crop-C6BwUx6S2flmHaK_180x130-0.png

Prawdopodobnie nie było żadnego polskiego obywatela na pokładzie tego samolotu - powiedziała rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, na temat katastrofy malezyjskiego samolotu na terytorium wschodniej Ukrainy.

"Przemysław Szubartowicz: Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik rządu. Dzień dobry, pani minister.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Dzień dobry, witam.

Wczoraj premier spotkał się z szefem MON w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie. Tomasz Siemoniak przedstawił pierwszy raport w tej sprawie. Czy wiemy, jakie są efekty, i wiemy, jakie są już pierwsze ustalenia?

Tak naprawdę wiemy bardzo mało, wiemy właściwie to samo, co w tej chwili, o czym mówi świat, wiemy na pewno, że samolot zginął nad terytorium Ukrainy, że spadł z dużej wysokości. Wszystko wskazuje na to,  że został zestrzelony, prawdopodobnie właśnie tą bronią typu ziemia-powietrze, ale to wiemy z takich spekulacji, nie ma potwierdzeń, kto to zrobił, dlaczego to zrobił. Wskazuje to tylko tak naprawdę, że przeszliśmy do porządku dziennego nad tym, że na Ukrainie ciągle trwają działania wojenne, bo właściwie codziennie słyszymy o tym, że dochodzi do jakichś aktów przemocy, że zostają zestrzelone samoloty ukraińskie, ale to były samoloty do tej pory wojskowe. Tutaj stało się inaczej i cały świat zwrócił uwagę na Ukrainę, że tam rzeczywiście dzieją się rzeczy straszne i tak naprawdę chyba będzie potrzeba bardzo dużo czasu, żeby precyzyjnie określić, dlaczego tak się stało.

Wyjaśnienie tej sprawy oczywiście to jest ważna sprawa, a społeczność międzynarodowa powinna się do tego włączyć, tak mówią wszyscy i mówią eksperci...

Chyba tak, bo chyba państwo ukraińskie nie ma jeszcze doświadczenia w badaniu takich spraw i tutaj na pewno pomoc międzynarodowa będzie potrzebna. Na pewno już zadeklarowała pomoc Holandia, ale to musi potrwać.

Premier będzie się spotykał jeszcze dzisiaj z Tomaszem Siemoniakiem, ale nie tylko, bo także z Radosławem Sikorskim, także z Bartłomiejem Sienkiewiczem. O czym będzie premier chciał rozmawiać z ministrami w tej sprawie? Jakie działania trzeba teraz podjąć?

Na pewno trzeba zastano... przede wszystkim zebrać... Pan premier pozna te informacje, które spłynęły w ciągu ostatnich godzin, bo przecież ta sytuacja jest dynamiczna, te informacje pojawiają się, niektóre są sprawdzane, niektóre... jest ich coraz więcej. Prawdopodobnie nie było żadnego polskiego obywatela na pokładzie tego samolotu...

Ale prawdopodobnie. To jest już w pełni ustalone?

Ja mam informacje sprzed pół godziny ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale mogło być jeszcze tak, że ktoś miał podwójne obywatelstwo i to jeszcze trzeba sprawdzić, ale na dziewięćdziesiąt parę procent nie było polskiego obywatela.

Czy po tym zdarzeniu Polska powinna zweryfikować, zmienić swoją politykę, jeśli chodzi o sytuację ukraińsko-rosyjską, czy będzie zmiana...?

Wydaje mi się, że Polska jako... Naprawdę polska polityka zagraniczna w sprawie Ukrainy i stosunków rosyjsko-ukraińskich jest właściwa i chyba jesteśmy cały czas tym krajem, który nazywa rzeczy po imieniu, to, co dzieje się na terenie Ukrainy i o problemach, które tam się dzieją. Chyba Europa inaczej spojrzała, bo wiele krajów bardzo letnio traktowało sytuację na Ukrainie dopóki to ich nie dotyczyło. W tej chwili dotyczyło to społeczności europejskiej, krajów, które tak dosyć delikatnie oceniały tę sytuację. Tak że na pewno będą musiały zweryfikować swoje podejście do tego konfliktu.

Jeszcze chciałem spytać o te rozmowy premiera z ministrami. Czy to oznacza, że premier chce się tylko dowiedzieć na przykład właśnie o to, czy ktoś z polskich obywateli zginął, czy też będą panowie omawiać może nową strategię albo polityczną strategię, jeśli chodzi o postępowanie teraz, w tej chwili?

Na pewno przede wszystkim potrzebne są informacje o tym, czy byli obywatele polscy, czy możemy w jakiś sposób pomóc Ukrainie w badaniu tej sprawy, ale także zastanawiać się, jaki to ma wpływ na sytuację międzynarodową w danej chwili. Takie rozmowy zawsze są prowadzone. Mam nadzieję, że po dzisiejszej tej wiedzy będziemy mieli więcej.

Pani minister, bo premier mówił, że decyzje Unii Europejskiej w sprawie Ukrainy to taka dla niego umiarkowana satysfakcja, mówił to po szczycie, który się niedawno zakończył w Brukseli. To jest decyzja o kolejnych sankcjach wobec Rosji. Czy premier zmieni teraz zdanie? Czy należałoby zmienić teraz zdanie, jeśli chodzi o postawę Polski, ale w tym także Unii Europejskiej?

Znaczy postawa wobec Rosji musi być jednolita w całej Europie, wtedy będzie miała znaczenie. Natomiast jeżeli poszczególne kraje będą o tym mówiły i nie będzie to jednolity głos, będzie to osłabione. Rzeczywiście na ostatnim szczycie Unii wprowadzono nowe sankcje, z punktu widzenia Europy dosyć znaczące, Rosja stara się robić swoje kontrdziałania, tak że widać, że to nie jest jeszcze to, co zrobiłoby taką terapię wstrząsowo, żeby Rosja zatrzymała się, no ale Europa musi wybrać taką drogę, że będzie akceptowana przez wszystkie kraje europejskie, to jest bardzo trudne.

Pytając o to, czy się zmieni polityka polska po tym wypadku, po tej katastrofie, po tym akcie terroru, jak mówi już Petro Poroszenko, chodziło mi także o to, czy Polska będzie w inny sposób teraz wspierać Ukrainę, może zmieni politykę, jeśli chodzi o Rosję, być może zmieni się akcent tej polityki. No bo jeśli do tej pory próbowaliśmy np. poprzez proponowanie unii energetycznej nadawać pewnie ton, no bo być może także w tym wypadku premier powinien zająć jakieś stanowisko.

Na pewno tak, ale ja mówię, w tej chwili mówimy o różnych spekulacjach, tak naprawdę jedno, co jest pewne, to, że samolot spadł na ziemię, że prawdopodobnie został zestrzelony. I to jest bardzo dużo, ale jednocześnie nie pozwala to na bardzo radykalną ocenę, dlatego że możliwe, że to było działanie przypadkowe, że nie było to skierowane przeciwko samolotowi pasażerskiemu, co nie zmienia faktu, że wydarzyła się tragedia. Dlatego na razie trzeba bardzo racjonalnie do tego podchodzić, a polska polityka w sprawie Ukrainy i Rosji wydaje mi się, że jest dosyć konsekwentna i dosyć stanowcza i chyba tutaj niewiele trzeba zmieniać. (...)"

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image