crop-5hCv261i052y3k2_180x130-0.png

To jest dla nas wielki zaszczyt, że premier Donald Tusk jest tak dobrze postrzegany w Europie - mówi w radiowej Jedynce rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Przemysław Szubartowicz: Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik rządu. Dzień dobry, pani minister.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Dzień dobry, witam panów, witam państwa.

Czy rozmawiała już pani z premierem Donaldem Tuskiem po jego wczorajszym spotkaniu z prezydentem, ale także z Ewą Kopacz, Radosławem Sikorskim i Tomaszem Siemoniakiem?

Spotkanie skończyło się wczoraj bardzo późno wieczorem i raczej treść tych rozmów nie jest przeznaczona do powszechnej informacji, ponieważ dotyczyło to spraw bezpieczeństwa naszego państwa i...

No tak, ale to jest właśnie pytanie: czy do opinii może przedostać się informacja, którą być może pani zna, czy premier jest bardziej na tak, czy bardziej na nie, jeśli chodzi o objęcie kluczowego stanowiska, mówiąc, tak jak to się mówi, prezydenta Unii Europejskiej?

Ostatnie dni pokazują, że propozycje dla pana premiera w Europie są stawiane bardzo mocno, że ma poparcie wielu przywódców europejskich, że jest bardzo pozytywnie oceniany, ale premier nie podjął decyzji, bo wielokrotnie mówił, że dla niego najważniejsze są sprawy polskie. Na pewno to rozważa. Sytuacja na Ukrainie, ta dramatyczna sytuacja daje także dodatkowy temat do przemyśleń, ale ja mówię tak...

Ale bierze pani pod uwagę, że premier odmówi, jeśliby było tak, że ma poparcie na tyle istotne i na tyle pewne, że mógłby zostać... mógłby dostać to stanowisko, czy by odmówił?

Ja powiem jeszcze tak, że w Unii Europejskiej trwają negocjacje, trwają negocjacje nie tylko na szefa Komisji Europejskiej, ale także na poszczególnych komisarzy, na... Układa się nowa Unia, tak? Te osoby, które zostaną wybrane, będą decydowały, w jakim kierunku Unia pójdzie, jakie będą główne tematy, i to ma duże znaczenie. Rozmawiamy o Polsce, tu jest dla nas to naprawdę wielki zaszczyt, że premier Tusk jest tak dobrze postrzegany w Europie...

Ale pani minister...

I proszę zobaczyć, on jest bardzo dobrze postrzegany w Europie i tam jest doceniany jako polityk, to, co robi dla Europy, dla bezpieczeństwa Europy, jest oceniany jako polityk mający wizję Europy, natomiast w naszym kraju słyszy, że opozycja bardzo chętnie by się go pozbyła.

No tak, Jarosław Kaczyński mówił, że niech go już sobie tam biorą, byleby nie było go w Polsce. To jest taki gorący komentarz. Ale, pani minister, wróćmy do tego głównego wątku – szef Rady Europejskiej. Czy premier według pani może odmówić, jeśliby się okazało, że po prostu ma poparcie i mógłby zostać?

Każda... Zawsze są dwie decyzje, można powiedzieć: tak i można powiedzieć: nie...

Dlatego pytałem, czy jest bardziej na tak, czy bardziej na nie.

Ale te decyzje podejmie premier i na pewno w najbliższych dniach te decyzje poznamy.

No tak, ale rozumiem, że...

Ja bym nie chciała tutaj (...), dlatego że naprawdę trwają rozmowy, negocjacje i na pewno to nie jest tylko to jedno stanowisko.

No dobrze, to zapytam inaczej. Jeśli premier przyjmie taką propozycję, to jak się wytłumaczy ze swoich słów, że nie interesuje go Europa w tym sensie, żeby obejmować tam stanowiska, tylko interesuje go tutaj jednak pobyt w Polsce i zajmowanie się sprawami partii i zajmowanie się sprawami rządu?

To nie jest tak, że nie interesuje, tylko premier wielokrotnie mówił, że bierze odpowiedzialność za to. I rzeczywiście, jeśli popatrzymy na te ostatnie siedem trudnych lat w Europie i trudnych lat w Polsce, premier zapewnił bezpieczeństwo w Polsce – i bezpieczeństwo ekonomiczne, i bezpieczeństwo w takim szerokim pojęciu. Polska... Dlatego premier jest tak dobrze oceniany w Europie, że pokazaliśmy, że jesteśmy krajem odpowiedzialnym, przewidywalnym, krajem stabilnym. To wszystko razem łączy się w tę całość, że premier jest tak dobrze oceniany. Więc tutaj raczej chodzi o odpowiedzialność, a nie to, że coś nas nie interesuje.

No tak, ale można na to patrzeć w różny sposób, no bo objęcie takiego stanowiska też może być decyzją odpowiedzialną, także ze względu na sytuację na Ukrainie.

Dlatego pan premier będzie musiał podjąć trudne decyzje...

Trudny orzech do zgryzienia?

...trudne decyzje i będzie musiał ważyć wszystkie racje.

Jeśli przyjąłby tę propozycję, zostałby szefem Rady Europejskiej, udałoby się takie negocjacje przeprowadzić w ten sposób, że jednak by się okazało, że zostaje szefem Rady Europejskiej, to jaki scenariusz jest rozważany w Platformie Obywatelskiej? Czy Tomasz Siemoniak, czy Radosław Sikorski, czy Ewa Kopacz, czy Jerzy Buzek, a może...

Jak sam pan powiedział, że...

...minister i wicepremier Bieńkowska?

Sam pan powiedział... wymienił wiele nazwisk, które w Platformie mogłyby tę funkcję pełnić. Ważne jest, żeby pokazać, że jest stabilna koalicja, to jest także rozmowa o koalicji. To byłoby nowe otwarcie, ale nazwiska, o których pan mówi, pokazują, że Platforma nie ma problemu z tym, żeby do końca kadencji sprawować (...)

A może Grzegorz Schetyna?

Nazwisk jest bardzo dużo.

Jerzy Buzek?

Naprawdę, no, wymienił pan kobiety, mężczyzn. Platforma jest akurat tą partią, która ma wiele osób bardzo dobrze przygotowanych.

Konstytucjonaliści już podejmują się prób analizy tej sytuacji i mówią, że premier będzie musiał się podać do dymisji, gdyby przyjął propozycję.

Są takie rozwiązania, że jeżeli rezygnuje z funkcji, wtedy musi być stworzony nowy rząd, to jest naturalne.

A czy przyspieszone wybory są brane pod uwagę jako jedna z opcji? Bo to także może doprowadzić do przyspieszonych wyborów według prawników.

Znaczy przyspieszone wybory wtedy, kiedy nie ma większości w parlamencie, to jest naturalne, ale większość w parlamencie jest. Poza tym gdybamy, nie wiemy, jaki będzie scenariusz.

No tak, ale jeszcze jest pytanie: czy koalicjant, Polskie Stronnictwo Ludowe, popiera kandydaturę premiera Tuska?

Byłoby nienaturalne, gdybyśmy w ramach koalicji nie popierali nawzajem swoich kandydatów, byłoby to bardzo dziwne.

To jeszcze wrócę do tego pytania: pani minister, jak premier wytłumaczyłby swoją decyzję? Bo przecież mówił, że nie chce.

Ale mówił, że nie chce dlaczego? Dlatego że czuje się odpowiedzialny za to, co tutaj się dzieje w Polsce. I to jest chyba... Ja to bardzo ceniłam, że myślał bardziej o naszym kraju, o Polsce, o bezpieczeństwie. Na pewno każdą decyzję, którą podejmie w sposób odpowiedzialny, przedstawi Polakom.

Czy w jakiś sposób bezpieczeństwo Polski jest w tej chwili zagrożone według pani? Ponieważ i Radosław Sikorski i aura tego wczorajszego spotkania u prezydenta w Belwederze jest taka... znaczy Radosław Sikorski mówi o tym, że musimy dbać o nasze bezpieczeństwo, a to spotkanie odbywa się także z takim przekazem, że rozmawiamy o bezpieczeństwie Polski.

Ale to nie tylko Polska, bo każdy kraj europejski, wiedząc, że bardzo blisko od granic Europy toczą się działania zbrojne, to już nie jest... Jeżeli obce wojska wchodzą na terytorium innego kraju, to sytuacja jest naprawdę bardzo poważna i nie można tego lekceważyć. W ostatniej historii nie mieliśmy takiego przypadku, takiego ogniska zapalnego właściwie w środku Europy.

No tak, ale czy Polska zamierza w związku z tą sytuacją, która jednak cały czas eskaluje i cały czas się zmienia, podejmować dodatkowe decyzje? Po coś to spotkanie wczoraj było.

Polska musi się przygotować, dlatego że na sobotnim szczycie będą rozmowy, wszyscy przywódcy państw mówią, że to będzie jeden z poważniejszych tematów, dlatego że wszystkie działania do tej pory podjęte przez Europę nie przyniosły pożądanych skutków. Rosja nadal lekceważy ustalenia, nawet ostatni szczyt w Mińsku także parę dni temu rozmawiano o rozwiązaniach pokojowych i dwa dni potem Rosjanie wchodzą na teren Ukrainy.

Mówi się czasami, przynajmniej z ust opozycji padają takie oskarżenia, że Polska się wycofała, że premier się wycofał, że go nie ma, że minister Radosław Sikorski także za mało...

Wydaje mi się, że Polska...

...aktywny jest, jeśli chodzi o sprawę konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Czy nie odnosi pani wrażenia, że brakowało polskiego głosu?

Znaczy polski głos w sprawie Ukrainy był cały czas, bo to Polska była tym krajem, który pierwszy zwracał uwagę na to, co dzieje się na Ukrainie, jeszcze w zeszłym roku, to Polska przedstawiała różne scenariusze i także te czarne, które niestety w tej chwili się realizują. Tak że to nie jest tak, że nas nie ma. W tej chwili ciężar tych negocjacji przeszedł na inne kraje, ale Polska cały czas jest w kontakcie z przedstawicielami krajów europejskich, z Ukrainą, te rozmowy trwają, w tej chwili te główne rozmowy prowadzi ktoś inny.

A Radosław Sikorski myśli pani ma jeszcze szanse na unijne stanowisko, czy już raczej tylko premier Tusk jest brany pod uwagę? Cały czas pytam w kontekście naszego głosu, jeśli chodzi o ten konflikt.

Na pewno szanse mają polscy kandydaci, ale rzeczywiście czytając opinie przychodzące z Europy, szanse Radosława Sikorskiego są trochę mniejsze.

Mniejsze niż premiera?

Mniejsze niż zakładaliśmy, że może mieć Sikorski.

Czyli Radosław Sikorski z mniejszymi szansami...

Ale mówię, negocjacje cały czas trwają i dopóki trwają, nie możemy powiedzieć, jak (...)

Ale jeśli rzecznik rządu mówi, że minister Sikorski ma mniejsze szanse niż wcześniej, czyli niż zakładaliśmy, no to coś znaczy.

No, negocjacje są trudne.

Pani minister, głosowania w Sejmie przed nami, jeszcze chciałem na ten temat porozmawiać przez chwilę. Między innymi decyzja w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Platforma już zapowiedziała, klub Platformy zapowiedział, że będzie za, Polskie Stronnictwo Ludowe, tu jest pytanie, ale jak pani komentuje w tym kontekście wypowiedź ministra Sienkiewicza, który mówi, że to nie jest dobry moment na powołanie tej komisji?

Minister... Ale to trzeba powiedzieć całą wypowiedź ministra Sienkiewicza. On powiedział, że on widzi konieczność takiej komisji wyjaśnienia tych wszystkich spraw, ale rzeczywiście moment jest dosyć trudny, bo zdajemy sobie sprawę, że z tej komisji pewne materiały, tak jak zawsze, niestety, będą wyciekały do opinii publicznej, a jest czas takiego niebezpiecznego zagrożenia i lepsze tutaj by było zachowanie tajemnicy. Ale nie powiedział, że nie chce tej komisji, że uważa, że ona nie powinna mieć miejsca.

No tak, ale tutaj jest też pytanie o to, czy sytuacja na Ukrainie nie sprawia, że taka komisja będzie przeszkadzać w pewnym sensie.

Znaczy na pewno te sprawy trzeba wyjaśnić, bo to trwa za długo. Państwo polskie ponosi ciągle straty, bo płaci odszkodowania za osoby, które w jakiś sposób pomówił pan Antoni Macierewicz, ciągle wyciekają dokumenty, które nie powinny dotrzeć do opinii publicznej, więc należy tę sprawę zamknąć. Nigdy nie ma dobrego czasu, te sprawy powinny być jednak uporządkowane. (...)

Źródło: polskieradio.pl


bg Image