crop-Doa55oKFEbMVi5W_180x130-0.png

Prezydent na pewno zachowuje swoją własną hierarchię co do tego, jakie osoby widziałby chętniej na stanowisku szefa rządu, ale musi uwzględniać decyzje władz Platformy, jako największej i rządzącej partii – powiedział w programie „Po przecinku” w TVP Info przewodniczący Klubu Rafał Grupiński.

Po środowym spotkaniu zarządu PO Bronisław Komorowski tak komentował rekomendował rekomendację Ewy Kopacz na kandydatkę partii na nowego szefa rządu: – Prezydent jest w tym zakresie zupełnie nieskrępowany. Decyduje o tym konstytucja, ale też decyduje i zdrowy rozsądek, i odpowiedzialność za państwo polskie.

Błąd proceduralny?

To naturalne, że partia rządząca zgłasza tego rodzaju decyzje personalne, także desygnacje, wymagają konsultacji politycznych. – Jest naturalne, że duża partia współrządząca zgłasza kandydaturę. Mogę zrozumieć, że pan prezydent miał zastrzeżenia co do formuły i sposobu przekazania informacji opinii publicznej. To raczej błąd proceduralny – powiedział szef Klubu Parlamentarnego.

Jako winnych tego zamieszania wskazał kolegów z zarządu partii, którzy po spotkaniu przekazali informację dziennikarzom, zamiast powiedzieć, że jest kandydat partii, ale informacja o tym zostanie przekazana prezydentowi.

Pytany o to, czy prezydent nie wolałby widzieć na stanowisku premiera na przykład szefa MON Tomasza Siemoniaka albo Grzegorza Schetynę, odpowiedział: – Bronisław Komorowski na pewno w tej sprawie zachowuje swoją własną hierarchię co do tego, jakie osoby widziałby chętniej, ale musi uwzględniać decyzję władz Platformy, jako największej i rządzącej.

Schetyna powalczy o przywództwo w PO

Zarząd partii zdecydował też, że wybory wewnętrzne na przewodniczącego PO odbędą się po wyborach parlamentarnych. Według Rafała Grupińskiego powinny odbyć się wcześniej, ale tylko wtedy, kiedy będzie co do tego zgoda. Gość „Po przecinku” przyznał, że następca Donalda Tuska będzie miał niełatwą drogę, bo po sukcesie premiera niełatwo będzie sprostać wysoko postawionej przez niego poprzeczce.

Rafał Grupiński pytany o apetyt polityczny swojego sojusznika – Grzegorza Schetyny – zdradził, że jego zdaniem były wicepremier będzie wolał powalczyć o przywództwo w partii niż o tekę w rządzie.

Źródło: tvp.info


bg Image