crop-m8ENZ293W8UZGqu_180x130-0.png

Zdaniem Grzegorza Schetyny, przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Polska powinna się odwołać od decyzji Trybunału w Strasburgu.

Uważam, że ta sprawa i ten wyrok jest bardzo twardy, trudny dla nas. Uważam, że musimy szukać racji w apelacji - powiedział w Trójce Grzegorz Schetyna.

Przypomniał on, że rząd PO w 2008 r. uruchomił postępowanie prokuratorskie i jest ono wciąż niezakończone, a polska strona sugerowała Trybunałowi, by poczekał z wyrokiem do końca śledztwa.

Jak podkreślił przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, Polska to jedyny kraj, który przyznał się do współpracy z CIA.

Żaden z krajów nie przyznaje się do nielegalnych i tajnych operacji współpracy z CIA. My to zrobiliśmy. Ale tu trzeba być konsekwentnym. Nie może być zawieszenia sprawy, trzeba ją wyjaśnić - wyjaśnił.

Zdaniem Grzegorza Schetyny wyrok Trybunału w Strasburgu powinien zmobilizować polską prokuraturę do szybkiego zakończenia postępowania.

Jak zaznaczył gość Trójki, Leszek Miller przez lata zapewniał razem z Aleksandrem Kwaśniewskim polską opinię publiczną, że nie było żadnych więzień CIA. Jego zdaniem były premier powinien się z tego wytłumaczyć.

Dodał, że nie wyobraża sobie, by Polska zapłaciła karę byłym więźniom, którzy złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

To byłby ponury żart, jeżeli z pieniędzy podatników płacilibyśmy dwóm oskarżonym o terroryzm - wyjaśnił.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych odniósł się też do wypowiedzi byłego doradcy prezydenta Putina Andrieja Iłłarionowa, który w rozmowie z "Super Expressem" powiedział, że atak na samolot pasażerski był planowany od dawna i brano pod uwagę zestrzelenie polskiej maszyny.

Dopóki nie zostanie powołana komisja międzynarodowa, będziemy świadkami takich sensacji. To jest absurd. Wiadomo kto zestrzelił, wiadomo jakiej rakiety użył, wiadomo od kogo ją otrzymał. Potrzebna jest wiarygodna ocena tej sytuacji w Europie i na świecie – mówił Grzegorz Schetyna.

Poseł pochwalił też decyzję o odwołaniu Roku Rosji w Polsce. - Nie ma dobrego momentu na takie trudne decyzje, ale uważam, że ona jest dobra. Gdybyśmy weszli w ten rok, zły byłby kontekst tych wszystkich wydarzeń. Nie chciałbym być świadkiem przerywania koncertów - powiedział. - Dzisiaj relacje polsko-rosyjskie są trudne, są na zakręcie i nie powinniśmy dodatkowo dostarczać złych emocji - dodał.

Według Grzegorza Schetyny samorozwiązanie ukraińskiego rządu, do którego doszło w czwartek, było kwestią czasu. - Po wyborach prezydenckich, po zwycięstwie prezydenta Poroszenki sytuacja na Ukrainie stała się inna. Stara Rada Najwyższa, stary parlament, nowy prezydent. Wiadomo, że kwestią czasu jest przeprowadzenie wyborów - powiedział.

Poseł przyznał też w Trójce, że bierze pod uwagę kandydowanie na szefa Platformy Obywatelskiej, jeśli Donald Tusk zdecyduje się na stanowisko w Brukseli.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image