crop-91sB3agCI0891qp_180x130-0.png

- Warto podkreślić fakt, że prokuratura i służby działają niezależnie. Ja się cieszę, że to nie jest tak, że politycy sterują tym, co się dzieje w prokuraturze. Nikt nie jest oszczędzany - powiedziała Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Urszula Augustyn, odnosząc się do kwestii przeszukania dokonanego przez CBA w biurze szefa klubu PSL Jana Burego.
Urszula Augustyn zaznaczyła, że piątkowe wystąpienie Waldemara Pawlaka w Sejmie, gdy wbrew swojemu klubowi domagał się przesunięcia głosowania nad wotum nieufności wobec ministra Bartłomieja Sienkiewicza, nie oznacza problemów w koalicji. - To są problemy wewnętrzne i niesnaski w klubie PSL. Myślę, że koledzy muszą sami sobie dać radę z porządkami wewnętrznymi - zauważyła wiceprzewodnicząca klubu.

Jak podkreśliła, to premier decyduje o zmianach personalnych w rządzie i należy pozwolić mu podejmować decyzje w tym zakresie. - Koalicjant zachował się naprawdę odpowiedzialnie - dodała.

Pani poseł odniosła się również do akcji "Dzieci Chazana" przeprowadzonej przez Twój Ruch. Działacze wyszli na ulice Wołomina ze zdjęciami zdeformowanych płodów. Sprzeciwiali się w ten sposób zastosowaniu klauzuli sumienia przez cały tamtejszy szpital.

- To jest zbyt poważny problem, żeby go rozwiązywać na ulicy. Jeżeli mówimy o ludzkim życiu, to nie powinno być przy tej rozmowie tak wielkich emocji. One są po jednej i po drugiej stronie. W takich sytuacjach, gdy jedna i druga strona traci rozsądek i posługuje się dziwnymi metodami, nigdy nie dojdziemy do rozsądnego rozwiązania - podkreśliła.

- Nie sądzę, że potrzebna jest likwidacja klauzuli sumienia, ale jednocześnie ważne jest, by było przestrzegane prawo. Prawo jest zapisane w taki sposób, że ono klauzuli sumienia nie przeszkadza, ani klauzula sumienia nie przeszkadza prawu - dodała.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image