crop-7ohLTOZZ7f42hu5_180x130-0.png

Dobrze, że gdy jest mowa o najważniejszych stanowiskach w Europie, to pojawia się tam nazwisko polskiego premiera - powiedział Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński.

- Komisja będzie prowadziła większość swoich obrad w trybie tajnym, ściśle tajnym, więc nie będzie żadnych sensacji publicznych. Nikt nie będzie chciał przeprowadzać festiwalu ujawnień, który przeprowadzał Macierewicz - powiedział w radiowej Trójce Rafał Grupiński.

Rafał Grupiński odniósł się również do opinii, że środowe wystąpienie w Sejmie premiera i ministrów było przedwyborczą promocją. - To nie jest festiwal obietnic wyborczych, tylko konkretne zapowiedzi decyzji i aktów legislacyjnych, które za chwilę pojawią się w Sejmie - skomentował szef klubu PO. Dodał, że gdyby rok temu była deflacja, rząd już wtedy zadecydowałby o zmianach w waloryzacji emerytur i rent.

Dodał, że pomoc dla emerytów, rencistów i rodzin wielodzietnych możliwa jest dzięki wyższym wpływom z VAT.

Rafał Grupiński skomentował także pretensje posłów opozycji, którzy narzekali na brak sejmowej debaty po wystąpieniu rządu. Jak podkreślił, podczas Konwentu Seniorów wszystkie kluby zgodziły się na 10-minutowe wystąpienia.

Premier zapowiedział w Sejmie, że wydatki na obronność zwiększą się dopiero w 2016 roku. - W przyszłym roku przypada ogromna rata za zakup myśliwców F-16 i stąd ten wydatek będzie i tak bardzo duży - wyjaśnił Rafał Grupiński. Dodał jednak, że gdyby rzeczywiście rosło zagrożenie, Sejm jest w stanie w każdej chwili dokonać nowelizacji budżetu.

Rafał Grupiński mówił w Trójce także o potencjalnej kandydaturze premiera Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej. - Dobrze, że gdy jest mowa o najważniejszych stanowiskach w Europie, to pojawia się tam nazwisko polskiego premiera - stwierdził.

Pytany o to, czy Donald Tusk rozważa objęcie tej funkcji, szef klubu PO zaznaczył, że dla premiera najważniejsze są sprawy krajowe. Dodał też: "Nie sądzę żeby którykolwiek poważny polityk w Europie pozwolił sobie na to, żeby pojawiać się na giełdzie i jednocześnie potwierdzałby, że ma takie aspiracje, gdyby nie miał 120 procent pewności, że jest w stanie taką rozgrywkę na końcu wygrać".

Rafał Grupiński uważa, że gdyby premier wyjechał do Brukseli, Platforma dałaby sobie radę.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image