crop-v5P4lCS7TB5HDzi_180x130-0.png

Nie będzie tak wyrazistej postaci, wyrazistego lidera jak był Tusk dla PO. Teraz trzeba napisać nowy scenariusz dla Platformy - powiedział w programie „Po przecinku” w TVP Info przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna.

– Nikt nie ma takiej charyzmy, jaką miał Donald Tusk. Ja też nie. Jesteśmy zupełnie innymi politykami. Przez lata budowaliśmy coś razem i się uzupełnialiśmy, potem nasze drogi poszły równolegle. Nie będzie już Donalda Tuska w Platformie – mówię to przyjaciołom, koleżankom, kolegom.


W ten sposób Grzegorz Schetyna odpowiedział na pytanie, czy potencjalna zastępczyni Donalda Tuska na stanowisku szefa Platformy Obywatelskiej, czyli Ewa Kopacz, będzie aż tak rozpoznawalna jak jej poprzednik. – Nic dwa razy się nie zdarza. Nie będzie tak wyrazistej postaci, wyrazistego lidera jak był Tusk dla PO – mówił Grzegorz Schetyna.

„Będę się bił o PO”

Zarówno nazwisko Ewy Kopacz, jak i Grzegorza Schetyny jest wymieniane wśród potencjalnych kandydatów, którzy mogą zastąpić Donalda Tuska na stanowisku szefa Platformy Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna zapytany, czy on byłyby lepszym kandydatem, przyznał, że on również nie jest tak charyzmatyczny jak był Donald Tusk. Wyjaśniał, że choć obydwaj się uzupełniali i razem budowali PO, to są zupełnie innymi politykami i nad przyszłością Platformy trzeba pracować. – Nie będzie już Donalda Tuska w PO, trzeba napisać scenariusz nowy dla Platformy. Dać gwarancję, że PO będzie skutecznie zmieniać Polskę – mówił.

Grzegorz Schetyna podkreślił, że tak jak rok temu nie chciał rywalizować z Tuskiem, bo uważał, że może to źle wpłynąć na PO, dziś jest gotowy do startowania w wyborach wewnątrz partii. – Powtarzam, jestem gotów bić się o program, bić się o PO – mówił.

„Sikorskiego bym bronił”

Zapytany, czy będąc na miejscu premier Ewy Kopacz usunąłby z rządu ministra Radosława Sikorskiego oraz Bartłomieja Sienkiewicza, czyli ministrów zamieszanych w „aferę taśmową”, Grzegorz Schetyna odpowiedział, że zmiana szefa dyplomacji byłaby bardzo niekorzystna dla polskiej polityki.

– Radosława Sikorskiego bym bronił, bo dużo zrobił. Zmiana będzie czymś bardzo trudnym, nie pomoże polskiej polityce zagranicznej. Szczególnie przy konflikcie, który jest na wschodzie Europy – wyjaśniał.

Co do ministra Sienkiewicza Grzegorz Schetyna przyznał, że na całe szczęście nie musi się wypowiadać o jego przyszłości. – To jest dla mnie niezręczne – skwitował.

Źródło: tvp.info


bg Image