crop-Xo24ZsqN2VaTH7K_180x130-0.png

Czekam na ustalenia prokuratury. Ona jest "właścicielem" wszystkich taśm i ona prowadzi postępowanie. - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Grzegorz Schetyna.

"Super Express": - Zacznijmy lżej, od polityki międzynarodowej. Znany kibic piłkarski odpowie: Argentyna czy Niemcy?

Grzegorz Schetyna: - Od pierwszego meczu kibicowałem drużynom europejskim. Pamiętam te mecze w 1986 roku, kiedy Argentyna wygrała 3:2 i potem 1:0 - 4 lata później. To jest taki powrót do przeszłości, do piłki lat 80.

Czyli kibicuje pan Niemcom?

Kibicuję Europie i będę kibicował Niemcom. Wydaje mi się, że jednak Niemcy wygrają. Trochę na przekór chciałbym, żeby w Ameryce to europejska drużyna wzniosła w górę puchar.

Przejdźmy do poważniejszych spraw. Prof. Gliński powiedział w Sejmie: "Rząd PO to sitwa infantylnych facetów w krótkich spodenkach, którzy przy ośmiorniczkach zastanawiają się, jak trwać przy korycie".

Poetyka wczorajszego dnia i debaty.

Gliński nigdy tak nie mówił, nie używał takiego języka.

16 miesięcy temu był bardziej otwarty, mówił o potrzebach, o wyzwaniach...

Może już nadeszła pora, żeby mówić takim językiem?

Nie, bo to psuje debatę publiczną. Ta agresja i te złe emocje zostają. Prof. Gliński jako człowiek bezpartyjny i otwarty 16 miesięcy temu starał się budować nową jakość polityczną. Teraz, gdy mówi takim językiem, to znaczy, że polska polityka idzie w taką stronę.

Ale ta debata chyba była psuta przez liderów. Tusk mówił o tchórzostwie, a Kaczyński o "mentalności knajacko-dresiarskiej".

Tak, ale to jest pojedynek na szczycie.

Dobrze, że jest?

Ci dwaj liderzy zapełniają całą przestrzeń polityczną w Polsce. W takiej debacie jak ta w środę nie ma nikogo innego. Nawet jak ktoś chce to przełamywać i używać słów - jak Palikot czy nie mówić - jak Miller, to go nie ma.

Niesiołowski mówi, że nie było żadnej afery taśmowej. Była czy nie?

Sprawa nie jest zakończona.

Ale czy w ogóle jest sprawa?

Jest. Uważam, że trzeba ją wyjaśnić, bo pytań jest zbyt wiele. Trzeba powiedzieć, co i dlaczego zostało nagrane, i przez kogo. Mieć pełną wiedzę. Na przyszłość ważne jest, żeby klasa polityczna wyciągnęła wnioski z tego, czego wysłuchała i co się wydarzyło.

Jak była afera hazardowa, to natychmiast zostały wyciągnięte wnioski, m.in. w ten sposób, że premier przyjął pana dymisję.

Tak, ale ta sprawa została ujawniona, wyjaśniona i była jasna.

Była komisja śledcza.

Potem prokuratura umorzyła postępowanie i okazało się, że nie ma żadnych wniosków oprócz tych personalnych. Sześć osób odeszło z rządu.

Tutaj też powinna być komisja śledcza?

Sprawę prowadzi zespół ABW i KGP oraz prokuratura. Muszą ją wyjaśnić i wtedy będziemy mogli podjąć decyzję.

Ale o komisji śledczej nie decyduje prokuratura. Chciałby pan, żeby powstała?

Czekam na ustalenia prokuratury. Ona jest "właścicielem" wszystkich taśm i ona prowadzi postępowanie.

Nie wiadomo, czy wszystkich.

Tych, które zabezpieczyła.

Występuje pan jako bohater jednej taśmy. Cytat z Sikorskiego: "Boję się, że Grzesiu się odwinie. On jest z żulii lwowskiej".

Minister Sikorski przepraszał mnie za to niezręczne sformułowanie.

Zadzwonił?

Tak, jeszcze przed ujawnieniem taśm, więc byłem zszokowany.

Ale jak to, skąd wiedział? Pamiętał, co mówił?

Może zaczął sobie przypominać.

I co powiedział?

"Przepraszam, niezręcznie się wyraziłem".

O co mu chodziło z żulią lwowską?

Pewnie przyjdzie do tego miłego miejsca i pan go o wszystko wypyta.

Pan ma przodków ze Lwowa?

Ojca. Cała rodzina mieszkała na Łyczakowie. Dziadek był urzędnikiem sądowym.

Ale tam nie ma żuli lwowskich.

Nie. Pomylił i dzielnice, i historię Lwowa. Źle odczytał Łyczaków jako kod najbardziej lwowskiego Lwowa. Przecież tam mieszkał także Zbigniew Herbert.

To część wypowiedzi. Ważniejsza jest inna: "Boję się, że się odwinie". W niej Grzegorz Schetyna jest silny, może się zemścić.

Sądzę, że chodziło o pewne niezamknięte sprawy w PO.

Jakie mianowicie? Protasiewicz?

Proszę jego pytać, nie rozmawialiśmy o konkretnych sprawach.

Bardzo lubię memy, które się pojawiają. Np. z panem, na którym jest napis: "To bardzo niedobrze, że afera taśmowa ujrzała światło dzienne". Na zdjęciu śmieje się pan tak jak teraz.

Lubię się uśmiechać. Memy świadczą bardzo dobrze o internautach, ich wyobraźni i poczuciu humoru. Ja mam takie angielskie poczucie humoru i niektóre memy bardzo mi się podobają.

Ale świadczą o schadenfreude, które pan być może odczuwa z powodu tego, że coś takiego wypłynęło. PO wymaga oczyszczenia?

Rozmowy prywatne, nieformalne zdarzają się każdemu. Nie każdy przez 24 godziny siedzi w pracy nad papierami. Tylko trzeba wiedzieć, że politykę robi się w gabinetach i miejscach do tego przeznaczonych. W restauracji można po prostu się uśmiechnąć i odstresować. Taśmy to nauczka na lata dla całej klasy politycznej. (...)

Źródło: se.pl


bg Image