crop-EnE1W16KV7cX55M_180x130-0.jpg

We wtorek klub parlamentarny zdecyduje, czy opowie się za powstaniem komisji śledczej w sprawie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - powiedziała w Salonie Politycznym Radiowej Trójki rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, pytana o ”ostatnie zadanie szefa MSW” czyli wyjaśnienie sprawy podsłuchów, mówiła w Trójce, że jest ono wciąż realizowane. Zaznaczyła, że prokuratura prowadzi śledztwo, ale wciąż nie ma odpowiedzi na pytania, dlaczego afera podsłuchowa miała miejsce, dotyczyła tylu osób i z jakiego powodu taśmy ukazały się w określonym momencie. Rzeczniczka rządu zaznaczyła, że nagrywanie prywatnych rozmów jest ”obrzydliwym przestępstwem”.

Marek Falenta, biznesmen z branży węglowej, podejrzany o udział w aferze podsłuchowej, powiedział tygodnikowi "Do Rzeczy", że CBA i ABW już były przez niego informowane, że nagrywanie ma miejsce, ale nie zareagowały. Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła w radiowej Trójce, iż wcześniej Falenta mówił, że o podsłuchach dowiedział się z tygodnika "Wprost", kiedy ten opublikował zapisy rozmów. Rzeczniczka rządu zaznaczyła, że chciałaby wiedzieć, jak było naprawdę.

Wicepremier Janusz Piechociński mówił na początku lata, że jeśli na koniec wakacji sprawa nagrywania polityków nie będzie wyjaśniona, powinien powstać nowy rząd. - Z tego co wiem, dziś ma być spotkanie koalicyjne PO i PSL. Mam nadzieję, że wątpliwości zostaną rozwiane - oznajmila rzeczniczka.

Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała również, że na pewno na wtorkowym posiedzeniu klubu będzie mowa o głosowaniu nad powołaniem komisji śledczej w sprawie likwidacji WSI. W jej ocenie, klub Platformy zapewne zagłosuje za tą inicjatywą. Rzeczniczka rządu zaznaczyła, że każde głosowanie w PO, jeśli nie dotyczy spraw światopoglądowych, jest objęte dyscypliną.

Opozycja krytykuje rząd z racji tego, że w kwestii Ukrainy nie widać aktywności premiera i szefa MSZ. Małgorzata Kidawa-Błońska oświadczyła, że premier mówi o sprawie Ukrainy wyraźnie od miesięcy. Stwierdziła, że nie można oceniać jego aktywności na podstawie liczby konferencji prasowych. Jak mówiła, to Polska proponowała wspólne stanowisko UE i sankcje, a jej głos został wysłuchany.

Rzeczniczka rządu zapewniła, że szef MSZ pojawiłby się na posiedzeniu komisji zagranicznej, jeśli zebrałaby się w sprawie Ukrainy. - W tej chwili najważniejszą sprawą jest niedopuszczenie do dalszej eskalacji działań na Ukrainie, zatrzymanie działań rosyjskich. To zadanie dla tych krajów, które mają większe wpływy, jak Niemcy - mówiła.

Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała również, że listy na wybory samorządowe PO i PSL powinny być samodzielne. Ma nadzieję, że ludowcy wesprą Hannę Gronkiewicz-Waltz w wyborach w Warszawie.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image