crop-kaXNfJ4f08KoFWZ_180x130-0.png

Prosiłbym, żeby PiS nie wybierał nam premiera, bo to jest kandydat Platformy – powiedział Stefan Niesiołowski w rozmowie z Moniką Olejnik.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Stefan Niesiołowski Platforma Obywatelska, wita Monika Olejnik, dzień dobry panie pośle.

Stefan Niesiołowski: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Czy wyobraża pan sobie rząd Ewy Kopacz bez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego? Czy to byłby dobry pomysł?

Moim zdaniem nie, dlatego że minister Sikorski w tej chwili bierze udział w bardzo wielu rozmowach, jest wprowadzony w szereg spraw, nie ma powodów żeby ministra kompetentnego, bardzo sprawnego, który w wielu sprawach, w szczegółach się orientuje, no w tej chwili wymiana tego ministra w sytuacji, tak najkrócej mówiąc kryzysu na wschodzie w stosunkach polsko-ukraińskim, moim zdaniem, do niczego by nie prowadziła, nie ma powodów żeby ministra Sikorskiego, to jest uleganie histerii medialnej.

Byłaby błędem, tak, a może to jest, nie wiem...

Może błędem, może pani ma inne informacje, mają jakieś powody, chciałbym je poznać, no ja mówię z mojego punktu widzenia, ja jak na to patrzę nie widzę żadnego powodu żeby zmieniać dobrego ministra, bo sobie życzy jakiś pisowski pismak.

No nie, nie, mówi się o tym, że jest konflikt między prezydentem Komorowskim, jako żywo on nie należy do PiS, a ministrem Sikorskim.

Co to znaczy „się mówi”, no to...

„się mówi”...

No co to znaczy „się mówi”.

No „się mówi”.

No tak, no to ja uważam, że zarówno jest bardzo dobrym prezydentem, świetnym Bronisław Komorowski, jak świetnym ministrem jest Radosław Sikorski.

Czyli taśmy nie dyskwalifikują ministra Sikorskiego.

Jeżeli będzie jeden proces, jeden akt oskarżenia, jeden wniosek prokuratury w tej sprawie zmienię sprawę, na razie nie ma nic, nie ma żadnej afery. Afera polega na tym, że przestępcy nagrali niewinnych, przyzwoitych, spokojnych ludzi, bezprawnie.

No, ale inaczej Polacy myślą, kiedy się pyta ich kto powinien zostać w rządzie, czy nie, Bartłomiej Sienkiewicz, no ma bardzo złe notowania.

No, Polacy to są także, elektorat PiS. Ja nie rozumiem, jaki, co to za ośrodki w ogóle to robią, ośrodki badania opinii publicznej pytają elektorat PiS także, no bo to...

No, ale jak mają dzielić, przepraszam, pytać pan jest z PiS, czy pan jest z PO?

Oczywiście, pytać zwolenników Platformy, inaczej nie ma sensu taki sondaż, no, on raczej dobrze świadczy o Sikorskim.

Wczoraj był sondaż, że Ewa Kopacz, 53 proc. badanych uważa, że Ewa Kopacz nie da sobie rady jako premier.

Ale to bardzo o niej dobrze świadczy, bo to jest też elektorat PiS. No proszę wybaczyć, to znaczy sondaż jest robiony tak, że duża, no oczywiście, że tego nie, no to są metody, które to potrafią rozdzielić. Inaczej zwolennicy PiS, no będą oczywiście wskazywać innych kandydatów, no na pewno nie Ewę Kopacz, bo jej PiS nienawidzi, także strasznego Tuska, przy takim podziale, przy takiej polaryzacji politycznej sens ma to pytanie tylko dla zwolenników Platformy, bo to jest, premier jest z Platformy, inaczej ten sondaż świadczy raczej dobrze o Ewie Kopacz, że PiS ją nienawidzi. A jak się kogoś nienawidzi...

to jest ciekawa propozycja dla...

...jak PiS kogoś nienawidzi to chyba jest zaszczyt tylko.

To jest ciekawy pomysł dla sondażowni. A Grzegorz Schetyna uważa, że powinny być wcześniejsze wybory w Platformie Obywatelskiej, już w grudniu i chce się ubiegać o stanowisko.

Uważam, bardzo ciekawy pomysł i bym prosił sondażownie żeby nie robiły sondaży, żeby PiS nam nie wybierał premiera, nam, to znaczy Platformie, bo to jest kandydat Platformy. Natomiast pomysł jest zły, bo to powoduje, że nieuchronnie Platforma będzie zajmować się sobą, to jest najgorszy scenariusz z możliwych. Scenariusz taki, że teraz będą politycy Platformy się wypowiadać na wewnętrzne tematy i tym się głównie zajmować jest bardzo złym działaniem politycznym i dziwię się, że tak doświadczony polityk, jak Grzegorz Schetyna to robi. W tej chwili główny cel to jest stabilizacja, rząd Ewy Kopacz i robienie ważnych reform dla Polski, a nie zajmowanie się kto ma być szefem Platformy i kiedy mają być wybory tego szefa.

No tak, ale szef Platformy, tymczasowy szef Platformy przez rok prawie, to jest dobry pomysł?

Bardzo dobry, to jest premier, premier, automatycznie, bo inaczej będą dwa ośrodki, to jest najgorsza droga, znaczy jeden ośrodek rządu, siłą rzeczy rząd to jest bardzo ważny ośrodek władzy, jeżeli obok tego będzie drugi ośrodek władzy szef Platformy, no to mamy wmontowany nieuchronny, strukturalny konflikt, co najmniej kompetencyjny i uzgadnianie tych spraw. I siłą Donalda Tuska, właściwie każdego polityka i w Europie i w Ameryce, szef partii jest szefem rządu, inaczej mamy dwa ośrodki.

Czyli nie daje pan wiary, że Ewa Kopacz mogłaby zwyciężyć w wyborach w Platformie Obywatelskiej?

Pewnie, że nie, przecież tego nie powiedziałem.

No pan mówi, że dwa ośrodki, że byłby ośrodek...

Jeżeliby w efekcie tych wyborów powstał inny ośrodek, no bo temu rozumiem służy pomysł pana Schetyny, ... on chce być szefem, czyli chce żeby były dwa ośrodki, ja krytykuję ten pomysł. Teraz byśmy się zajęli kampanią wewnątrz Platformy zamiast walczyć o Polskę, która no zasługuje teraz, w szczególnie delikatnym momencie, na większą uwagę.

Po zwycięstwie, po sukcesie Donalda Tuska, 10 proc. przewagi Platformy na PiS, ale okazało się, że życie pokazuje co innego, bo przegrali państwo w trzech ośrodkach, pomimo tego, że w jednym ośrodku, w jednym regionie zaangażował się i premier Donald Tusk i minister Bieńkowska i państwa kandydat przegrał.

O niczym to nie świadczy, ale pani redaktor, frekwencja była mniej więcej około 6 proc., dokładnie nie wiem, 7 zdaje się, o niczym to nie świadczy, przy siedmioprocentowej frekwencji, mobilizacji tego pisowskiego, fanatycznego, sfanatyzowanego, podbechtywanego przez Rydzyka, niektórych księży elektoratu takiego, bardziej wyznawców niż zwolenników w takim klasycznym rozumieniu słowa, politycznych, to nie jest żaden zły wynik.

Tak, to księża zwyciężyli nie PiS?

Nie, nie mówię, nie, nie, no księża w niektórych ośrodkach, w niektórych miejscach, sam to widziałem, kościoły to są pisowskie lokale wyborcze, to są miejsca agitacji politycznej, to jest wręcz otwarte nawoływanie, sprzedawanie tych różnych smoleńskich gadżetów, tej zakłamanej literatury, w niektórych, nie mówię, że we wszystkich, no i poza tym Rydzyk i to wystarczyło, no 6 proc., nie ma o czym mówić moim zdaniem. Naprawdę. Jeżeli PiS z tego powodu wyciąga wnioski, że ważniejsze są te wyniki niż sondaże, robione w całej Polsce, w różnych ośrodkach, to moim zdaniem się PiS myli, te wybory to nie jest żaden triumf PiS.

A dlaczego pani marszałek Kopacz dała prezent PiS w postaci konwencji przeciwko przemocy, dzisiaj miała być debata na ten temat i debata została przełożona?

Pytanie do pani marszałek Kopacz, ja nie wiem czy to jest prezent dany PiS, mnie też to zirytowało, ja nie widzę powodu żeby to odsuwać, ale być może, no to już proszę panią marszałek zapytać, to jest chyba ostatnie posiedzenie z udziałem pani marszałek, a temat oczywiście jest burzliwy, bo PiS tam będzie wrzeszczał oczywiście te swoje kłamstwa o gender, o zagrożeniu dla rodziny, to jest kłamstwo, to jest nieprawda. Walka z przemocą w rodzinie jest umacnianiem rodziny, a nie walką z rodziną, no ale widocznie...

Przeciwko tej konwencji występuje episkopat.

Ja nie chcę komentować pani redaktor, bo to jest naprawdę przykre i bolesne, że episkopat polski, Kościół zapisuje, niecały, ale część zapisuje najczarniejszy rozdział, po rozdziale w osiemnastym wieku, kiedy Kościół popierał Targowicę, bo caryca za nim stała, a caryca nienawidziła Rewolucji Francuskiej i w swojej nienawiści ... Kościół popierał Targowicę ... trochę podobną sytuację część Kościoła, biskupów, no szaleńcze rzeczy oni mówią. Kardynał Dziwisz, mógłby się zająć tym, co zrobił na Wawelu, a nie mówieniem o in vitro i kłamanie, że jest alternatywa wobec in vitro, kiedy nie ma alternatywy, nie ma. W in vitro wchodzi się wtedy, kiedy wszystkie inne metody zawodzą, nie ma żadnej naprotechnologii. No, naprotechnologia jest leczeniem bezpłodności i kiedy ono jest nieskuteczne wchodzimy z in vitro. Jak można kłamać, jak kardynał może kłamać, że są inne metody niż in vitro. Proszę bardzo, no są, ale in vitro jest wtedy, kiedy te inne metody nie pomagają.

Zirytował pana kardynał Dziwisz, kiedy mówi nie damy zgody.

Może sobie nie dawać, naprawdę kardynał Dziwisz mnie zirytował, że pochował Lecha Kaczyńskiego na Wawelu i tym mnie najbardziej zirytował i to była najgorsza decyzja w życiu tego kardynała i mało mnie już teraz interesuje, jest niewiarygodny.

No, ale sam pan mówi, że kłamcą jest, tak.

Kłamie w tym momencie, no nie mówię, że notorycznie, ciągle, kłamał w tym momencie, kiedy mówił - są inne metody niż leczenie, niż in vitro. Niech to powie, niech to powiem małżeństwom, które nigdy nie usłyszą, nie zobaczą własnego dziecka, nie zobaczą jak idzie do szkoły, jak się uczy na rowerku jeździć, jak córka idzie na studia, nigdy tego nie zobaczą, bo kardynał Dziwisz uważa, że jest inna metoda, której nie ma. I w związku z tym Kościół nie powinien kłamać.

Kardynał Dziwisz widzi te zarodki, które są mordowane, tak jak Jarosław Gowin widzi te mrożone zarodki, które nigdy...

Ja tylko mam jedną prośbę żeby Kościół nie kłamał.

...ten krzyk dzieci słyszy, krzyk zarodków.

...bo istota katolicyzmu, Pan Jezus po to przyszedł na świat żeby wypełnić dziesięć przykazań. I jednym z tych przykazań jest „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Jeżeli nieustające tych pseudokatolickich, tej „Niedzieli”, „Naszego Dziennika”, z Telewizji Trwam, z Radia Maryja, idzie nieustający potok kłamstwa i nie dostrzega tego wielu biskupów, w tym kardynał Dziwisz, albo za słabo, no to jeżeli kłamie na temat in vitro, no to jest kompromitacja Kościoła. Jak ludzie mają słuchać listów pasterskich, jakim ma być autorytetem instytucja, która kłamie.

A co papież Jan Paweł II mówił na temat in vitro?

Nie wiem, nie pamiętam, chyba wtedy nie było tego problemu, nie pamiętam.

No, in vitro jest już od chyba trzydziestu lat.

No nie pamiętam, proszę wybaczyć, nie przypominam sobie tego rodzaju, na pewno ze znacznie większą miłością, bo był papież Jan Paweł II miał wielką miłość do człowieka, ze znacznie większą miłością i miał zrozumienie dla małżeństwa, które chce mieć własne dziecko. (...)

Źródło: radiozet.pl


bg Image