoje humory".

Małgorzata Kidawa-Błońska skomentowała również doniesienia, zgodnie z którymi Radosław Sikorski miałby opuścić MSZ i zostać marszałkiem Sejmu. We wtorek w "Faktach po Faktach" Stefan Niesiołowski przyznał, że jest w tych informacjach "sporo prawdy".

Bo jest sporo prawdy - zgodziła się ze swoim partyjnym kolegą rzeczniczka. - Skłamałabym jednak, gdybym powiedziała, że wiem to na sto procent.

To są informacje, które otrzymałam od kolegów, zbierając informacje, ale pewności nie mam - powiedziała.

Małgorzata Kidawa-Błońska rozstaje się z funkcją rzecznika rządu, nie chciała jednak zdradzić, czym będzie się zajmować. - Nowa szefowa rządu powinna stworzyć taki zespół, z którym będzie się jej najlepiej współpracować. Ona za niego bierze odpowiedzialność i ma do tego pełne prawo. Trzymam kciuki - zapewniła, tłumacząc, że zmiana na stanowisku rzecznika rządu jest w takim wypadku naturalna. (...)

Źródło: tvn24.pl


bg Image