crop-O7b4wnMBxnvb3cZ_180x130-0.png

Żyrinowski jest osobą, która prowokuje, która przekracza granice w tych wypowiedziach specjalnie, ale jest to rodzaj przemyślanej prowokacji. Mówi to, czego nie można powiedzieć oficjalnie – powiedział Andrzej Halicki z Komisji Spraw Zagranicznych, komentując pogróżki Władimira Żyrinowskiego.

Władimir Żyrinowski jest przekonany, że prezydent Putin podjął już decyzję o rozpoczęciu III wojny światowej. Lider nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) ostrzegł w telewizyjnym wywiadzie, że w wypadku konfliktu zbrojnego między Federacją Rosyjską i Zachodem o Ukrainę Polska i kraje bałtyckie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi.

Wizja III wojny jest przerysowana

Andrzej Halicki uważa, że słowa Żyrinowskiego należy traktować poważnie, ale nie przejmować się wszystkim co mówi. – Żyrinowski już od dawna nie jest wariatem. To rodzaj przemyślanej prowokacji. On w sposób niewypowiedziany mówi to, czego nie może powiedzieć Kreml. Słowa o III wojnie są przerysowane, ale prawdą jest, że Rosja prowadzi działania o charakterze militarnym, a wsparcie separatystów jest faktem – powiedział Andrzej Halicki.

Pomoc humanitarna tylko pod egidą Czerwonego Krzyża

Poseł skomentował również bieżącą sytuację i zamiary Rosji, która wysłała konwój pomocy humanitarnej na Ukrainę. – Jeśli zawartość tych ciężarówek jest rzeczywistą pomocą dla tej ludności cywilnej, to kluczem jest to, co się dzieje na tym odcinku 100 km kontrolowanym przez rebeliantów, tam można przemycić wszystko. Zachowanie tego odcinka jest kluczowe – powiedział Halicki i dodał, że „ważne jest też to, co dzieje się przy konwoju, bo jest tam mnóstwo ludzi”. – Jeśli pomoc humanitarna miałaby być faktem, musiałaby być międzynarodowa i pod egidą Czerwonego Krzyża – stwierdził poseł.

Źródło: tvp.info


bg Image