crop-0HW1fUfoN1AsO24_180x130-0.png

Polska współpracowała w koalicji antyterrorystycznej, przez co natychmiast stała się jej aktywnym członkiem. Zawsze polski głos był mocny i stanowczy. Polska zawsze mówiła mocnym głosem o konieczności respektowania norm demokratycznych – mówił gość „Polityki przy kawie” TVP 1 Andrzej Halicki

Czarne chmury nad Polską nie zawisły. To nieprzyjemne, że wydano takie orzeczenie, ale wolałbym taką postawę, jaką prezentuje Aleksander Kwaśniewski, bo wydaje się ona zgodna z faktami, niż pójście w zaparte – powiedział Andrzej Halicki. Poseł skrytykował tym samym Leszka Millera, który stwierdził, że „Europejski Trybunał Praw Człowieka jest trybunałem terrorystów”.

To pójście w zaparte jest niepoważne – dodał poseł. – Jeżeli słyszę wymawiane jednym oddechem takie stwierdzenie, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, to „trybunał współpracy z terrorystami”, to jest to absurd. Tego rodzaju zdania nie powinny paść, niezależnie od poczucia błędu, które się ma – podkreślił Andrzej Halicki.

Polityk zgodził się jednocześnie z postawą, którą zaprezentował wczoraj Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent, za czasów urzędowania którego miały się w Polsce znajdować tajne więzienia CIA stwierdził: – Szanuję wyroki niezawisłych sądów, ale ich nie komentuję.

Polska współpracowała w koalicji antyterrorystycznej, przez co natychmiast stała się jej aktywnym członkiem. Zawsze polski głos był mocny i stanowczy i zawsze Polska mówiła mocnym głosem o konieczności respektowania norm demokratycznych – mówił w kontekście wczorajszego wyroku Trybunału w Strasburgu, zgodnie z którym Polska ma zapłacić 100 tys. euro al-Nashiriemu i 130 tys. euro Abu Zubajdzie, którzy twierdzą, że byli przetrzymywani w więzieniu CIA na terenie naszego kraju.

W przypadku tej kwestii trzeba by sięgnąć do wiedzy, której my nie mamy, ale na temat której powinni się wypowiedzieć premier Miller, czy prezydent Kwaśniewski: na jakiej zasadzie i jak szeroko ta współpraca była określona – powiedział Andrzej Halicki.

Jeżeli to był błąd nieświadomy, to jest to „inna wina”, a jeżeli świadomy, to są tego oczywiście inne konsekwencje – podkreślił poseł.

Źródło: tvp.info


bg Image