crop-L3x0W1kX81v8Jzu_180x130-0.png

Stoimy w obliczu konfliktu, którego stawką nie jest tylko suwerenność Ukrainy, ale także bezpieczeństwo nasze, bezpieczeństwo w Europie i stabilność porządku opartego o demokrację i rządy prawa - podkreślił Jacek Saryusz–Wolski, stały sprawozdawca Parlamentu Europejskiego do spraw Ukrainy, przemawiając podczas dzisiejszej debaty Parlamentu Europejskiego na temat relacji UE z Rosją w obliczu wojny na Ukrainie.

Ukraina stoi przed podwójnym wyzwaniem - reformy państwa, której agendą jest stowarzyszenie, oraz ochrony swych granic i terytorialnej integralności przed rosyjską agresją, inwazją i wojną. Ukraina musi czuć realne wsparcie. Jeśli pozostawimy ją sam na sam z Rosją, będzie się uginała pod jej presją. Kluczowe jest ratyfikowanie i pełna implementacja umowy stowarzyszeniowej -mówił.

Tylko konsekwentna presja polityczna, izolacja i narastające sankcje ekonomiczne mogą skłonić Rosję do wycofania się i zaprzestania działań militarnych na Ukrainie. Pierwszym krokiem jest zawieszenie broni, ale przypomnijmy, że to zawieszenie broni miało oznaczać także wycofanie obcych wojsk, wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy. Państwa Unii powinny wspierać Ukrainę w jej działaniach i wysiłku zbrojnym zorientowanym na ochronę jej suwerenności oraz niezależności, między innymi poprzez dostarczanie broni - zaznaczył europoseł.

Dotychczasowe ustępstwa ze strony UE nie zażegnały konfliktu. Przeciwnie, są one poczytywane przez Rosję, jako słabość i zachęta do kolejnych, agresywnych kroków i postępującej inwazji. Obawiam się, że odroczenie wejścia w życie części handlowej również podzieli ten sam los, zachęci Rosję do dalszych agresywnych kroków. Rosyjska agresja unaocznia konieczność naszej wspólnej i solidarnej polityki zagranicznej, wzmocnienia zdolności militarnych i obronnych Unii Europejskiej i NATO. Wąskie merkantylne interesy nie mogą paraliżować naszej polityki europejskiej - dodał.


bg Image