crop-39j08K1dH43xU6Z_180x130-0.png

- SLD jest w międzynarodówce socjalistycznej, w Parlamencie Europejskim w grupie socjalistycznej, w której nie ma zgody na łamanie praw człowieka i tłumaczenia podszyte ksenofobią - przypomina w wywiadzie dla "Polska The Times" senator Józef Pinior, od dziewięciu lat domagający się wyjaśnienia spraw tajnych więzień CIA w Polsce.

"Orzeczenie Trybunału w Strasburgu oceniam jako niesprawiedliwe i niemoralne" - to słowa Leszka Millera po ogłoszeniu wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że Polska jest winna w sprawie tzw. tajnych więzień CIA. Czuje się Pan współodpowiedzialny za tę niesprawiedliwość i brak moralności?

To chyba jakiś żart? Nie kopie się leżącego, ale to Leszek Miller, który jako premier polskiego rządu zgodził się na prywatne więzienie amerykańskich tajnych służb, ponosi za zaistniałą sytuację odpowiedzialność. Nie tylko moralną, ale też możliwe, że i prawną.

Leszkowi Millerowi wtóruje Radosław Sikorski, szef MSZ, twierdząc, że odszkodowania zasądzone dwóm mężczyznom, w polskim śledztwie mającym status pokrzywdzonych, to dowód myślenia o terrorystach, a nie ich ofiarach.

To klasyczna demagogia i dowód na brak wiedzy o samej sprawie. Trybunał w Strasburgu zasądził dwóm mężczyznom, przebywającym w bazie amerykańskiej w Guantanamo - Abu Zubajdzie i Abd al-Rahimowi al-Nashiriemu - a którzy w polskim śledztwie w sprawie tajnego więzienia CIA w Polsce mają status pokrzywdzonych, odszkodowania za przewlekłość postępowania. Żadnemu z nich strona amerykańska, jak dotąd, nie postawiła zarzutów procesowych, nie stanęli przed sądem, a w dodatku wobec tego pierwszego wycofano się z fantastycznych oskarżeń, bo sami Amerykanie uznali, że zeznania uzyskane w czasie tortur są niewiarygodne. Ten człowiek jest obecnie poważnie chory psychicznie.

Czyli nie staje Pan po stronie ludzi, którzy zginęli w zamachach na World Trade Center w 2001 roku i później w Londynie i Madrycie.

Staję, bo ten spór w ogóle nie dotyczy tego, po czyjej stronie się staje.

A czego?

Rządów prawa w Polsce. Naszego największego osiągnięcia w przełomie demokratycznym w przełomie po 1989 roku. Odpowiedzialności politycznej za złamanie konstytucji.

Bardzo Pan do niej przywiązany. Kiedy media podały w czwartek informację o wyroku, który jest ciosem dla Polski pozycjonującej się jako lider walki o prawa człowieka, od razu pojawiły się komentarze, że godząc się na współpracę antyterrorystyczną ze Stanami Zjednoczonymi, stanęliśmy po właściwej stronie. I teraz płacimy cenę za nie swoje grzechy.

To przypomnę, że za tę właściwą stronę, jak ją pani nazywa, polski wywiad dostał 15 milionów dolarów przywiezione w kartonowych pudłach. Kiedy Europejski Trybunał Praw Człowieka zaczął rozpatrywać skargę obrońców Abd Nasziriego i Abu Zubajdy, okazało się, że w 2002 roku polski parlament zmienił ustawę o wywiadzie tak, by przyjęcie pieniędzy od obcej tajnej służby - do tamtej pory nielegalne - można było zalegalizować. A po odebraniu gratyfikacji znów wprowadzono zmiany, które znów uniemożliwiają branie pieniędzy od obcych wywiadów. A wyrok Trybunału to rzeczywiście cios. Polska, która swoją legendę zbudowała na zrywie solidarnościowym w 1980 roku, na opozycji w czasie stanu wojennego i pokojowej transformacji w 1989 roku, która chce pouczać autorytarny rząd Władimira Putina w kwestii łamania praw człowieka, sama dała przyzwolenie na ich łamanie.

Leszek Miller twierdzi, że polski rząd nie powinien płacić zasądzonych odszkodowań.

To może od razu wypisać się z Europy? I powinien też wiedzieć, że rzeczniczka tego rządu wyraźnie powiedziała, że Polska te odszkodowania wypłaci. (...)

Źródło: gazetawroclawska.pl


bg Image