crop-CEUhxh0F9Y0p3YW_180x130-0.png

Zawsze jak ktoś próbuje z tylnego siedzenia sterować rządem to źle wychodzi - mówił Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz w "Poranku RDC" odnosząc się do spekulacji dotyczących rozdziału funkcji premiera i przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

16 września może dojść do dymisji rządu. Tę datę potwierdził TVP Info Andrzej Biernat, minister sportu i członek zarządu Platformy Obywatelskiej.

Wiceprzewodniczący tej partii Bogdan Borusewicz podkreślał w Poranku RDC, że taka data na wczorajszym posiedzeniu zarządu partii nie padała, choć sam temat dymisji rządu był poruszany.

- To powinno być przeprowadzone szybko i sprawnie, żeby ten okres przejść jak najszybciej. Jesteśmy w bardzo niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej. Swoje znaczenie ma także to, co dzieje się na Ukrainie, a w zasadzie ta nowa faza agresji na Ukrainę - mówił.

Zgodnie z wczorajszymi ustaleniami Donalda Tuska ma zastąpić na stanowisku Ewa Kopacz – obecna Marszałek Sejmu. Zdaniem Borusewicza powinna też ona pełnić funkcję przewodniczącego Platformy do czasu partyjnych wyborów.
- Jeżeli nastąpi rozdział tych funkcji, to będzie źle dla Polski i Platformy. Zawsze jak ktoś próbuje z tylnego siedzenia sterować rządem to źle wychodzi - tłumaczył.

Premier Donald Tusk obowiązki szefa Rady Europejskiej przejmie 1 grudnia.

Źródło: rdc.pl


bg Image