crop-M3WKmP8V7VZ3V7h_180x130-0.png

Dobre uczenie interpretowania czytanego tekstu, podstawowych umiejętności matematycznych czy rozumowania w naukach przyrodniczych to krok w dobrym kierunku, z którego polscy nauczyciele, a także ministrowie, mogą być dumni - napisała była Minister Edukacji Narodowej, Katarzyna Hall.

"Od 25 lat zajmuję się zarządzaniem edukacją i zabieram publicznie głos na tematy edukacyjne. Gdy przeczytałam tekst Artura Grabka „Polska szkoła 25 lat później" (31 maja 2014 r.), odczułam potrzebę jego istotnego uzupełnienia („Nie przeoczmy sukcesów" , „Rz" z 10 czerwca 2014 r.). Spotkało się ono z zarzutem, że nie piszę o swojej roli w przemianach polskiej edukacji.

Tak się składa, że w bardzo dla mnie wzruszającym dniu zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego na prezydenta Rzeczypospolitej zostałam najdłużej urzędującym ministrem edukacji III Rzeczypospolitej. Tymczasem, licząc dni, w ciągu których dane było pracować kolejnym ministrom edukacji, łatwo zauważyć, że nie wszyscy mieli szansę przygotować i wdrożyć jakąkolwiek istotną zmianę. Proces przygotowywania prawa jest długi, prawo oświatowe – złożone, a na skutki zmian czeka się wiele lat.

Nawet pełna kadencja na stanowisku szefa resortu to mało czasu. Każdy z urzędujących ministrów odpowiedzialnych za polską edukację tylko kontynuuje lub koryguje to, co pozostawili poprzednicy.

Ministrowi Mirosławowi Handkemu (przede mną najdłużej urzędującemu ze wszystkich ministrów edukacji) zawdzięczamy obecność Polski w wielu międzynarodowych badaniach. Bez badań nie wiedzielibyśmy, co warto i trzeba zmieniać. Gdy przyszłam do MEN, okazało się, że środki europejskie na badania edukacyjne i na przygotowanie podstawy programowej są już zaplanowane. Zastałam też zespół ekspercki takie zmiany rekomendujący. Sama zostawiłam wiele nadających się do kontynuowania projektów, które mogły przynieść owoce w kolejnych latach.

Sukcesy poprzedników

W kolejnych trzech pierwszych rządach III Rzeczypospolitej za edukację odpowiadała wiceminister Anna Radziwiłł i chyba przede wszystkim temu, że pomagała ona kilku kolejnym ministrom, zawdzięczamy nową – do dziś obowiązującą, z wieloma późniejszymi zmianami – ustawę o systemie oświaty z 7 września 1991 roku. Przygotowanie tej ustawy zaczęło się na samym początku pracy rządu Tadeusza Mazowieckiego, a zajęło dwa lata. Przydałoby się pewnie już ten dokument napisać od nowa, ale cały czas tylko go korygujemy.

W rządzie Hanny Suchockiej wiceministrami zajmującymi się edukacją byli Kazimierz Marcinkiewicz i Anna Urbanowicz. Pamiętam, że za ich czasów nastąpiło lepsze opisanie w prawie oświaty niepublicznej i podjęte zostały systematyczne kontakty z reprezentantami tego środowiska. Ci ministrowie mieli też całkiem interesujące pomysły na zmiany w statusie nauczycieli, których nie zdążyli już wdrożyć. Ciekawe, czy obecnej minister uda się w końcu zrealizować przygotowywane od ponad trzech lat zmiany w Karcie nauczyciela.

Za ministra Wiatra organizowane były – dość profesjonalnie i kompleksowo – prace nad podstawą programową, których jednak nie udało się sfinalizować. (...)"

Źródło: rp.pl


bg Image