crop-08ORCqsV4m6mI8R_180x130-0.png

Na początku pierwszej kadencji w Parlamencie Europejskim nasi partnerzy raczej zaczynali od tego, żeby nas pouczać i traktować trochę jako członków drugiej kategorii. Przełamał to wybór Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego, no a te kilka dni temu definitywnie ten podział na lepszych i gorszych został zakończony - mówił w programie "Sygnały dnia" Minister Administracji i Cyfryzacji Rafał Trzaskowski.

Krzysztof Grzesiowski: Minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Panie ministrze, witamy.

Rafał Trzaskowski: Dzień dobry.

Człowiek, który wiedział już od dawna.

O czym?

O tym, że Donald Tusk zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej.

No, można było się spodziewać tego, że to jest rzeczywiście prawdopodobny scenariusz, dlatego że od dawien dawna mówili o tym nasi koledzy w Unii Europejskiej z różnych krajów, którzy twierdzili, że to właśnie Donald Tusk powinien objąć tę funkcję. Natomiast jeżeli chodzi tak naprawdę z ręką na sercu o decyzję samego premiera, no to do ostatnich chwil tak naprawdę się ważyło to, czy przyjmie tę funkcję, czy nie, no i czy rzeczywiście ten układ sił wewnątrz 28 państw członkowskich na to pozwoli.

Pan powiedział, że to moment historyczny wybór Donalda Tuska na funkcję szefa Rady Europejskiej. To nie jest zbyt mocne sformułowanie?

My jesteśmy oczywiście tutaj zanurzeni w polskiej rzeczywistości, w sporach politycznych, często jak polityk Platformy chwali Donalda Tuska takimi mocnymi słowami, no to jest to później interpretowane jako przesada czy podlizywanie się. Ale gdybyśmy wzięli tak dwa kroki do tyłu i się zastanowili, co się tak naprawdę stało, no to ja jednak nie waham się użyć takiego właśnie sformułowania, że jest to chwila historyczna, dlatego że od tej pory trudno mówić o podziale na tę starą i nową Europę, od tej pory naprawdę możemy mówić o tym, że wszyscy mamy równe prawa, jeszcze nie tak dawno temu, jak to bardzo dobrze pamiętam, choćby na początku pierwszej kadencji w Parlamencie Europejskim, kiedy ja tam pracowałem jako ekspert, no to było całkowicie nie do pomyślenia, a nasi partnerzy raczej zaczynali od tego, żeby nas pouczać i traktować trochę jako członków drugiej kategorii. Przełamał to wybór Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego, no a te kilka dni temu definitywnie ten podział na lepszych i gorszych został zakończony. I w tym sensie jest to rzeczywiście historyczna chwila dla Polski.

No to skoro mamy równe prawa, to w takim razie korzystajmy z tych unijnych dobrodziejstw tak samo jak ci, którzy w Unii są już od dawna i mają więcej, tak mówią politycy opozycji, mając na myśli, ot, choćby np. dopłaty dla rolników.

Tak, tylko tutaj... Bo mówię, znowu mają więcej, trudno się odnieść do tak ogólnego sformułowania. Natomiast jeżeli chodzi o same dopłaty, pamiętajmy o tym, myśmy wchodzili do Unii Europejskiej, podpisaliśmy traktat akcesyjny na określonych warunkach. Wtedy, kiedy go podpisywaliśmy, to my chcieliśmy być w Unii, to my musieliśmy przyjąć pewne warunki, a nie na odwrót. I rzeczywiście jest tak, że jeżeli chodzi o dopłaty bezpośrednie, no to one były wtedy... jakby był zamysł, żeby je zmniejszać, zresztą tak się stało, a myśmy mieli do nich, do tego poziomu państw starej Unii dobijać przez kilkanaście lat. I tak już ten poziom się powoli wyrównuje, on nie jest tak drastyczny jak kiedyś, tak że ta sytuacja się zmienia, ale to nie jest tak, że z dnia na dzień możemy zmienić wszystkie warunki członkostwa, które kiedyś żeśmy wynegocjowali. Ja pamiętam, jak PiS za sprawą ministra rolnictwa, pana Jurgiela, negocjował kwoty cukrowe, negocjował je bardzo źle, z różnych powodów, ale też obiektywnie muszę powiedzieć, że rzeczywiście wtedy sytuacja była inna, bo pozycja Polski na samym początku członkostwa nie była mocna. W tej chwili się to zmienia i w tej chwili naprawdę negocjujemy jak równy z równymi, już tych kompleksów nie musimy mieć i powoli te warunki członkostwa naprawdę we wszystkich obszarach się wyrównują.

Kto będzie nowym premierem?

Wszystko wskazuje na to, że Ewa Kopacz.

Odpowiada panu taki szef?

Oczywiście, że odpowiada mi taki szef, dlatego że szukamy w Platformie Obywatelskiej ludzi z charyzmą, takich, którzy będą w stanie udźwignąć tę schedę po Donaldzie Tusku, co nie będzie proste, a pani marszałek na pewno się taką cechą charakteru charakteryzuje. I tutaj nam wszystkim powinno zależeć na tym, żeby nowy premier był wyrazisty i żeby przyczynił się do tego, że będziemy mieli szansę wygrać kolejne wybory.

To oczywiście przypadek, panie ministrze, ale wystarczy otworzyć pierwszą stronę, stronę główną portalu gazeta.pl: „Trzaskowski – Tusk sprzed lat. Jeden z najsprawniejszych organizatorów i osoba, która ma energię Tuska sprzed kilku lat. Jeżeli ktoś może odmienić obraz polskiej polityki wysokiego szczebla, to jest to właśnie on, ekspert z zacięciem politycznym”. To eksperci, ci, którzy, używając brzydkiego słowa, robią w polityce, ale politykami nie są, tak o panu mówią. Nie miałby pan ochoty?

Rzeczywiście miło jest słyszeć o sobie takie słowa i to jest symptom tego, że wiele osób oczekuje tej nowej krwi w polityce, tych nowych polityków, którzy są w stanie trochę może zmienić styl tego przekrzykiwania się, tego krzyku, który czasami słyszymy w polskiej polityce. Natomiast w Platformie Obywatelskiej jest bardzo wielu liderów dużo bardziej doświadczonych i predestynowanych do tego, żeby objąć tę funkcję już teraz, a poza tym...

Wielu czy zbyt wielu?

Wielu, po prostu wielu. A poza tym powiem panu, że jak przez ten ostatni okres, przez te 8 miesięcy patrzyłem, jak ciężko pracuje Donald Tusk, od rana do wieczora i jak tak naprawdę osoba premiera jest pozbawiona całkowicie swojej prywatności, to jak człowiek jest tego blisko, to naprawdę się zastanawia, czy to jest ta aspiracja ostateczna w polityce. Ale tak jak mówię, naprawdę po pierwsze wydaje mi się, że jednak ta decyzja, jeżeli chodzi o premiera, już zapadła, a liderów w Platformie Obywatelskiej naprawdę nie brakuje.

A czy pan nie dostał propozycji od premiera Donalda Tuska, aby przenieść się z nim do Brukseli?

Nie, nie dostałem takiej propozycji.

A gdyby taka propozycja padła?

No, ja wróciłem właśnie do Polski, w związku z tym na razie sprawuję swoją funkcję ministra spraw administracji i cyfryzacji, no i jeżeli tylko kolejny premier będzie chciał powierzyć mi znowu tę funkcję albo inną, no to do tego przede wszystkim jestem gotowy, a nie w tej chwili do powrotu do Brukseli. Natomiast nigdy nie mów nigdy, w momencie, kiedy padają propozycje, no to się wtedy na nie reaguje.

Panie ministrze, niedawno, bo to w sierpniu przecież, występował pan w Sejmie, zapowiadał pan plany resortu administracji i cyfryzacji. Czy to, o czym pan wówczas mówił, ot, choćby możliwość załatwienia jak największej liczby spraw za pośrednictwem Internetu, to pierwszy przykład z brzegu, będzie mogło być realizowane wtedy, kiedy pozostanie pan na funkcji szefa resortu administracji już przy nowym premierze? Czy to, o czym pan mówił, te wszystkie punkty, które pan wymienia, będą wciąż aktualne?

Tak, oczywiście, że będą aktualne, przynajmniej dla mnie. Oczywiście polityką rządu rządzi premier, no ale nie wyobrażam sobie, żeby tutaj chciał zmieniać tego typu szczegółowe priorytety, zwłaszcza że to są priorytety Platformy Obywatelskiej jako takiej. I to są wydaje mi się te akurat pięć kwestii, które ja poruszałem w Sejmie, czyli właśnie szybkie zakończenie tych projektów regionalnych dotyczących samego Internetu, jak najwięcej usług w Internecie czy rozwój kompetencji Polaków, czy również wzmocnienie np. systemu, który działa i powiadamia obywateli w momencie zaistnienia sytuacji kryzysowych. To są propozycje niekontrowersyjne, to nie są jakieś takie propozycje, które mogłyby podlegać jakiejś wielkiej dyskusji politycznej na zasadzie takiej, że komuś się one nie podobają. Raczej wydaje mi się, że one są niekontrowersyjne i tutaj jakby będziemy się starali wszyscy, czy ja będę dalej ministrem za to odpowiedzialnym, czy kto inny, no to wtedy będę go w tym wspierał, żeby te priorytety mógł realizować, bo z nich naprawdę wszyscy skorzystamy. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image